Hyundai rozważa drugi zespół w WRC
Subaru Poland Rally Team odchodzi z RSMP
57. Rajd Barbórka 2019 – Robert Luty i Marcin Celiński najlepsi w historykach
57. Rajd Barbórka 2019 – Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak ponownie najlepsi
57. Rajd Barbórka 2019 – 28 samochodów historycznych na liście
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

Perfekcyjny i rekordowy weekend w Limanowej Konrada Bieli w Limanowej

Konrad Biela ma za sobą najlepszy z dotychczasowych startów za kierownicą Lancera Evo X. Reprezentant barw Auto Moto Klub Limanowa na „swoim terenie” sięgnął po podwójne zwycięstwo w Grupie N, w drodze po które, toczył zacięte pojedynki z kierowcami z mocniejszych klas.

W sobotę po dwóch podjazdach wyścigowych, do triumfatora Grupy A – Szymona Piękosia, stracił zaledwie +0,298 sekundy. Do historii przejdzie jeszcze jeden wynik. Od soboty nowy, wyśrubowany przez Konrada rekord trasy dla samochodów seryjnych, to 02:24,311.

W niedzielę kierowca z Szaflar utrzymał doskonałe tempo, które przekuł nie tylko na najwyższy stopień podium w Grupie N Mistrzostw Polski, ale przede wszystkim w dziewiątej rundzie Mistrzostw Europy, gdzie w swojej klasie był jedynym przedstawicielem „biało-czerwonych”. Kibice mogli śledzić niesamowity pojedynek między Konradem i Antonio Miglioulo – liderem FIA EHC w kategorii 1 dla samochodów produkcyjnych. Polak i Włoch podzielili między sobą wygraną w podjazdach wyścigowych, a na każdym z nich dzieliło ich mniej niż sekunda. Na mecie ostatecznie zadecydowało 0,459 s.

Konrad Biela: Tegoroczną Limanową zapamiętam do końca życia. Emocje, jakie dała nam rywalizacja i doping niespotykanych do tej pory na trasach GSMP tłumów kibiców poniósł nas po bezcenny wynik. Nie brakowało stresów, przygód, czy awarii, która prawie wykluczyła nas z walki, ale dzięki bardziej doceniam ten weekend. Dziękuje ekipom AMS Stopka Race & Rally Car Service, 4turbo.pl i PTT Tech Support Przemysław Pietruszka za perfekcyjną pracę przed i na zawodach, a Robertowi Sługockiemu i Szymonowi Łukaszczykowi, za udostępnienie części, bo bez tych ludzi nie mógłbym teraz świętować.

Trening z Mateuszem Lisowski dał mi dużo pewności siebie. Myślę, że ten rekordowy czas to było maksimum tego, co potrafiłem dać z siebie i wyciągnąć z samochodu. Stawka była naprawdę mocna. Szkoda, że dla Kamila tak zakończył się ten weekend, bo wiem, że walczylibyśmy do ostatniego metra, ale skutecznie podnosił mi ciśnienie Antonio Miglioulo. Zacięty pojedynek i zwycięstwo z tak doskonałym kierowcą to ogromna mobilizacja.

Fot. UMA Fotografia








Do Góry