“Jestem dumna i zadowolona z rezultatów” – wywiad z Magdaleną Misiarz
Znalezienie zastępstwa dla Rajdu Chile 2020 nadal możliwe
ADAC Opel e-Rally Cup z 20 elektrycznymi Oplami Corsa
Oczekujemy na najnowszą generację samochodów Rally 3
Toyota zaprezentuje rajdowego Yarisa z napędem na przednią oś podczas Tokyo Auto Salon 2020
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP

15 lat po pierwszym Rzeszowskim

Czwarta runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski będzie miała bardzo mocną obsadę w Klasie 4F. Łącznie w ten weekend będzie można śledzić rywalizację dziesięciu Fordów Fiesta R2 oraz jednej Fiesty R2T. W Rzeszowie pojawią się także liderzy klasyfikacji 4F – załoga Marcin Górny / Zbigniew Cieślar.

Marcin Górny: Zawsze bardzo chętnie przyjeżdżam na Rajd Rzeszowski, a powodów mojej sympatii do tej imprezy jest kilka. Przede wszystkim jest to bardzo wymagający rajd, trudny technicznie, na którym naprawdę trzeba wykrzesać wszystko ze swoich umiejętności. Odcinki są trudne, ale przebiegają w pięknych terenach, a samo miasto też ma swój urok. Sama organizacja stoi zawsze na bardzo wysokim poziomie. Mam także swoje osobiste powody, ponieważ to tutaj przejechałem pierwszy w swoim życiu rajd, a było to w sezonie 2000. Można więc powiedzieć, że tutaj wszystko się dla mnie zaczęło.

– Tym rajdem zamkniemy pierwszą część sezonu 2015. Rywalizacja nabiera coraz większego tempa. Stajemy tutaj na starcie, jako liderzy klasy, ale mamy świadomość, że za nami pojedzie mocna grupa konkurentów, którzy chętnie przejmą tą pozycje – Rafał Kręcioch, Rafał Stalmach, Paweł Suchorzębski i cała stawka 4F która na ten rajd zjechała w komplecie.

– Cel na ten start to oczywiście możliwie, jak najlepszy wynik, więc będziemy robić wszystko, żeby być, jak najwyżej w klasyfikacji. Punktów do zdobycia, przy tej frekwencji jest naprawdę wiele, więc walka będzie zacięta. Dużym utrudnieniem może być też zapowiadany upał, a przy takiej temperaturze nie trudno o błąd. Znów pojawi się odcinek i kapliczka, przy której zaliczyliśmy dachowanie w 2013, więc trzeba będzie temu miejscu poświęcić szczególną uwagę.

– Niezależnie od pogody życzymy sobie, zawodnikom i kibicom weekendu pełnego emocji. Do zobaczenia na trasie, bądźcie z nami! Dziękuję na zakończenie partnerom, bez których nie byłoby nas tutaj: Kebab Ahmed, Tor kartingowy Zyg-Zak i Sznajder Baterie.

Zbigniew Cieślar: Będzie to dla mnie trzeci Rajd Rzeszowski przejechany wspólnie z Marcinem. Obydwaj bardzo lubimy tutaj być, ale wiem że dla Marcina to wyjątkowa impreza. Bardzo się cieszę, że udało się tutaj przyjechać, ponieważ w kontekście całego sezonu może to być bardzo ważny start. Przede wszystkim musimy być na mecie, ale oczywiście będziemy też bronić pozycji lidera. Pojedziemy po trasach, którymi przez te lata wytyczano Rajd Rzeszowski, więc w pewnym stopniu wiemy, czego możemy się spodziewać. Kilometrów też jest mniej, ale wcale to nie oznacza, że będzie prościej. Sporo oczywiście zależy od pogody, a w tym przypadku trudno być czegoś pewnym. Mam nadzieję, że tempo i wynik po raz kolejny pozwoli nam pozytywnie zapamiętać ten rajd. Do zobaczenia i trzymajcie kciuki.








Do Góry