Sebastien Ogier nie żałuję współpracy z Citroen Racing
Pierre Budar wyjaśnia przyczyny odejścia Sebastiena Ogiera z Citroen Racing
Citroen Racing opuszcza WRC po odejściu Sebastiena Ogiera
57. Rajd Barbórka 2019 – jaki będzie?
Sordo i Mikkelsen w Monza Rally Show 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Maciej Jermakow (blog)

Hołek 2.0

Długość tego wpisu będzie odwrotnie proporcjonalna do długości rajdowej kariery Krzysztofa Hołowczyca. Wiemy bowiem po jakie tytuły sięgnął Hołek, wiemy z kim i jakim samochodem jeździł na przestrzeni lat więc nie będę tego powtarzać. Chcę natomiast zwrócić uwagę na inną płaszczyznę sukcesów olsztynianina.

Nie było bowiem drugiego kierowcy który zrobiłby taką reklamę rajdom. Sukcesy, prezencja, kontakty z mediami, sprzyjające czasy w których jeździł, grono ciekawych rywali – to wszystko sprawiło, że Hołek przyciągał na oesy tłumy (do dziś zresztą jego fury oblepiają pokaźne kibicowskie kokony), a telewizje prześcigały się w montowaniu relacji z rund mistrzostw Polski. Żaden inny kierowca (rajdowy!) nie reklamował czipsowych czy telefonicznych gigantów, żaden inny nie był tak rozpoznawalny i lubiany także przez tych, którzy z rajdami wiele wspólnego nie mają (która gospodyni domowa nie wzdychała do Hołka!).

Hołowczyc odchodzi z rajdów, ale z szybkiej fury nie wysiada. W RMF FM potwierdził, że zostaje w rallycrossie i zaliczy okazjonalne starty w Baja Poland i Rally Poland. Ale mimo to polskie rajdy potrzebują jego następcy. Kogoś kto znowu pobudzi wyobraźnię kibiców i to tylko w ten pozytywny, jednoznaczny sposób.

Jak dla mnie kandydatów jest dwóch – jeden musi zyskać regularność, drugi „wurca”. I szaleństwo z przełomu XX i XXI może częściowo wrócić.








Do Góry