Toyota zaprezentuje rajdowego Yarisa z napędem na przednią oś podczas Tokyo Auto Salon 2020
Skoda wycofuje się z WRC
Ott Tanak oczekuje walki w Hyundaiu na zdrowych zasadach
Hyundai rozważa drugi zespół w WRC
Subaru Poland Rally Team odchodzi z RSMP
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: ERC, RSMP

Cel w nieprzewidywalnym Rzeszowie osiągnięty

Filip Nivette i Kamil Heller zakończyli udział w 26. Rajdzie Rzeszowskim w pozytywnych nastrojach. Załoga Skody Fabii R5 przed tym rajdem miała jasny cel: dojechać do mety w trudnych i nieprzewidywalnych warunkach oraz utrzymać przewagę w klasyfikacji mistrzostw Polski.

Walka w trzeciej rundzie Inter Cars Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i piątej odsłonie Rajdowych Mistrzostw Europy rozpoczęła się już w czwartek, kiedy na zgłoszonych do FIA ERC zawodników czekał odcinek kwalifikacyjny. Filip Nivette uzyskał dobry rezultat i ukończył tę rywalizację na 7. miejscu w generalce.

Właściwe starcie na odcinkach specjalnych rozpoczęło się jednak dopiero następnego dnia od przejazdu próby Grudna 1, na której w klasyfikacji RSMP najszybszy okazał się Kajetan Kajetanowicz. Filip Nivette zakończył tę próbę ze stratą zaledwie 10,1 sekundy do dwukrotnego mistrza Europy. Następnie cała stawka przeniosła się na odcinek specjalny Pstrągowa liczący 24,56 kilometra – tu najlepszy był Bryan Bouffier, choć po groźnie wyglądającym wypadku Aleksieja Łukjaniuka oes został wstrzymany, a zawodnikom nadano czas.

Po wizycie w parku serwisowym Filip Nivette i Kamil Heller wrócili na odcinki Grudna i Pstrągowa – świetne tempo nadal utrzymywał Bryan Bouffier, a swój plan wykonywał również kierowca Skody Fabii R5. Na obydwu odcinkach specjalnych mieszkaniec Warszawy utrzymywał bezpieczne i szybkie tempo, dojeżdżając dwukrotnie na 6. miejscu w klasyfikacji mistrzostw Polski.

Pierwszy etap zakończył się na ulicach Rzeszowa, gdzie w klasyfikacji mistrzostw Europy Filip Nivette uzyskał bardzo dobry 4. rezultat, tracąc do lidera rajdu na tej próbie zaledwie 2,7 sekundy.

Sobotnia rywalizacja dla Filipa Nivette przebiegała w bardzo podobnym tonie, a kierowca Skody Fabii R5 nie podejmując zbędnego ryzyka notował wyniki w czołowej dziesiątce klasyfikacji mistrzostw Europy.

26. Rajd Rzeszowski padł łupem Bryana Bouffiera, który pokonał o ponad 30 sekund drugiego na mecie Kajetana Kajetanowicza. Filip Nivette i Kamil Heller zakończyli sierpniową rywalizację w RSMP na 6. miejscu i 11. miejscu w klasyfikacji mistrzostw Europy.

Filip Nivette:

Jesteśmy na mecie arcytrudnego Rajdu Rzeszowskiego – trzeciej rundy mistrzostw Polski, gdzie dziś musieliśmy zadowolić się 6. pozycją. W ERC zakończyliśmy tuż za pierwszą dziesiątką, jednak na trasie aż dwukrotnie łapaliśmy kapcia, które kosztowały nas około minutę. Straciliśmy też sporo czasu zabierając aż dwa zapasowe koła na deszcz, który ostatecznie się nie pojawił. Nie przepadam za kalkulacjami, ale z pewnością mogliśmy być wyżej. Jestem jednak zadowolony, ponieważ rok temu traciłem sekundę na kilometrze do Kajetanowicza, a teraz było to już tylko 0,3 sekundy, co jest dobrym wynikiem. Wykonaliśmy plan, jakim było utrzymanie przewagi w mistrzostwach Polski, więc jestem szczęśliwy.








Do Góry