Sebastien Ogier nie żałuję współpracy z Citroen Racing
Pierre Budar wyjaśnia przyczyny odejścia Sebastiena Ogiera z Citroen Racing
Citroen Racing opuszcza WRC po odejściu Sebastiena Ogiera
57. Rajd Barbórka 2019 – jaki będzie?
Sordo i Mikkelsen w Monza Rally Show 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: WRC

Volkswagen Motorsport ponownie w czołówce

Cóż to była za walka! Po raz kolejny załogi Volkswagena odegrały czołowe role w teatrze zwanym Rajdowymi Mistrzostwami Świata. Tegoroczny, drugi już spekakl był niezwykle dramatyczny i emocjonujący, a rozegrał się w zimowych warunkach Szwecji i Norwegii.

Do ostatniego odcinka specjalnego o zwycięstwo z Thierrym Neuvillem walczyło dwóch zawodników VW Motorsport, Sébastien Ogier i Andreas Mikkelsen. Jak okazało się na mecie, doświadczenie i dwa tytuły Mistrza Świata, które zdobył Francuz, nie były przypadkowe. Wygrał on ostatni odcinek i jednocześnie całą klasyfikację Rajdu Szwecji. Ta próba była także rozgrywana jako “power stage” i tym samym kierowca zapewnił ekipie z Wolfsburga dwudzieste (na 27 rozegranych) zwycięstwo w tych próbach. – Niewiarygodny finał. Jestem bardzo dumny z tej wygranej. Jest to z pewnością jedna z moich najlepszych. Pierwszy raz zwyciężałem tutaj przed dwoma laty, kiedy pobiłem Sébastiena Loeba. To było fantastyczne, ale tegoroczna edycja wymagała jeszcze większej walki. To była z pewnością jedna z najbardziej ekscytujących i ciekawych końcówek rajdu – nie tylko dla fanów, ale również i dla mnie. Oczywiście szkoda mi Andreasa, który był tak bardzo blisko swojego pierwszego triumfu w WRC, był niezwykle zaangażowany w walkę z nami. Jestem jednak pewien, że to nie ostatni raz gdy toczymy taki pojedynek. On i Thierry Neuville stworzyli imponujące zmagania – skomentował zwycięstwo Ogier.

fot. Volkswagen Motorsport

fot. Volkswagen Motorsport

Przejazd ostatniego odcinka specjalnego Szwecji z pewnością na długo zapamięta wspomniany Mikkelsen, który ze łzami w oczach komentował na mecie popełniony przez siebie błąd. Być może pozbawił go on zwycięstwa w rajdzie. – Zrobiliśmy co w naszej mocy, aż do finałowych metrów, ale niestety przegraliśmy w końcówce. Nigdy nie marzyłem, że pewnego dnia będę stał rozczarowany na podium. Jeszcze nigdy nie wygrałem, w całej mojej karierze. Tym razem miałem okazję to zrobić, jednak zwycięstwo przeszło obok nosa, tak blisko. Zrobiłem mały błąd, obróciłem się i straciłem tę szansę. To jest bardzo gorzkie i rozczarowujące, choć możemy być dumni, że tyle udało nam się osiągnąć podczas tego tygodnia. Jestem jednak pewien, że to tylko kwestia czasu, aż zwyciężę po raz pierwszy. Dołożymy teraz wszelkich starań, aby rywalizować podobnie w Meksyku.

fot. Volkswagen Motorsport

fot. Volkswagen Motorsport

Po ubiegłorocznym zwycięstwie bez żadnych punktów z Szwecji wyjeżdża Jari-Matti Latvala, do tej rundy zajmujący drugie miejsce w klasyfikacji sezonowej. Wycofał się on z rajdu przed metą, a wszystko po to, aby skorzystać z nowych części w nadchodzącej rundzie. Regulamin narzuca zawodnikom, którzy ukończyli Rajd Szwecji jazdę na tych samych podzespołach jeszcze w Meksyku i Argentynie. Latvala przechytrzył nieco zapis i dzięki nieukończonym zawodom może skorzystać w nowych części. – Co za szalony tydzień – mówił na mecie Fin. – Szkoda mi Andreasa, któremu nie udało się zapewnić swojego pierwszego zwycięstwa w WRC. Gratuluję również Sébastienowi. Naprawdę zdobył 28 punktów. Osobiście muszę poszukać pozytywów tego weekendu. Popełniłem błąd i przez to nie liczyłem się już w wynikach. To dało mi czas na wypróbowanie kilku nowych set-upów i widziałem poprawę w wynikach. Teraz rozumiem nowe Polo jeszcze lepiej i było to dzisiaj widoczne. To dopiero początek sezonu i wciąż można być w grze. Moja pozycja startowa na pewno będzie atutem w Meksyku, a ja postaram się tam zaatakować.








Do Góry