Kategoria: ERC

Zawada kończy sezon na czwartym miejscu

W zakończonym w miniony weekend sezonie rajdowych Mistrzostw Europy FIA Aleks Zawada zajął 4. miejsce w klasyfikacji juniorów. Do ostatniego rajdu walczył nawet o tytuł mistrzowski.

To był niezwykle zaciekły sezon dla kierowców walczących o tytuł rajdowego Mistrza Europy FIA do lat 27. Przed ostatnią imprezą sezonu, Rajdem Lipawy na Łotwie, szanse na końcowe zwycięstwo miało aż czterech kierowców. W ostatecznym rozrachunku zwyciężył Brytyjczyk, Chris Ingram, a Aleks Zawada uplasował się na czwartym miejscu.

Aleks Zawada:

Zawsze nastawiam się na atak o najlepszy wynik, więc oczywiście mam pewien niedosyt. Tym bardziej, że jeszcze przed wrześniowym rajdem we Włoszech byłem liderem klasyfikacji.  Jednak czwarte miejsce w tak wyrównanej stawce, walczącej na tak wysokim poziomie i tak traktuję jako spory sukces. W trakcie ostatniego rajdu sezonu na Łotwie daliśmy z siebie z moim pilotem, Grześkiem Dachowskim 100% i zajęliśmy w nim piąte miejsce. W porównaniu z naszym zwycięstwem w Czechach czy drugim miejscem na Azorach to gorszy wynik, który jednak pokazuje, jak niewielkie różnice są w czołówce stawki.

Na najwyższym stopniu podium sezonu stanął Chris Ingram (139 punktów), na drugim miejscu znalazł się Jari Huttunen z Finlandii (122 punkty), a na trzecim Filip Mares z Czech (118 punktów). 25-letniemu Aleksowi Zawadzie do podium zabrakło 10 punktów (w sumie zdobył ich 108). W 2017 roku kierowcy w kategorii do lat 27 ścigali się w sześciu rajdach: na Azorach, w Hiszpanii, Polsce, Czechach, Włoszech oraz na Łotwie.

Teraz czas na wnioski oraz poprawę wszystkiego, co wymaga poprawy. Nie ma czasu na odpoczynek, od razu zbroimy się na przyszły sezon. W planie mamy dalsze starty wśród juniorów i bardzo ambitną walkę o tytuł mistrzowski, a wcześniej solidny okres przygotowawczy. To będzie bardzo ważny etap rozwoju i realizacji mojego osobistego planu. Za 2-3 lata celuję w walkę w mistrzostwach Europy w najmocniejszej klasie seniorów, a później… WRC2, a może nawet WRC. Wszystko wymaga jeszcze poukładania, musimy też mieć trochę szczęścia, ale przemy mocno do przodu

dodaje Zawada.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry