Kajetan Kajetanowicz – Barbórka jest jak magnes
Sebastien Ogier nie żałuję współpracy z Citroen Racing
Pierre Budar wyjaśnia przyczyny odejścia Sebastiena Ogiera z Citroen Racing
Citroen Racing opuszcza WRC po odejściu Sebastiena Ogiera
57. Rajd Barbórka 2019 – jaki będzie?
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: PPC, RO, KJS, RSMŚl

Rajd Zamkowy – rywalizacja w Pucharze Peugeot Citroen

Kiedy parę lat temu zrodziła się idea powstania Pucharu Peugeot Citroen (PPC), mało kto spodziewał się, że wyrośnie ona na najpopularniejszy puchar markowy, będąc równocześnie na drugim miejscu po K4 pod względem frekwencji i to licząc wszystkie klasy w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska. Atrakcyjność pucharu to zasługa przede wszystkim zawodników, którzy sami stworzyli atrakcyjny regulamin dający szansę na stosunkowo niedrogie ściganie w zbliżonych do siebie samochodach. W tę ideę wpisuje się także pozyskany w tym roku sponsor pucharu, czyli polski producent opon sportowych – Extreme Performance Tyres, który jest jednocześnie jedynym oficjalnych dostawcą opon do PPC.

fot. Mirosław Jąkała

fot. Mirosław Jąkała

Sezon 2015 w RSMŚl rozkręcił się już na dobre, pomimo dopiero drugiego przejechanego rajdu. Zarysowali się już pretendenci to walki o zwycięstwo w klasyfikacji sezonu. Załoga Jakub Mrozek / Daniel Nowak w piekielnie szybkim Citroenie Saxo VTS, wygrała już drugi rajd z rzędu. Drudzy na mecie rozgrywanego w Będzinie i okolicach 5. Rajdu Zamkowego zameldowali się Tomasz Sztwiertnia i Dariusz Bobek w Peugeocie 106, a o ich przegranej zadecydowała 10-cio sekundowa kara za pechowo uderzoną szykanę na OS1. Załoga Sztwiertnia/Bobek po uzyskaniu 4-tego miejsca w Rajdzie Mikołowskim i 2-giego w Zamkowym równie wyraźnie zgłasza swoje zainteresowanie najwyższym stopniem podium w tym sezonie. Ponownie, tak jak w Mikołowie, na trzecim miejscu finisz osiągnęli Michał i Bożena Marcińczykowie w Peugeocie 206. Ich rozważna i powtarzalna jazda także może okazać się niezłym przepisem na sukces w klasyfikacji końcowej sezonu 2015.

Dzięki 17-stu zgłoszeniom, poniżej podium też nie można było narzekać na nudę. Na czwartej pozycji uplasował się Wojciech Faber z Marcinem Bernatowskim (6-ste miejsce w Rajdzie Mikołowskim), a szczególnie dobrze poradzili sobie z OS3 notując 3-ci czas w klasie. Piąte miejsce w Rajdzie Zamkowym 2015 zdobyła załoga Kamil Krupa/Paweł Żyła w Peugeocie 206. Kamil i Paweł zaimponowali szczególnie regularnym poprawianiem czasów na każdym kolejnym OS-ie i może się wydawać, że pomimo wyraźnie słabszego od czołówki auta, w dalszej części sezonu mają dużą szansę na otarcie się o podium. Jedynie 2 sekundy za nimi do mety dojechał Sergiusz Lisowski z Jakubem Rozmusem w Saxo (6ste miejsce), a kolejne 4 sekundy później metę osiągnęli Mateusz Siadak i Jarosław Skwarek w 206.

fot. Piotr Wyparło

fot. Piotr Wyparło

W drugiej części tabeli również znajdziemy kilku szybkich, aczkolwiek pechowych tym razem kierowców. Przez cały rajd wokół podium kręciła się załoga Karzyński/Mika, ale końcowy sukces przekreśliło najpierw potrącenie szykany (10s kary), a na ostatnim OS-ie jeszcze awaria samochodu i utrata ponad minuty czasu na próby odpalenia samochodu. Ostatecznie zajęli 8-me miejsce. Podium podgryzała również załoga Dukat/Goldman, która ukończyła rajd dopiero na 11-stym miejscu, ale w ich przypadku o tak znacznym spadku w tabeli zadecydowała trzyminutowa kara, nadana po OS2. Ten sam OS był pechowy dla znanego z wyścigów górskich Sebastiana Tetera. Mistrz Polski 2013, jadąc z Fabianem Czubem zajął ostatnie miejsce, bo straceniu ponad 15-stu minut na OS2.

Warto wspomnieć także o tych, którym nie udało się osiągnąć mety. Niestety już na pierwszym odcinku specjalnym odpadli kandydujący do tytułu mistrza Śląska w PPC Jerzy Smagała z Konradem Giergielem. Bardzo szybka załoga spod Krakowa, będąca do tej pory największym zmartwieniem obecnych mistrzów, odpadła już na pierwszym OS-ie po awarii ich Citroena. Ze zgoła innego powodu, do mety nie dojechali Marcin Korczyk z Kazimierzem Gargasem. Po bardzo mocnym uderzeniu w metalowe ogrodzenie, przód ich Citroena Saxo właściwie przestał istnieć, ale załodze na szczęście nic się nie stało.

Jak widać emocji w Pucharze Peugeot Citroen nie brakuje. Dzięki licznym zgłoszeniom, walka w pucharze jest naprawdę zacięta, a po minach kierowców i pilotów widać zacięcie i ducha walki. Liczymy, że w kolejnych rajdach będzie tak samo, bo przecież to jest w tym sporcie najważniejsze, a PPC może świecić przykładem prawdziwej sportowej rywalizacji na tle innych klas.

Więcej informacji w dziale Puchar Peugeot Citroen.

Autor: Paweł Rajewicz








Do Góry