Na torze Vilkiciai zobaczymy 72 kierowców Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross
Rally di Roma Capitale 2019: Basso najlepszy w generalce, Poloński w ERC2!
Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Historyczne, HRSMP

Wymagający początek sezonu Motul HRSMP

Dla załóg uczestniczących w Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski inauguracyjna runda wiązała się z oczekiwaniami i nadziejami. W zakończonym w niedzielę Rajdzie Świdnickim Krause wielu uczestników musiało jednak przełknąć gorzką pigułkę. Do mety klasyka dotarła nieco ponad połowa wszystkich historycznych samochodów.

47. edycja Rajdu Świdnickiego Krause – jednego z najbardziej znanych polskich rajdów, rozpoczęła rywalizację w kolejnym już sezonie Motul HRSMP. Szybkie i podbijające oesy wytyczone na śliskich asfaltowych drogach w Górach Sowich to wymagające sprawdziany dla załóg we współczesnych rajdówkach, a co dopiero dla zawodników w samochodach sprzed kilku i więcej dekad. Wyjątkowo, pewnym ułatwieniem była pogoda, która w tym roku była wyjątkowo stabilna, a co za tym idzie łaskawa dla rajdowców.

Stawka zawodników w zjawiskowych, historycznych rajdówkach rozpoczęła ściganie sobotę, od przejazdu widowiskowego, obleganego przez kibiców odcinka miejskiego w Świdnicy. Następnie uczestnicy Motul HRSMP udali się na klasyczną próbę „Świdnickiego” wiodącą z Rościszowa do Walimia, by po jej zakończeniu ponownie zaprezentować się widzom na ulicach Świdnicy. Po pierwszym etapie najszybszą z załóg był duet Arkadiusz Kula/Małgorzata Opałka w mocnym BMW M3. Już na samym początku problemów nie ustrzegli się faworyci. Posłuszeństwa odmówiły m.in. Subaru Legacy załogi Luty/Celiński, Audi Quattro Rowińskiego i Tokarskiej czy zupełnie nowa rajdówka Kiepury i Gallego, czyli Fiat 125 Monte Carlo oraz Polonez 2000 Ziółkowskiego i Boska.

Niedzielny etap ponownie przetrzebił grono kierowców i pilotów pokonujących odcinki Świdnickiego. Na metę nie dotarła rajdówka w legendarnym malowaniu zespołu niezapomnianego Mariana Bublewicza. W prowadzonym przez Marka Sudera Fordzie Sierra Cosworth 4×4 doszło do poważnej awarii silnika. Skapitulować musieli także Paweł Hoffman i Marcin Barłoga w Saabie 96 V4, wspomnieni wcześniej Kiepura i Galle oraz Andrzej Wodziński i Marek Kaczmarek jadący Lancią Fulvia.

W ten sposób, nieco okrutny charakter tegorocznego Rajdu Świdnickiego Krause nawiązał do rajdowania sprzed kilku dekad i zawodów, w których czyste, oesowe tempo było równie ważne jak umiejętność szanowania chimerycznego sprzętu.

Ostatecznie do mety w Świdnicy dotarło 57 procent załóg zgłoszonych do rajdu. Wśród nich triumfatorzy poszczególnych kategorii wiekowych. I tak w kategorii samochodów z lat 1976-81 najszybsi byli Piotr Zaleski i Piotr Szadkowski w Porsche 911 SC. – Plan został wykonany, pomimo tego, że większość rajdu przejechaliśmy bez trzeciego biegu, który na tych trasach jest najbardziej potrzebny. Nawiązaliśmy walkę z zawodnikami, z którymi mogliśmy nawiązać walkę i to jest ważne – komentował Zaleski.

W klasie FIA 4/J1 (samochody z lat 1982-85) triumf odnieśli debiutanci – Tymoteusz i Domosław Rogowscy w Ładzie 2107. Z kolei w kategorii FIA 4/J2 (1986-90) najszybszym samochodem było BMW 318is prowadzone przez Filipa Stopę, którego pilotował Grzegorz Ślęczka.

Arkadiusz Kula z Małgorzatą Opałką (BMW M3) zapisali na swoje konto zwycięstwo w klasie PZM 5, a Mariusz Polak i Tadeusz Gargas (Audi Quattro) zwyciężyli w PZM 6. Kula i Opałka byli jednocześnie najszybszą z wszystkich załóg biorących udział w pierwszej rundzie Motul HRSMP 2019. – Nie ukrywam, że przyjechałem tutaj wygrać i to się udało. Jednocześnie żałuję, że nie pościgaliśmy się bardzo szybkim z Arturem Rowińskim, którego pokonała awaria – mówił Kula.

Rajd Świdnicki-Krause był także debiutem oficjalnej „zerówki” Motul HRSMP, czyli samochodu przecierającego trasę przed legendarnymi rajdówkami. Załogę samochodu „0” tworzą Wojciech Sroczyński z Emilią Kotarską jadący Oplem Astrą w barwach Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Ideą udziału samochodu fundacji w rajdach jest podkreślanie znaczenia profilaktyki chorób nowotworowych u najmłodszych.

Kolejną rundą Motul HRSMP będzie Rajd Nadwiślański. Impreza z bazą w Puławach odbędzie się w dniach 31 maja – 1 czerwca.








Do Góry