Kacper Wróblewski – “Musiałem nauczyć się pokory” – wywiad
Petter Solberg z fabrycznym zespołem w WRC?
Lista zgłoszeń do Rajdu Monte – Carlo 2020 opublikowana. Brakuje Polaków, 11 samochodów WRC
Hyundai zamierza walczyć o podwójną koronę
Podsumowanie sezonu i plany na 2020 rok okiem Kajetana Kajetanowicza
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Terenowe

Krzysztof Jarmuż – “jest mi niezwykle smutno”

„Jest mi niezwykle smutno, bo znałem tego zawodnika. Byliśmy w jednym zespole Hondy w 2008 oraz w 2009 roku.” 

Tydzień temu na starcie w Dżudda obok Krzysztofa Jarmuża stanęło 40 motocyklistów, którzy rzucili wyzwanie Dakarowi 2020, decydując się na jazdę bez pomocy mechaników. Do siódmego etapu w klasie Original by MOTUL przystąpiło już tylko 28 kierowców motocykli, a w ogólnym zestawieniu wszystkich uczestników 42. edycji Rajdu Dakar walkę z nim przegrała ¼ załóg. Niestety w niedzielny poranek nadeszła tragiczna informacja o śmierci znakomitego motocyklisty Paulo Goncalves’a, który upadł na 276. km odcinka specjalnego.  

Dakar w Arabii Saudyjskiej jest bardzo trudnym i wymagającym rajdem. Po każdym dniu powtarzają to nawet najbardziej doświadczeni, którzy pamiętają Dakar jeszcze z czasów obecności rajdu w Afryce. Opinię to podziela także Krzysztof Jarmuż, dla którego jest to trzeci Rajd Dakar, ale pierwszy w klasie uczestników jadących „na skrzynkę”.  

– Był to pierwszy etap po dniu przerwy, zatem wszyscy wypoczęci, chcą się ścigać. Odcinek był bardzo szybki. W trakcie odcinka specjalnego wiedziałem, że był wypadek, bardzo wielu zawodników tam się zatrzymało. Ja nie zatrzymywałem się, bo machnęli mi, że sytuacja opanowana. Na mecie dowiedziałem się, że na trasie zmarł Paulo Goncalves. Jest mi niezwykle smutno, bo znałem tego zawodnika. Byliśmy w jednym zespole Hondy w 2008 oraz w 2009 roku i tym bardziej jest mi bardzo smutno i przykro. Nie wiem, co dalej robić. Nie można jechać na siłę. Jak ginie człowiek, to trzeba mu oddać cześć. Czekamy, jaką decyzje podejmie organizator. Uważam, że jutrzejszy odcinek powinien być odwołany. Jeżeli organizator nie podejmie takiej decyzji, to zastanawiam się czy sam nie odpuścić jednego dnia i ruszyć dalej, ponieważ jak umiera jeden z nas to należy się mu oddanie należytego szacunku i pamięci podsumował dzień  7. Krzysztof Jarmuż.  

Poniedziałkowy, już 8. dzień tegorocznego Dakaru ma charakter pętli
ze startem i metą w Wadi Al Dawasir. Jednak zgodnie z oczekiwaniami Jarmuża, dla motocykli i quadów etap ten został odwołany. 

Fot. Krzysztof Jarmuż

You may also like








Do Góry