Hyundai rozważa drugi zespół w WRC
Subaru Poland Rally Team odchodzi z RSMP
57. Rajd Barbórka 2019 – Robert Luty i Marcin Celiński najlepsi w historykach
57. Rajd Barbórka 2019 – Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak ponownie najlepsi
57. Rajd Barbórka 2019 – 28 samochodów historycznych na liście
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Kartka z kalendarza, WRC

Sezon 1998: zadecydowało tylko trzysta metrów

Rok 1998. Rajdowe zmagania w Polsce wygrywa jeżdżący Toyotą Corollą WRC Robert Gryczyński, triumfując w dwóch z siedmiu rozegranych rund – Zimowy Rajd Dolnośląski i Kormoran. Mimo wygranych trzech rajdów (Elmot, Wisły i Karkonoski) pozycję niżej kończy Janusz Kulig, za kierownicą agresywnego Renault Mégane Maxi. Podium uzupełnia jednocześnie pierwszy zawodnik grupy N, Piotr Świeboda (Mitsubishi Lancer Evo IV).

W Rajdowych Mistrzostwach Świata rozgrywanych było wtedy trzynaście rund. W zmaganiach rywalizują cztery zespoły, Mitsubishi Ralliart, Toyota Castrol Team, 555 Subaru WRT i Ford Motor Co Ltd. Od Finlandii (czwarta runda od końca) dołącza również Seat Sport z Cordobą. Początek rozgrywany tradycyjnie w Monako to triumf Carlosa Sainza, pilotowanego przez Luisa Moyę (Toyota Corolla WRC). Do mety nie dociera główny pretendent i aktualny mistrz świata, Tommi Mäkinen (Mitsubishi Lancer Evo IV), który nie składa broni i wygrywa drugą rundę, Rajd Szwecji. W Rajdzie Safari zwycięża Richard Burns (Mitsubishi Carisma GT Evo IV), w Portugalii najszybszy jest Colin McRae (Subaru Impreza S4 WRC ’98).

fot. Toyota Motorsport GmbH

fot. Toyota Motorsport GmbH

Piąta runda w Katalonii to piąty zwycięzca – Didier Auriol, jeżdżący podobnie jak Sainz Corollą, we Francji natomiast ponownie wygrywa McRae i to on na półmetku lideruje w klasyfikacji mistrzostw. Rajd Argentyny wygrywa słabo do tej pory radzący sobie Mäkinen, już za kierownicą Evo V, które zadebiutowało w Katalonii. Akropol należy do McRae, w Nowej Zelandii natomiast do głosu dochodzi Sainz. Kolejne trzy rundy, Finlandię, Sanremo i Australię zapisuje na swoje konto Mäkinen, przed finałową rundą posiadający dwa punkty przewagi nad Sainzem. Trzeci w klasyfikacji jest McRae, który ze stratą 13 punktów nie ma już szans na awans, musi jednak być na mecie, ponieważ w przypadku wygranej czwartego w klasyfikacji Kankkunena może on stracić miejsce na podium (o jeden punkt). Wystarczy więc szóste miejsce.

Zapowiadała się zatem zacięta walka, przede wszystkim pomiędzy Finem i Hiszpanem. Jeden z nich musi wygrać – nie ma innej możliwości. Nie będzie to jednak łatwe, na liście zgłoszeń znalazło się blisko 180 samochodów, w tym około 25 klasy WRC. Wśród nich również Polacy, Krzysztof Hołowczyc i Maciej Wisławski (Subaru Impreza S3 WRC ’97). Pierwszy odcinek (prolog) to wygrana Colina McRae, z którym zremisował jego brat Alister. Piąty był Sainz (+0,5s), jedenasty Mäkinen (+1,8s). Kolejne odcinki to również zwycięstwa Colina, Hołowczyc finiszuje trzeci i czwarty odcinek na drugich pozycjach, wzbudzając tym niemałą sensację.

Na piątej próbie, Millbrook 1 (7,13km), dochodzi do dramatu aktualnego lidera klasyfikacji mistrzostw świata, Tommiego Mäkinena. Na jednym z zakrętów asfaltowej partii rozlany był olej, pozostałość po awarii samochodu Nigela Barnetta, startującego w historycznym rajdzie Hillmanem Imp Californian. Nikt z zabezpieczających nie uprzedził Fina, który urywa w tym miejscu koło i w efektowny sposób, na trzech pozostałych, próbuje dojechać do mety. Choć z góry skazany jest na porażkę, Mäkinen próbuje jechać dalej, jednak zatrzymuje go brytyjska policja i praktycznie żegna się z trzecim z rzędu tytułem. Wszyscy współczuli zawodnikowi, atakując przy okazji organizatora, który nie poinformował o zaistniałej sytuacji.

Przez resztę rajdu Colin walczy z Richardem Burnsem o prowadzenie. Rywalizację kończy jednak awaria silnika w Imprezie i McRae to kolejny pechowiec zawodów, oddaje prowadzenie. Na początku finałowego etapu problemy ze światłami ma drugi w generalce Alister McRae, którego doprowadza to do potrójnej rolki. Richardowi Burnsowi pozostaje więc dojechać ze sporą przewagą, którą zresztą powiększa i kończy na pierwszej pozycji. Drugie miejsce zajmuje Juha Kankkunen, któremu zabrakło trzech minut i 46 sekund do trzeciego miejsca w mistrzostwach. Hołowczyc i Wisławski dojeżdżają na ósmej pozycji.

Wróćmy jednak do Sainza. Aby wygrać sezon potrzebował dojechać choćby na czwartej pozycji. Przed ostatnim odcinkiem specjalnym właśnie na takiej się plasował, mając przewagę ponad dwóch minut nad piątym Belgiem Meviusem. Ostatnią próbę, 27-kilometrowy Margam zapamięta jednak do końca życia. W Network Q Rally of Great Britain rozgrywa się kolejny dramat. Na trzysta metrów przed metą posłuszeństwa odmawia silnik w Corolli WRC Hiszpana, co definitywnie kończy nadzieje na praktycznie pewny już tytuł mistrzowski. Sytuację przez telefon z niedowierzaniem śledzi Mäkinen, który zostaje po raz pierwszy w historii trzecim z rzędu mistrzem świata.








Do Góry