57. Rajd Barbórka 2019 – 28 samochodów historycznych na liście
57. Rajd Barbórka 2019 – Wojciech Chuchała – “jedziemy bez presji”
57. Rajd Barbórka 2019 – Projekt E z Krzysztofem Hołowczycem i Manfredem Stohlem
Kajetan Kajetanowicz blisko przedłużenia współpracy z Lotosem. Celem mistrzostwo WRC 2 2020
57. Rajd Barbórka 2019 – Michał Chorbiński i Beata Borowicz debiutują w Subaru Imprezie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Terenowe

Czwarty etap i najlepszy dotychczas wynik Vanagasa z Rozwadowskim

Czwarty etap rajdu Dakar załoga Vanagas – Rozwadowski kończy z 30 czasem. Ekipa startowała z 36 pozycji, przez cały odcinek demonstrowała szybkie i równe tempo. Długość dzisiejszego odcinka specjalnego wyniosła 429 km. Zmienił się charakter trasy. Zaczynają dominować skaliste i piaszczyste powierzchnie, uczestnicy wspinali się na wysokość ponad 4000 m.n.p.m

– To pierwszy dzień maratonu. Maraton w maratonie – tak to można nazwać. Po dzisiejszym finiszu nie możemy korzystać z pomocy mechaników. Po powrocie na biwak zostawimy naszą Toyotę Hilux w zamkniętym parku i odbierzemy ją jutro przed startem. W taki oto sposób organizatorzy starają się dla zawodników o trudniejsze warunki w najtrudniejszym rajdzie świata – mówi Benediktas Vanagas.

– Samochód będzie musiał przetrwać dwa dni bez żadnej interwencji mechaników, w sumie około 800 km. Będzie to duże wyzwanie dla nas, żeby oszczędzać nasze auto. Rajd się rozkręca przygód coraz więcej, doświadczenia również, i jestem z tego zadowolony – dodaje pilot załogi Sebastian Rozwadowski.

Ekipa „General Financing – Autopaslauga by Pitlane” nadrabia straty po ciężkim dla niej drugim etapie rajdu. W wyniku wypadku ekipa straciła około 40 minut czasu, a samochód został ciężko uszkodzony. W trzecim dniu rajdu też nie obeszło się bez przygód.

– Po naszych przygodach w drugim etapie rajdu nasi mechanicy pracowali przez całą noc. Udało im się doprowadzić samochód do stanu prawie idealnego z wyjątkiem wycieraczek. Mieliśmy nadzieję, że pogoda nas oszczędzi, a wycieraczki nie będą potrzebne. Niestety, ale warunki klimatyczne pogorszyły się – zaczęła się ulewa. Skonstruowaliśmy urządzenie, które pozwoliło nam manualnie sterować wycieraczkami. Przez odcinek ponad 200 kilometrów (około 3 godzin jazdy) musieliśmy ręcznie wycierać szybę, jednocześnie kontrolując urządzenia nawigacyjne – opowiada Sebastian Rozwadowski.

Litewsko-polska załoga jutro zmierzy się z kolejnymi wyzwaniami Dakaru w etapie piątym. Dla pilota Sebastiana Rozwadowskiego jest to debiut na Dakarze. Dla Vanagasa to czwarty Dakar z rzędu, ma on za sobą trzy finisze. W ubiegłym Dakarze w klasyfikacji zespołów prywatnych zajął pierwsze miejsce, w klasyfikacji generalnej 24.

Autor zdjęć Edgaras Buiko








Do Góry