51. Rajd Festiwalowy 2020 odwołany
Prodrive zainteresowany pomocą w budowie respiratorów w Wielkiej Brytanii
Pięć biegów w samochodach WRC od 2022 roku
Marcin Stefanik: “Tak naprawdę chciałem jeździć na motorze crossowym, a dopiero na drugim miejscu były rajdy” – wywiad
ERC: Rajd Wysp Kanaryjskich 2020 ostatnią rundą sezonu
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

Barbórka na koniec udanego sezonu

fot. Rozmus Photography

Po zeszłotygodniowym występie w Prazskym Rallysprincie, tym razem przyszedł czas na Polskę i Warszawę – 54. Rajd Barbórka już czeka. Podobnie, jak rok temu Jarek i Marcin Szeja wystartują Subaru Imprezą, tym samochodem, którym sięgnęli po Mistrzostwo Grupy N w czeskim czempionacie. Zespół przywiezie do Stolicy łącznie dwa samochody, bo do drugiego Subaru wsiądą Sebastian Frycz i Maciej Wodniak – weekend zapowiada się więc podwójnie emocjonujący!

Jarosław Szeja:

Niestety, aż do grudnia musieliśmy czekać, żeby mieć szansę pojawić się przed polskimi kibicami, ale bardzo się cieszę na ten start. W zeszłym roku wszystko układało się tu dla nas pozytywnie, ale na Karowej trafiliśmy bardzo złe warunki, więc teraz czas coś nadrobić. Nie mamy do dyspozycji szybkich odcinków specjalnych, a krótkie, ciasne próby, ale ważna jest okazja walki z całą stawką polskich załóg, z którymi dawno nie miałem okazji rywalizować. Motywacja jest duża i bardzo zależy nam na dobrym wyniku, którym zamkniemy sezon. Mam nadzieję, że kibice gorąco nas przywitają, a my postaramy się im jak najlepiej podziękować swoją jazdą.

W Warszawie wspierać nas będą partnerzy, dzięki którym mogliśmy rywalizować cały sezon na czeskich odcinkach specjalnych. Barbórka będzie więc też formą podziękowania dla GK FORGE – obróbka plastyczna metali, ROTO, DARMA, DECO-CAR, EUROGOLD, MINIMAX, VIRALSEED, POKRYCIA DACHOWE PNIOK SYLWESTER, MOTOWIZJA oraz portal OX.PL za ich pomoc i zaangażowanie. Z całym zespołem GK Forge Rally Team zapraszam serdecznie w ten weekend na 54. Rajd Barbórka 2016. Do zobaczenia!

Marcin Szeja:

Barbórka chociaż zwana rajdem, to jednak jest to przede wszystkim show. To oczywiście bardzo widowiskowe i przyciągające tłumy kibiców impreza, ale z mojej perspektywy większym wyzwaniem, niż same odcinki, są dojazdówki i walka o to, żeby nie zmieścić się w swoim czasie, albo nie pomylić drogi. Szkoda, że samej sportowej rywalizacji jest w Barbórce tak mało, z pewnością wpłynęło by to pozytywnie na jej atrakcyjność. Walka będzie ciężka, bo każdy chce zdobyć awans do udziału w Kryterium Karowa, a o to tutaj głównie chodzi. Ten odcinek zawsze będzie najbardziej kultowy w naszym kraju. Mamy ponad czterdziestu rywali w najmocniejszej klasie, więc nie ma miejsca na błędy. Mam nadzieję, że będzie to pozytywny weekend i udane zakończenie dla nas i kibiców.








Do Góry