Kacper Wróblewski – “Musiałem nauczyć się pokory” – wywiad
Petter Solberg z fabrycznym zespołem w WRC?
Lista zgłoszeń do Rajdu Monte – Carlo 2020 opublikowana. Brakuje Polaków, 11 samochodów WRC
Hyundai zamierza walczyć o podwójną koronę
Podsumowanie sezonu i plany na 2020 rok okiem Kajetana Kajetanowicza
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP

Marcin Górny i Zbigniew Cieślar po Rajdzie Kaszub

Marcin Górny: Czwarte miejsce w Rajdzie Kaszub zostawiło spory niedosyt. Do podium zabrakło niewiele, ale tak niestety ułożył się dla nas ten rajd. Na plus minionego weekendu na pewno trzeba zapisać odcinki specjalne. Onboardy i nawet zapoznanie nie oddały w pełni tego z czym przyszło się nam zmierzyć. Prędkości i tempo, z jakimi pokonywaliśmy zakręty i szczyty były imponujące.

– Sobotę rozpoczęliśmy naprawdę mocnym akcentem. Na sekwencji szczytów, na odkręconym piątym biegu samochód źle wylądował i walczyliśmy żeby zostać na drodze. Dużo w tym szczęścia, że wyratowaliśmy się z tej opresji, ale był to kubeł zimnej wody i do końca dnia trudno było mi odzyskać rytm.

– W niedzielę rano było lepiej, ale do głosu doszła pogoda. Warunki tak często i szybko się zmieniały, że było wręcz niemożliwym dobranie opon do warunków na odcinku. Zdecydowaliśmy się jechać na „mediach”, co przy tych prędkościach było wariantem bezpieczniejszym i na te warunki lepszym.

– W trakcie naszych przejazdów jednak nie padało, albo droga nie była na tyle mokra, żeby taki dobór opon dał przewagę nad rywalami. Przed ostatnim, miejskim odcinkiem do podium traciliśmy 0,1 sekundy. Nad power stage wisiały ciemne chmury, więc wydawało się, że „medie” to dobra decyzja. Niestety dla nas deszcz spóźnił się o jakieś 20 min i rywale na „slicku” wykręcili lepsze czasy.

– Utrzymywaliśmy dobre tempo i mocno naciskaliśmy Pawła i jego trzecie miejsce. Jestem pewny, że gdyby nie odwołane odcinki, to nasza walka byłaby jeszcze bardziej zacięta. Stało się jednak inaczej i trzeba się cieszyć z wyniku i punktów, które pozwoliły nam utrzymać pozycję lidera w Klasie 4F. Ogromne gratulacje, dla całej naszej stawki, a zwłaszcza Rafałów i Pawła. Ten start zapamiętam na długo.

Dziękuję partnerom: Kebab Ahmed, Tor kartingowy Zyg-Zak oraz Sznajder Baterie. Mamy teraz chwile wakacji i oddechu, ale myślami i tak jesteśmy już na Rajdzie Rzeszowskim, w którym bardzo chcemy wystartować.

Zbigniew Cieślar: Mieliśmy z Marcinem apetyt na miejsce na podium, ale w ten weekend niestety nie było możliwości wywalczyć więcej. Nie trafiliśmy z oponami, ale każda decyzja z oponami była loterią. Rajd zdecydowanie zapamiętam, bardzo pozytywnie. Trasa była jedyna w swoim rodzaju. Ciężko będzie w stawce znaleźć kogoś na kim nie zrobiły wrażenia. Szkoda, tylko odwołanych odcinków, bo rajd byłby jeszcze bardziej emocjonujący.

Gratulacje dla stawki Klasy 4F za piękną walkę, a ode mnie wyrazy największego szacunku i podziwu, dla Marcina, że wyratował nasz samochód z tak trudnej sytuacji. Do teraz nie wiem jak on to zrobił i nawet nie chce się zastanawiać nad konsekwencjami. Marcin instynktownie wiedział co zrobić. To dowód najlepszych umiejętności. Dziękuje na zakończenie także kibicom, którzy niezależnie od pogody śledzili rajd i gorąco dopingowali.

You may also like








Do Góry