57. Rajd Barbórka 2019 – jaki będzie?
Sordo i Mikkelsen w Monza Rally Show 2019
Kajetan Kajetanowicz wystartuje w 57. Rajdzie Barbórka 2019
45. Rajd Cieszyńska Barbórka 2019: Sordyl i Korzeniowski wygrywają rajd i mistrzostwa!
45. Rajd Cieszyńska Barbórka 2019: Kto, co, gdzie i kiedy?
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Informacje prasowe, WRC, Wywiady

Julien Ingrassia – “jazda po asfalcie jako pilot jest dużo trudniejsza” – wywiad

Julien Ingrassia jedenaście razy startował w Rajdzie Hiszpanii. W tym czasie odniósł trzy zwycięstwa. W krótkiej rozmowie podzielił się swoimi wspomnieniami z tej imprezy.

W 2008 roku Twoja przygoda z Rajdem Hiszpanii niemal nie skończyła się przegraniem tytułu JWRC.

Tak, masz rację! Ciężko pracowaliśmy przez cały sezon i jedyne co mieliśmy zrobić, to przekroczyć linię mety. Ale uderzyliśmy w dużą górę szutru, gdy straciliśmy kontrole. Musieliśmy wycofać się, a to nałożyło na nas ogromną presję w czasie Rajdu Korsyki, gdzie absolutnie musieliśmy dotrzeć do mety, żeby zdobyć punkty potrzebne do mistrzostwa. Pamiętam, że ostatecznie pojechaliśmy samochodem pełnym części zamiennych. Nasz Citroen C2 S1600 wyglądał jak sklep z częścami od Citroen Racing!

Jakie jest Twoje najsmutniejsze wspomnienie z tego rajdu?

Przez lata wiedzieliśmy, że jest to rajd, w którym może zadziałać kilka sztuczek, ale mogą zdarzyć się również niespodzianki. Przypuszczam, że najczęściej wracam do chwili, gdy wpadliśmy na Power Stage’u w 2015 roku. Wtedy rajd był praktycznie ułożony.

A Twoje ulubione chwile?

Wygraliśmy mistrzostwo świata w 2014 i 2016 roku, więc były to wspaniałe chwile. Dodatkowo były to tytuły zdobyte przed końcem mistrzostw, które też były wyjątkowe. Wiesz, że na tym rajdzie jest sporo francuskich kibiców przyjeżdżających do Hiszpanii. Do tego rodzina i przyjaciele, więc naprawdę miło było podzielić się z nimi tymi doświadczeniami. Musi być kilka moich zdjęć w starej niebiesko-biało- czerwonej czapce drużyny rugby. Przyjaciele włożyli mi ją na głowę pod koniec ostatniego wywiadu na Power Stage’u w 2016 roku.

Rywalizowałeś w dwóch wariantach Rajdu Hiszpanii. Gdy rozgrywany był tylko na asfalcie oraz na nawierzchni mieszanej. Która wersja jest bardziej przyjemna?

Podoba mi się mieszana nawierzchnia, ponieważ zawsze miło jest, gdy kibice widzą mechaników przy pracy przez godzinę i piętnaście minut zmieniających samochód z konfiguracji szutrowej na asfaltową. To imponujący wynik, podkreślający pracę całego zespołu. Pokazuje również jak łatwo jest zmienić samochód z jednej wersji w drugą. Z punktu widzenia rywalizacji straty poniesione przez pozycję startową, szczególnie na pierwszej pętli na szutrze wynoszą od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund. Nie można ich nadrobić na asfalcie, ponieważ różnice pomiędzy załogami są zbyt małe. To nieco niesprawiedliwa cecha rajdu, ponieważ narobienie straconego czasu jest niemożliwe.

Którą nawierzchnię preferujesz?

Wolę szuter, ponieważ jest to bardziej dynamiczna forma rywalizacji, z nieco większym poślizgiem i formą improwizacji. Asfalt robi wrażenie, ponieważ musisz być niesamowicie precyzyjny w swojej linii. Jest to również dużo trudniejsza jazda jako pilot, ponieważ jesteś dużo bardziej zmęczony fizycznie. Samochód jest dosłownie przyklejony do nawierzchni, dlatego odczuwasz każde przyspieszenie, hamowanie, zmianę kierunku. Na szutrze te zmiany są czasami niezauważalne.








Do Góry