Pierre Budar wyjaśnia przyczyny odejścia Sebastiena Ogiera z Citroen Racing
Citroen Racing opuszcza WRC po odejściu Sebastiena Ogiera
57. Rajd Barbórka 2019 – jaki będzie?
Sordo i Mikkelsen w Monza Rally Show 2019
Kajetan Kajetanowicz wystartuje w 57. Rajdzie Barbórka 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Super Rally, Terenowe

Baja Carpathia: zawodnicy Bernat Sport dominowali na podium

Zawodnicy Bernat Sport Super Rally wywalczyli czołowe lokaty podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Europy FIM 2015 i Pucharu Polski w Rajdach Baja. Arkadiusz Bernat został liderem klasyfikacji generalnej Quadów ME FIM i liderem klasy Q1 (quady o poj. do 450 cm3) a drugie miejsce w tej kategorii zdobył Adrian Bernat. Jarosław Kalinowski wygrał klasę Q2 ME FIM (quady pow. 450 cm3) oraz zajął pozycję wice lidera klasyfikacji generalnej Quadów ME FIM. Na piątym miejscu w generalce quadów sklasyfikowano Adriana Bernata.

Puchar Polski w Rajdach Baja rozpoczęła runda w Drawsku Pomorskim a Baja Carpathia stanowiła drugie starcie. Tu Kierowcy Bernat Sport również zajęli miejsca na podium. Rundę wygrał Jarosław Kalinowski KTM 525 a trzeci stopień podium wywalczył Arkadiusz Bernat Can Am DS. 450. Również DS-em 450 rywalizował Adrian Bernat, który zajął 6 miejsce. W regulamin Pucharu Polski w Rajdach Baja Quadów rozróżnia jedynie rodzaj napędu 2×4 i 4×4 bez podziału na pojemności.

Wypowiedzi zawodników Bernat Sport Super Rally po Baja Carpathia – Stalowa Wola 2015

Jarosław Kalinowski Jestem bardzo zadowolony. Postawiłem sobie wysoko porzeczkę i udało się. Wygrałem klasyfikację quadów Q2 w ME FIM a w klasyfikacji generalnej zająłem drugie miejsce za kolegą z naszego zespołu. Wynik całego teamu i indywidualnie rezultaty Arkadiusza i Adriana dopełniają szczęścia.

– Dziękuję całemu zespołowi, który każdy start traktuje profesjonalnie i tworzy niepowtarzalny, bardzo pozytywny klimat przez cały rajdowy weekend. Cieszę się, że udało się nam osiągnąć taki rezultat na rajdzie Baja Carpathia. Jest to jeden z trudniejszych rajdów w całym cyklu zaraz po Baja Aragon. Rozjeżdżony piach, głębokie koleiny i doły a dodatkowo w lasach wystające korzenie. Nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Jechałem swoim tempem, skupiony aby nie popełnić błędów. W niedzielę na czwartym oesie, po starcie złapałem gumę. Prawie cały odcinek goniłem na kapciu ale opłacało się. Niewiele straciłem jak na taki defekt. Kosztowało mnie to jednak znacznie więcej siły i przed piątym osesem byłem już dość mocno zmęczony. Dobrze, że był nieco krótszy.

– Wracam do Sztokholmu a za niecałe dwa tygodnie będziemy walczyć w nowym rajdzie na Węgrzech ale z odcinkami umieszczonymi także w Austrii. Mam nadzieję, że powalczymy i powtórzymy wynik.

Arek Bernat: Rozpiera mnie radość! Jestem liderem klasyfikacji generalnej quadów w ME FIM i liderem w klasie Q1. Bardzo chciałem zająć miejsce na podium Baja Carpathia w rywalizacji Mistrzostw Europy. Podobnie jak w ubiegłym sezonie startowałem quadem napędzanym na jedną oś – Can Am DS 450 w klasie Q1. W ME jest podział na klasy Q1 do 450 cm3 i Q2 powyżej 450 cm3 oraz liczona jest Klasyfikacja Generalna. Udało się też ją wygrać i po pierwszym starciu jestem liderem. To bardzo budujące. Na początku sezonu taki wynik daje pewien komfort ale i motywuje mnie do intensywnej pracy aby go utrzymać. Runda w Stalowej Woli była też próbą nowego silnika, z którego jestem bardzo zadowolony.

– Trasa na poligonie w Nowej Dębie była trudniejsza technicznie niż w Drawsku. W szczególności dały się we znaki głębokie koleiny, które powstały w piaszczystym podłożu. Wystawały korzenie i mocno szarpało kierownicą. Ustrzegłem się przygód na oesach chociaż tak jak wszyscy w stawce pomyliłem trasę pierwszego niedzielnego odcinka. Ewidentnie był to fragment trasy nie najlepiej oznakowany. Wszyscy ominęliśmy prawie 20 km! Posypały się kary – jednakowe dla każdego ale nie miało wpływu na wyniki końcowe rajdu. Teraz już myślę o przygotowaniu do drugiej rundy ME.

Adrian Bernat: Dla całego naszego zespołu to był bardzo udany weekend. Wspaniałe wyniki indywidualne Jarka Kalinowskiego, Arka i mój pozwoliły nam odebrać puchar za pierwsze miejsce w klasyfikacji sponsorskiej! Wywalczyłem drugie miejsce w ME FIM w klasie Q1, w klasyfikacji generalnej jestem piąty a w Pucharze Polski w Rajdach Baja znalazłem się na szóstym miejscu. Podczas dekoracji na podium robiło się żółto niebiesko – tak jak lubię i mam nadzieję, że nasze trio będzie powtarzać takie wyniki w tym sezonie także podczas rywalizacji w Pucharze Świata. Póki co mamy liderów w Mistrzostwach Europy FIM i kolejny raz zajęliśmy czołowe lokaty w Pucharze Polski w Rajdach Baja. Dziękuję wszystkim członkom naszego zespołu za kawał dobrej pracy. W dobrych humorach opuszczamy Stalową Wolę i trudne, wymagające trasy poligonu Nowa Dęba. Przed nami za niecałe dwa tygodnie węgierska runda więc na odpoczynek prawie nie mamy czasu.








Do Góry