51. Rajd Festiwalowy 2020 odwołany
Prodrive zainteresowany pomocą w budowie respiratorów w Wielkiej Brytanii
Pięć biegów w samochodach WRC od 2022 roku
Marcin Stefanik: “Tak naprawdę chciałem jeździć na motorze crossowym, a dopiero na drugim miejscu były rajdy” – wywiad
ERC: Rajd Wysp Kanaryjskich 2020 ostatnią rundą sezonu
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP

Wygrany Power Stage na osłodę

fot. Maciej Niechwiadowicz

Łukasz Byśkiniewicz i zastępujący Maćka Wisławskiego Bartłomiej Boba wystartowali w 50. Rajdzie Dolnośląskim. Była to piąta runda Castrol Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, tradycyjnie rozgrywana w Kotlinie Kłodzkiej. Załoga TVN TURBO przez większą część rajdu zmagała się z przeciwnościami losu. Drobna usterka techniczna przekreśliła szanse na wysokie miejsce w klasyfikacji aut przednionapędowych. Byśkiniewicz i Boba swój potencjał pokazali na ostatnim dodatkowo punktowanym odcinku Power Stage w centrum Kłodzka, który wygrali.

Łukasz Byśkiniewicz:

Rajd rozegrał się dla nas na trasie dojazdowej do trzeciego odcinka specjalnego. Na wyświetlaczu pojawił się alert temperatury wody. Okazało się, że urwało się koło pasowe na alternatorze i spadł pasek. Nie ukończyliśmy pierwszego dnia rajdu za co otrzymaliśmy karę czasową. Powróciliśmy do rywalizacji drugiego dnia, ale przez większą część jazdy skupiałem się na znalezieniu odpowiednich ustawień zawieszenia. Gdy to się udało wygraliśmy ostatni odcinek tzw. Power Stage na ulicach Kłodzka, za co otrzymaliśmy dodatkowe punkty. Jechałem pierwszy raz po groźnym wypadku na Rajdzie Rzeszowskim z nowym pilotem Bartłomiejem Bobą. Raz już razem startowaliśmy, ale i tak trzeba było się przyzwyczaić do nowego głosu. Plan wykonany bo jesteśmy na mecie. Oczywiście ambicje sportowe są znacznie wyżej. Chciałbym podziękować naszym partnerom za wsparcie: NOVOL, TEKOM Technologia, I-Planet Radom, Modesto, a także szefom kanałów grupy TVN za zaangażowanie medialne.

Bartłomiej Boba:

Rajd Dolnośląski okazał się dla nas skomplikowany. Cieszę się, że wygraliśmy ostatni odcinek specjalny w Kłodzku w klasyfikacji aut z napędem na jedną oś oraz w klasie. To taka wisienka na torcie. Łukasz jeździ bardzo wyścigowym, torowym stylem wykonując mało ruchów kierownicą. To mi się podoba. Gdy jest mniej przyczepnie i pojawia się błoto wybiera opcję jazdy bezpiecznej.








Do Góry