57. Rajd Barbórka 2019 – 28 samochodów historycznych na liście
57. Rajd Barbórka 2019 – Wojciech Chuchała – “jedziemy bez presji”
57. Rajd Barbórka 2019 – Projekt E z Krzysztofem Hołowczycem i Manfredem Stohlem
Kajetan Kajetanowicz blisko przedłużenia współpracy z Lotosem. Celem mistrzostwo WRC 2 2020
57. Rajd Barbórka 2019 – Michał Chorbiński i Beata Borowicz debiutują w Subaru Imprezie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: WRC

Elfyn Evans zawdzięcza wiele całemu zespołowi M-Sport

Malcolm Wilson szanuję decyzję Elfyna Evansa o przejściu do Toyoty. Cieszy się, że przez tyle wspólnych lat udało się osiągnąć wiele. Jednocześnie M-Sport jest zawiedziony brakiem dalszej współpracy w sezonie 2020.

Tak całą sytuację po ogłoszeniu oficjalnego składu Toyoty w Rajdowych Mistrzostwach Świata podsumował Malcolm Wilson:

Chcieliśmy skorzystać z jego usług w 2020 roku, ale niestety nie było to możliwe. Mówiąc to jestem niezwykle dumny ze wszystkiego, co razem osiągnęliśmy oraz z roli jaką M-Sport odegrał w jego rozwoju. Elfyn stał się kluczowym zawodnikiem na światowym poziomie i nie trzeba dodawać, że zawsze będzie częścią rodziny M-Sport. W ciągu ostatnich dziesięciu lat obserwowałem, jak Elfyn staje się światowej klasy kierowcą. Wszystko za sterami naszych Fordów Fiesta. Jest doskonałym przykładem na to, jak młody kierowca może pokonać drabinę kariery Forda i życzymy mu powodzenia w przyszłości.” – skomentował Malcolm Wilson

Elfyn Evans okazał dużą wdzięczność M-Sportowi w pomocy, jaką otrzymał w czasie dotychczasowej kariery. Przypomniał o udziale w rozwoju każdej dostępnej aktualnie wersji rajdowej Fiesty na rynku. Wiele osób z M-Sportu, to jego przyjaciele, a wspomnienia związane z nimi zostaną na zawsze.

M-Sport jest ogromną częścią mojej kariery. Zacząłem rywalizować Fordem Fiesta ST w 2007 roku i od tego czasu brałem udział w rozwoju prawie każdej Fiesty opracowanej przez M-Sport, aż do samochodu WRC. Miałem okazję pracować z niesamowicie utalentowanymi i zmotywowanymi ludźmi, z których wielu zostało przyjaciółmi na całe życie. Podobnie, jak wielu innych w mistrzostwach, zawdzięczam wiele temu niewielkiemu zespołowi. Zabiorę ze sobą wspaniałe wspomnienia i będę na zawsze wdzięczny za możliwości, jakie dał mi Malcolm Wilson i wszyscy w Dovenby Hall. Dziękuję za wszystko i życzę sukcesów w nadchodzących latach” – podsumował Elfyn Evans








Do Góry