ADAC Opel e-Rally Cup z 20 elektrycznymi Oplami Corsa
Oczekujemy na najnowszą generację samochodów Rally 3
Toyota zaprezentuje rajdowego Yarisa z napędem na przednią oś podczas Tokyo Auto Salon 2020
Skoda wycofuje się z WRC
Ott Tanak oczekuje walki w Hyundaiu na zdrowych zasadach
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne, RSMP, Wywiady

Byśkiniewicz testował Citroena DS3 R5

Łukasz Byśkiniewicz, kierowca reprezentujący barwy zespołu TVN Turbo miał okazję testować różne wersje rajdowych Citroenów DS3. Na zaproszenie Citroen Racing zawodnik poleciał do Francji, gdzie razem z Krisem Meeke poznawał wersje R1, R3, R5 i WRC. Startujący w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski kierowca, którego pilotuje legenda polskiego motorsportu – Maciej Wisławski – zgodził się odpowiedzieć nam na kilka pytań dotyczących zarówno wyjazdu jak i aktualnej pozycji w RSMP.

Byłeś na zaproszenie Citroen Racing we Francji, gdzie miałeś okazję sprawdzić wszystkie rajdowe wersje DS3. Co to było za wydarzenie? Który z samochodów wywarł na Tobie największe wrażenie?

Była to impreza pod nazwą Citroen Racing Experience. Fabryczny zespół zaprasza gości i dziennikarzy, aby mogli zobaczyć jak pracuje jeden z najlepszych zespołów rajdowych świata, ale przede wszystkim przejechać się ich rajdówkami.

Miałem okazję przetestować DS3 R1, DS3 R3 w nowej wersji MAXI, DS3 R5 oraz usiąść na gorącym prawym fotelu WRC Krisa Meeka. Chyba nie muszę mówić co zrobiło największe wrażenie – oczywiście „wurc”. To jaki efekt daje połączenie umiejętności Krisa z możliwościami auta klasy WRC jest nie do opisania i nie do ogarnięcia umysłem zwykłego kierowcy. Nie mniej emocji miałem gdy jechałem za kierownicą DS3 R5. Z autem zaprzyjaźniłem się po kilku sekundach. Jazda bokiem, szybkie przejechanie szykany, opóźnione hamowania – wszystko wykonuje się intuicyjnie, bardzo pewnie i co najważniejsze – auto wykonuje dokładnie to, o czym pomyśli kierowca. Co ciekawe testy odbyłem na szutrze i na asfalcie. W obu przypadkach banan nie schodził mi z twarzy. Wreszcie przekonałem się czym jeżdżą koledzy z czołówki RSMP.

Czy to spotkanie mocniej związane z Twoją przyszłością?

To już drugi raz kiedy testuję z zespołem Citroen Racing. Nie będę ukrywał, że już od dłuższego czasu myślę o przesiadce do auta z napędem na cztery koła. Po tych jazdach, wiem, że jestem na to gotowy. Jest tylko jeden podstawowy problem – budżet. Jeśli tylko taki uzbieramy na bank chcemy startować takim autem.

Widzieliśmy, że na testach obecny był Kris Meeke. Zdradził coś ciekawego, podpowiedział? Był ktoś jeszcze prócz niego obecny z zawodników?

Kris Meeke przyleciał do Francji prosto z Rajdu Australii. Podczas imprezy miał dużo pracy – woził gości. W jeden dzień przejechał 380 kilometrów oesowych! Ale mimo to pod koniec dnia znalazł chwilę, aby porozmawiać. To bardzo otwarty i zabawny gość. W aucie zapytałem czy to prawda, że wurca się trudno odpala? Odpowiedział: „No co ty! Jest to bardzo proste! Przecież tymi samochodami nie jeżdżą zbyt mądrzy ludzie”. Porozmawialiśmy też o technice jazdy wszystkimi modelami citroena. Zawieszeniowo R5 i WRC są bardzo do siebie podobne. Różnica jest tylko w mocy i momencie obrotowym. Oprócz Krisa Meeka spotkałem się także z Lefebvre, Chardonnet, Laskowskim oraz Lopezem z WTCC.

Ostatnie dwa rajdy nie ułożyły się po Twojej myśli, jednak nie składasz broni i startujesz w Rajdzie Nadwiślańskim – ciągle masz spore szanse na podium. Jaki stawiasz sobie cel na ostatnie dwie rundy sezonu?

Po 25 rajdach przyszły trudniejsze chwile w mojej karierze. Ale musiało to kiedyś nastąpić. Na Rajdzie Rzeszowskim wybuchł nam silnik. Na rajdzie Wisły przytrafił się pierwszy w karierze dość spektakularny „dzwon”. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Uciekło bardzo dużo punktów. Byliśmy liderami klasy. Teraz wypadliśmy poza podium. Ale jesteśmy jeszcze w grze i walczymy do końca. Niestety bardzo mocno został nadwyrężony nasz budżet i ostatnie dwa nasze rajdy nie są łatwe. Robimy wszystko, aby dokończyć sezon.

Byśkiniewicz z Wisławskim zajmują aktualnie piąte miejsce w klasie 6, tracąc do liderów 42. punkty. W klasyfikacji samochodów napędzanych na jedną oś plasują się na szóstej pozycji. Ich najbliższy start to nadchodzący Rajd Nadwiślański (26.-28. września), w którym wystartują Peugeotem 208 R2.

Zdjęcia z Facebooka

1 Comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply








Do Góry