Kategoria: RSMP, Wywiady

Wywiad z Łukaszem Habajem: będziemy bronili tytułu!

Mistrz Polski Łukasz Habaj. Rozpoczynał dokładnie 13 lat temu od startów w Fiacie Seicento. Później, po przesiadce do Peugeota 206 XS w roku 2006, wraz z Jackiem Spentanym wygrali markowy puchar marki rozgrywany przy RSMP. Następnie, sporadycznie w Czechach, częściej w Polsce rywalizował za kierownicą Citroena C2 czy Mitsubishi Lancera.

Od roku 2012, piął się w górę klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Najpierw miejsce siódme, później piąte (z pierwszą wygraną w „generalce”), by w końcu w roku 2014 stanąć na najniższym stopniu podium.

Ubiegłoroczny sezon był jednym z najbardziej zaciętych w ostatnich kilku, a może i kilkunastu latach. Mistrzów Polski poznaliśmy dopiero na ostatnim odcinku specjalnym ostatniego rajdu. Po trzech wygranych w sezonie to właśnie Łukasz Habaj, pilotowany przez Piotra Wosia, sięgnął po koronę najważniejszej ligi w Polsce.

Jak sezon wspomina i podsumowuje sam mistrz? Czy jego dotychczasowe plany o walce w tegorocznych mistrzostwach Czech są nadal aktualne? Przeczytacie poniżej.

Na samym wstępie wielkie gratulacje zdobycia Mistrzostwa Polski. Walka była bardzo zacięta. Jak oceniasz tegoroczny sezon w swoim wykonaniu?
Bardzo dziękuję! To wielka sprawa dla mnie. Tym bardziej, że mam rzeczywiście poczucie, że wywalczyliśmy go w ciężkim boju. Mam nadzieję, że dla kibiców było to choć w połowie tak emocjonujące jak dla nas. Do końca liczyły się trzy załogi, także naprawdę był to emocjonujący sezon. Zazwyczaj oceniam różne rzeczy przez pryzmat efektu. W tym przypadku jest podobnie. Oczywiście mieliśmy kilka trudnych momentów i przytrafiło się po drodze kilka błędów, ale w decydującym momencie wszystko zagrało perfekcyjnie.

fot. Paweł Szarzyński

fot. Paweł Szarzyński

Końcówka sezonu to Rajd Arłamów i wygrana w rajdzie. Czy stając na starcie do pierwszego odcinka czułeś, że Wasze przygotowanie jest na tyle dobre, że Bryan i Thibault zostaną w tyle?
Rywalizując z takim zawodnikiem jak Bryan Bouffier nie ma mowy o uczuciu, że on zostanie w tyle. Jedyne, co możesz czuć, to stopień własnego przygotowania i dyspozycji w danym momencie i modlić się, że to wystarczy. Natomiast po pierwszym oesie wiedziałem, że tytuł jest w zasięgu, a po pierwszym dniu, że jest realny.

Ostatni odcinek, Power Stage, to wygrana o 4,6s. Co czułeś przed startem? Ważyły się przecież losy mistrzostwa…
Czułem, że jestem gotów do ataku i że mamy wszystko, czego potrzeba, żeby szybko pojechać. Miałem głęboką nadzieję, że to wystarczy. Nie myślałem wtedy o niczym innym, poza tym, żeby dobrze przejechać ten konkretny odcinek.

Jak sądzisz, o ile Twoje tempo zwiększyło się po tegorocznym sezonie? Jakie inne cechy, zachowania, rzeczy nauczył Cię ten rok?
Trudno powiedzieć o ile. Gdybym miał to ocenić w procentach to sądzę, że może to być 5-10%. Na pewno nigdy wcześniej nie byłem zmuszony do tak szybkiej jazdy od pierwszego do ostatniego odcinka. Dowiedzieliśmy się też sporo o tym, jak poszczególne ustawienia Fiesty w połączeniu z konkretnymi oponami wpływają na czas. Mam nadzieję, że ta wiedza zaprocentuje.

fot. Tomasz Macherzyński

fot. Tomasz Macherzyński

Miałeś okazję testować Skodę Fabię R5. Z zewnątrz samochód wydaje się być bardzo konkurencyjny w stosunku do Fiesty. Jak to oceniasz?
W momencie, w którym jeździłem Fabią, pomimo tego iż jest dużo mniej przyjazna dla użytkownika i pomimo tego, że jeździłem nią pierwszy raz, udawało się uzyskiwać lepsze czasy niż Fiestą. To głównie za sprawą dużo większej mocy silnika Fabii. Sądzę jednak, że poprawki jakie wprowadził M-Sport w połączeniu z doświadczeniem, jakie mamy odnośnie Fiesty, oraz w połączeniu z bardzo profesjonalnym podejściem do klientów jaki zapewnia M-Sport, Fiesta pozostaje lepszą opcją. Postaram się to udowodnić w nadchodzącym sezonie. 🙂

Tegoroczny sezon to mocne zmiany regulaminowe, jeśli chodzi o same rundy. Czy skrócenie rund – i wydłużenie kalendarza do ośmiu – było dobrym pomysłem?
Wydaje mi się, że optymalną opcją będzie taka formuła jaką PZM przewidział na rok 2016. 150 km oesowych i 7 rajdów to jest najlepsze rozwiązanie z mojego punktu widzenia.

Jak sądzisz, czego najbardziej brakuje mistrzostwom Polski – promocji, tańszej formy, innego harmonogramu, a może czegoś całkiem innego? Taka złota (może być ich więcej) rada Mistrza.
Zdecydowanie szeroko rozumianej promocji. Najlepiej chyba sytuację obrazuje fakt, że RSMP nie mają nawet swojej oficjalnej strony internetowej. To naprawdę niewiarygodne w dzisiejszych czasach i chyba nie wymaga komentarza. Natomiast uważam, że pomimo kilku wpadek w poprzednim sezonie to organizacyjnie rajdy w Polsce stoją na naprawdę wysokim poziomie. Innymi słowy działacze powinni zająć się tym, na czym znają się najlepiej, czyli organizacją rajdów, a ich promocje, a co za tym idzie poszukiwanie finansowania, zlecić komuś innemu. Wydaje mi się, że dzięki takiemu właśnie połączeniu świetnie sobie radzą Mistrzostwa Europy. Jest zresztą kilka innych przykładów.

Waszym głównym rywalem w tym roku był Bryan Bouffier w Fordzie Fiesta Proto. Co sądzisz o tym samochodzie?
Myślę, że musi się tym samochodem fajnie jeździć. Wyobrażam sobie, że ma wszystkie zalety EVO i dużo mniej wad. Jazda Evo sprawia mi ogrom frajdy więc wydaje mi się, że w takim Proto musi być jeszcze lepiej!

Bardzo szybko odnalazłeś się w Fordzie Fiesta R5. Zarówno mechanicy Rallytechnology jak i Ty nie mieliście wcześniej dłuższego kontaktu z tym samochodem. Czy tak szybka adaptacja do samochodu jest konsekwencją długoletniej współpracy?
Rzeczywiście nasza długoletnia współpraca to zdecydowanie jeden z najmocniejszych fundamentów wspólnego sukcesu. Zarówno Założyciele jak i wszyscy mechanicy Rallytechnology, z którymi miałem przyjemność współpracować, to nie tylko fachowcy najwyższej klasy, ale też wielcy pasjonaci tego sportu. Praca z każdym z nich to prawdziwa frajda, bo łatwo da się wyczuć, że nie przyjeżdżają na rajd „za karę”, tylko dlatego, że to kochają i dlatego, że zależy im na jak najlepszym wyniku, tak samo jak i załodze. Myślę, że nie ma takiego samochodu rajdowego, z którym by sobie nie poradzili, także nie było wątpliwości, że Fiesta R5 nie będzie miała przed nimi tajemnic. Akurat jeśli chodzi o Fiestę to z tego co słyszę sprawę ułatwiło trochę bardzo profesjonalne podejście ze strony M-Sportu. Jeśli chodzi natomiast o mnie, to te kilka sezonów spędzonych w Evo, kiedy starałem się rywalizować z kolegami w teoretycznie szybszych sprzętach, wiele mnie nauczyło. Zarówno jeśli chodzi o zbliżanie się do limitu jak i o prace poszczególnych podzespołów profesjonalnej rajdówki. Kiedy więc zasiadłem za sterami Fiesty, poczułem się od razu jak w domu.

Na mecie Rajdu Arłamów dziękowałeś Kajetanowi Kajetanowiczowi za pomoc w początkach startów. Czy mógłbyś zdradzić co takiego przekazał Ci Mistrz Europy?
Pokazał mi co należy robić, żeby nauczyć się sprawnie jeździć rajdówką oraz jak należy podchodzić do rajdów, aby zmaksymalizować szanse na dobry wynik.

fot. Maciej Niechwiadowicz

fot. Maciej Niechwiadowicz

Myślałeś, aby pójść w jego ślady i wystartować w ERC? Jak według Ciebie wypada porównanie ERC do WRC-2?
Oczywiście, że myślałem i cały czas myślę. Nigdy nie mówię nigdy, ale na dzień dzisiejszy nie mam możliwości wystartowania w pełnym cyklu ERC. Mam nadzieję, że się to zmienić w przyszłości. WRC-2 to dla mnie trochę abstrakcja, także szczerze mówiąc nie śledzę nawet zbyt uważnie tego, co się tam dzieje. Wydaje mi się, że dla samochodów R5 to trochę zbyt wymagająca sprawa. Z tego co zauważyłem często te auta nie docierają do mety. Wydaje się, że ten cykl wykorzystywany jest często przez kierowców aspirujących do ekip fabrycznych, jako tańsza forma nabrania doświadczenia i poznania tras poszczególnych rajdów. Natomiast ERC wygląda naprawdę zachęcająco. Są świetne rajdy i dobra oprawa medialna.

Jak oceniasz tegoroczny sezon w wykonaniu Roberta Kubicy? Jak sądzisz, co powoduje, że fabryki niechętnie biorą go pod swoje skrzydła?
Być może przyczyną jest brak regularności. Z tego co czytałem to swego czasu odrzucił oferty fabrycznych zespołów, ale nie znam powodów takich decyzji. Jeśli chodzi o miniony sezon to widać było, że poczynił spore postępy i wraz z biegiem sezonu zmniejszał ilość opuszczeń drogi. Nie będę oryginalny mówiąc, że to ponadprzeciętnie utalentowany i szybki kierowca, ale jak wiadomo w rajdach, szczególnie w Mistrzostwach Świata, bardzo ważne jest doświadczenie, którego chyba jeszcze nie udało mu się zdobyć wystarczająco dużo. Trudno mi tak naprawdę o tym mówić, ponieważ niewiele wiem o Mistrzostwach Świata. Zaledwie trzy razy byłem na rajdzie do Mistrzostw Świata i to jako kibic. Mogę sobie tylko wyobrazić jaka jest skala trudności, a Robert jest kierowcą bezkompromisowym, co z jednej strony pozwala mu wygrywać poszczególne oesy, ale na dłuższą metę prawdopodobnie nie ułatwia mu sprawy, zarówno jeśli chodzi o rywalizację na trasie jak i o współprace z zespołem.

Trochę ze sfery wyobraźni. Jaki wyglądałby Twój wymarzony odcinek specjalny i jaką rajdówką chciałbyś się po nim przejechać?
Chciałbym się przejechać autem WRC starszej generacji. Taka Corollą albo Focusem 01 lub 02. Oes nieistotny. Wiekszość oesów mi odpowiada. 🙂

fot. Arkadiusz Bar

fot. Arkadiusz Bar

Co planuje Mistrz Polski na przyszły rok? Zdradzałeś w wywiadach, że chciałbyś rywalizować w Czechach. Czy ten plan jest nadal aktualny?
W ostatnim okresie miałem w końcu trochę czasu żeby się nad tym zastanowić. Przeanalizowałem możliwości w kontekście najbliższych 2 – 3 lat, bo na tyle musiałbym przewidzieć starty w Czechach. Nie chcę jednak emigrować na tak długo do Czech. Wspólnie z kolegami z Rallytechnology doszliśmy do wniosku, że w sezonie 2016 będziemy bronili tytułu Mistrzów Polski. Kolejny sezon w Polsce zapowiada się dość ekscytująco. Z pewnością jest kilku bardzo szybkich kolegów, którzy zrobią wszystko żeby nam go odebrać. Postaram się udowodnić, że nie zdobyliśmy go przypadkowo. Ta decyzja już zapadła i nie zmienię jej. Do tego udamy się na 2 lub 3 zagraniczne rajdy w których użyję Peugeota 208 R2.

Jak podoba Ci się nowy kalendarz RSMP, z dwiema rundami szutrowymi?
Szczerze mówiąc wolałbym zamiast tych rund Rajd Wisły oraz Rajd Karkonoski. To oprócz Dolnośląskiego były moje najbardziej ulubione eliminacje. Trzeba jednak dostosować się do tego, co jest. Jazda R5 po szutrze podobno jest kosmiczna.

Jeśli weźmiesz udział w Rajdzie Rzeszowskim – pojedziesz także w stawce FIA ERC?
Jeśli będzie taka możliwość to jak najbardziej. Nie wiem jednak jak będzie organizacyjnie rozwiązane połącznie RSMP i ERC. Priorytetem z pewnością będą dla nas Mistrzostwa Polski, ale jeśli tylko będzie można to połączyć z rywalizacją w ERC to na pewno skorzystam z takiej możliwości.

Przygotowali: Krzysztof Lewandowski, Gabriel Borowy

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top