Julien Ingrassia – “jazda po asfalcie jako pilot jest dużo trudniejsza” – wywiad
Rajd Hiszpanii 2019 – rywalizacja na siedemnastu odcinkach specjalnych
Citroen wystawi trzy samochody w Australii
Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RO, KJS, RSMŚl

Igor Pietrzak o starcie w Rajdzie Ziemi Bocheńskiej

Igor Pietrzak: Mamy z Michałem intensywny okres w startach, ale nie mogło nas zabraknąć, na tak wyjątkowej imprezie, jaką jest Rajd Ziemi Bocheńskiej. Odcinki zawsze były tutaj doskonałe, ale w tym roku organizatorzy jeszcze podwyższyli poziom trudności. Mieliśmy do pokonania szczyty, trudne sekwencje zakrętów, spadania i nawet „hope”, a wszystko to w tempie i z prędkościami godnymi rundy Mistrzostw Polski. Trasa była nie tylko bardzo wymagająca, ale także malowniczo położona.

– Niestety, na tym kończą się pozytywne strony naszego startu. Nie mieliśmy szansy cieszyć się z tego wszystkiego, ponieważ w Fordzie pojawiły się (podobnie, jak na Rajdzie Rzeszowiak) problemy z mocą. Zamiast z konkurentami, walczyliśmy z samochodem, który słabł z odcinka na odcinek.

– Musieliśmy się kilka razy zatrzymywać i ponownie uruchamiać Fiestę, która i tak dysponowała maksymalnie 50% swojej mocy. Lista takich przygód jest naprawdę długa. Szkoda, tym bardziej, że nie byliśmy w stanie czerpać żadnej przyjemności z jazdy. Po każdej pętli serwis próbował znaleźć przyczynę, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się wycofać. Już po rajdzie zespół jeszcze kilka godzin sprawdzał samochód i wygląda na to, że znaleźliśmy powód. To jedyne pocieszenie z tego weekendu i mam nadzieję, że już za tydzień w Rajdzie Kaszub Fiesta nie zawiedzie.

– Gratulacje dla organizatorów, zwycięzców i dla wszystkich załóg, które dotarły do mety. W tym upale było to wyjątkowo trudne zadanie. Dziękuje naszemu zespołowi za ciężką pracę oraz partnerom: INEX, Uranos, Mistal, Novium, Metaltech i Myworks.








Do Góry