Kategoria: Za lotną

Za lotną: kulisy zimowych testów Subaru Poland Rally Team

Rutynową pracę redakcji przewał w ostatnim czasie niespodziewany telefon. Z zaproszeniem na zimowe testy zadzwonił do nas zespół Subaru Poland Rally Team. Decyzja mogła być tylko jedna: pakujemy niezbędny sprzęt i ruszamy w drogę!

Bieszczadzka lokalizacja testów sprawiła, że oprócz aparatów i kamer do bagażnika zapakowaliśmy także łańcuchy na opony, by bez przygód dojechać na czas. W tamtych rejonach zima przypomina nam warunki panujące obecnie w krajach skandynawskich. Na szczęście udało się dojechać na czas. Widok rajdowego Subaru był tego wart.

Zespół SPRT w drodze na zimowe testy.

Gospodarze przyjęli nas niezwykle serdecznie. Przywitaliśmy się z kierownikiem zespołu – Jackiem Wyrzykowskim, trenerem i byłym reprezentantem Subaru Wojtkiem Chuchałą, z obecnym kierowcą Marcinem Słobodzianem, z mechanikami, którzy z największą starannością przygotowywali samochód do pierwszych przejazdów oraz oczywiście z Piotrem Gradoniem – „drugim kierowcą Krakowa” i człowiekiem całkowicie oddanym swojemu zespołowi. W powietrzu czuć było wyjątkową, rodzinną atmosferę. Od razu poczuliśmy się jak jedni z nich.

Już na samym początku rzuciło nam się w oczy skupienie na twarzach obu kierowców i całego zespołu, przerywane jedynie szerokim uśmiechem Wojtka. Plan testów zakładał przejechanie jak największej ilości kilometrów po dwóch, zamkniętych dla ruchu drogowego odcinkach, które przejeżdżane były w obie strony. Po przygotowaniu opisu trasy nadszedł czas na założenie kasków i prawdziwe, zimowe testy!

Wojciech Chuchała w roli trenera Marcina Słobodziana

Szybkim marszem w głębokim śniegu udaliśmy się na trasę odcinka testowego. Wybraliśmy bezpieczne miejsce, z którego będziemy obserwować i porównywać poszczególne przejazdy. Niecierpliwie czekamy na znajomy dźwięk silnika, zapowiadający nagłe pojawienia się załogi. Z naszego miejsca widoczna jest sekcja zakrętów, tzw. prawy do lewego, zakończona prostą, prowadzącą od położonego w dole zaimprowizowanego parkingu, skąd startowała załoga. Pomiędzy krzewami dostrzegamy zapalone reflektory i pojawia się Subaru, ustawione do pokonania sekcji zakrętów z prawym błotnikiem blisko śnieżnej zaspy. Łagodne przejście, położenie samochodu w przeciwny zakręt – za kierownicą dostrzegamy Marcina. Subaru przejeżdża koło nas, obsypując wszystkich śnieżnym puchem i z pełną mocą nabiera prędkości na prostej prowadzącej do szczytu.

Pierwsze przejazdy Subaru na zimowych testach

Wymieniamy pierwsze spostrzeżenia. Wiemy, że to dopiero pierwszy przejazd, a już zgodnie stwierdziliśmy, że jest naprawdę szybko. Co będzie dalej? – pytamy się wzajemnie. Po chwili załoga daje ponownie o sobie znać pomrukiwaniem silnika. Są w drodze powrotnej i za chwilę zobaczymy ich na szczycie. Jest! Subaru odrywa się od ziemi i w pełni kontrolowane ląduje po skoku; spada prosto w stronę poprzednio pokonanych zakrętów. Samochód ślizga się po śniegu, lecz Marcin ma wyraźnie wszystko pod kontrolą. Żadnych zbędnych i nagłych ruchów kierownicą – szybka redukcja i hamowanie z dociążeniem auta. Subaru ustawione na optymalnym torze jazdy pokonuje sekcję jak po sznurku.

 

Podejmujemy decyzję o zmianie miejsca po kolejnym przejeździe. Podejdziemy pod szczyt, gdzie jest niewielka hopka, a potem dalej, gdzie ma znajdować się następna sekcja, rozpoczynająca się w siodle pomiędzy niewielkimi wzniesieniami. Każdy kolejny przejazd jest szybszy, a skoki wyraźnie dłuższe. Marcin prowadzi coraz swobodniej, skracając drogę hamowania do minimum. Widać, że jest w dobrej formie, która pozwoli mu walczyć o jeszcze lepsze pozycje w nadchodzącym sezonie.

(film z testów możesz zobaczyć tutaj)

Czas jednak opuścić odcinek testowy i wrócić do serwisu. Schodzimy wzdłuż trasy, oglądając nawierzchnię odcinka. Widzimy ubity śnieg z odciśniętymi śladami opon. Trening w takich warunkach pozwala kierowcy na najlepsze zaznajomienie się z samochodem i poczucie jego możliwości trakcyjnych. Prowadzenie samochodu na kolcach to dla wielu kierowców najlepsze uczucie na świecie.

Po drodze spotykamy kilku mieszkańców zaciekawionych przejazdami i komentujących z uznaniem „odśnieżanie” ich drogi przez Marcina i Wojtka. Niespodziewanie trening przerywa pan chcący dojechać do swojej posesji. W trosce o dobre stosunki z gospodarzami terenu zespół Subaru decyduje się na chwilę przerwy, tym bardziej że w rajdowej Imprezie należy wprowadzić pewne poprawki. Mijamy się panem, który pnie się pod górę, ciągnąc przyczepę z balotem siana swoim wysłużonym Subaru Foresterem. Powiedzenie – Subaru to Subaru – wybrzmiewa teraz jeszcze wyraźniej.

W trakcie testów mechanicy wprowadzali pewne zmiany w samochodzie.

Stajemy przy ognisku rozpalonym przez strażaków i popijając ciepłą kawę, czekamy na powrót Marcina i Wojtka. Przerwa między kolejnymi przejazdami nie oznacza jednak dla nich przerwy od treningu. Nawet poza rajdówką Wojtek Chuchała, rajdowy mentor Marcina Słobodziana, z największymi detalami opisywał mu, gdzie można zyskać dodatkowe ułamki sekund i w jaki sposób to zrobić. Przedsezonowa praca trwa w najlepsze!

Testy nieubłaganie dobiegły końca, jednak w najbliższym czasie na Rajdy24.pl będziecie mogli zobaczyć jeszcze więcej materiałów z zakulisowego życia Subaru Poland Rally Team. Członkowie zespołu opowiedzą nam, jak profesjonalnie prowadzić zespół rajdowy, jak radzą sobie z problemami logistycznymi i jak przygotowują samochód do kolejnych startów. Wywiadów udzielą nam Wojciech Chuchała oraz Marcin Słobodzian. Zapytamy ich o to, jak trenują, jaką dietę stosują, jakie sporty uzupełniające uprawiają i czym jest dla nich bycie zawodowym kierowcą rajdowym. Ponadto odpowiemy na pytanie, kto zastąpi Mikołaja Marczyka. Śledźcie nasz dział „Za lotną”!

komentarzy








Do Góry