Kajetan Kajetanowicz pojedzie w siedmiu rundach WRC 3
4. Rally Ireco Motorsport – 1. runda MRF Tarmac Masters 2020 – ponad 100 załóg na wirtualnej liście zgłoszeń
FIA Rally Star – nowe szczegóły
Chorwacja zainteresowana rundą WRC
WRC: przetarg na układ hybrydowy już w kwietniu
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP

Testy Colina z Adamem Małyszem

Tuż przed ostatnią rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski zespół GO+Cars Colin Team testował w okolicach Lubeni swojego Forda Fiestę R5. W przygotowaniach do startu w Bieszczadach uczestniczył także Adam Małysz, który szkoli się pod okiem Jakuba Brzezińskiego przed nadchodzącym Rajdem Dakar.

To będzie już trzeci start załogi Brzeziński-Boba w czteronapędowej Fieście R5 obsługiwanej przez krakowski Race Rent. Dotychczas kierowcy z Poznania udało się wywalczyć czwarte miejsce w Rajdzie Wisły i drugie w Rajdzie Dolnośląskim. Zespół testował Forda na dwóch odcinkach specjalnych w okolicy Lubeni pod Rzeszowem. Skupiono się na dopracowaniu ustawień zawieszenia.

Jakub „Colin” Brzeziński: W trudnych, deszczowych warunkach testowaliśmy pod Lubenią ustawienia naszej Fiesty R5 przed zbliżającym się Rajdem Arłamów. Dzięki temu mieliśmy okazję pojeździć na nawierzchni z dużą ilością wody i o różnej przyczepności asfaltu. Pracowaliśmy także nad optymalnym hamowaniem. W naszych testach wziął udział Adam Małysz, którego przygotowuję do startu w zbliżającym się Rajdzie Dakar. Szkolenia rajdowe, którymi zajmuje się na co dzień dają mi także możliwość częstego kontaktu z samochodem. Podczas Rajdu Arłamów z pewnością trzy załogi będą walczyć końcowy tytuł Mistrza Polski. My pojedziemy swoim tempem, bowiem wciąż musimy uczyć się możliwości tego auta przed RSMP 2016. Ten sezon był dla mnie wspaniały. To właściwie spełnienie moich marzeń. Starty samochodem R5, nowy zespół, nowi sponsorzy i partnerzy. Wszystko to spowodowało, że czuję ogromną radość z każdego startu i jednocześnie wdzięczność za przychylność losu.

Bartłomiej Boba: Rajd Arłamów to będzie już nasz trzeci start w Fordzie Fiesta R5. Bieszczadzkie odcinki specjalne są kręte, wąskie i trudne techniczne, ale mam nadzieję, że będziemy je pokonywać dobrym tempem. Colin coraz pewniej czuje się w tym samochodzie, chociaż mamy wciąż świadomość ile pracy trzeba jeszcze wykonać, że wykorzystać możliwości auta na 100 procent. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział: każdy przejechany rajd wiąże się m.in. z jakąś ilością drobnych błędów. Im miej się ich popełnia tym miejsce na mecie jest wyższe. Trzymajcie za nas kciuki w Arłamowie, a my jak zwykle postaramy się pojechać najlepiej jak potrafimy.








Do Góry