Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Wielka nauka i równie wielkie przygody

62. edycja Rallye du Var stanowiła ósmą rundę Mistrzostw Francji rozgrywanych na asfalcie. Chęć wystartowania w jednym z najtrudniejszych rajdów Europy zgłosiło ponad 200 załóg, w tym reprezentanci zespołu Rallytechnology w samochodach Peugeot 208 R2. Byli to: Dariusz Poloński z Balbiną Gryczyńską, Łukasz Habaj z Danielem Dymurskim oraz Tomasz Gryc z Michałem Kuśnierzem. Już przed startem nasze załogi były świadome czyhającego na nich wyzwania, jednak skala trudności tego rajdu przerosła ich wszelkie oczekiwania!

Nadzieje na dobry wynik z pewnością miał Dariusz Poloński, któremu na prawym fotelu towarzyszyła tym razem Balbina Gryczyńska. Jak na mistrza klasy 2WD przystało, Dariusz Poloński rozpoczął zmagania od najlepszego czasu wśród Polaków. Z pewnością nie było to łatwe zadanie, gdyż rajd rozpoczął się po zmroku. Niestety, na drugim oesie zabrakło już szczęścia, przez co Darek z Balbiną opuścili trasę. Z zewnątrz uszkodzenia auta nie wyglądały na zbyt poważne, jednak skutecznie uniemożliwiły im dalszą jazdę.

Najszybszymi Polakami w rajdzie okazali się Tomasz Gryc i Michał Kuśnierz. Wicemistrzowie Polski klasy 4 mogli tu nie tylko doskonalić swoją rajdową technikę jazdy, ale również sprawdzić się jako „załoga wyścigowa”, gdyż nasi reprezentanci przez cały rajd doganiali i wyprzedzali zawodników startujących przed nimi. Było to dość deprymujące doświadczenie i owocujące dużymi stratami czasowymi, jednak takie są rajdy. W odrabianiu strat na pewno nie pomogła im awaria sprzęgła, którą na szczęście nasi mechanicy usunęli podczas najbliższego serwisu. Na wielką pochwałę zasługuje fantastyczne tempo Tomka i Michała, które wraz z kolejnymi kilometrami było coraz lepsze. Najlepiej świadczy o tym awans z dziewięćdziesiątego ósmego miejsca w klasyfikacji generalnej na trzydzieste drugie! W klasie R2 nasza załoga znalazła się na ósmym miejscu!

Pod ogromnym wrażeniem francuskiego rajdu był Łukasz Habaj pilotowany przez tegorocznego Mistrza Europy, Daniela Dymurskiego. Dla Łukasza rajd był cenną nauką prowadzenia Peugeota 208 R2 w ciągle zmieniających się warunkach. Małe doświadczenie w tych okolicznościach nie przeszkodziło jednak naszej załodze w prezentowaniu przyzwoitego tempa. Łukasz z Danielem rozpoczęli rajd od małej przygody na drugim odcinku specjalnym, gdzie panowie opuścili trasę. W konsekwencji reprezentanci zespołu Rallytechnology spadli na odległą pozycję, przez co następnego dnia startowali do oesów z dalekich miejsc. To jednak nie koniec przygód. W trakcie całego rajdu zdarzyły się również wyprzedzania, obracanie się na trasie oraz napotkanie załogi stojącej w poprzek drogi. Ostatecznie Łukasz Habaj i Daniel Dymurski mogą cieszyć się z dobrego, dziesiątego miejsca w klasie R2 oraz z zebrania masy informacji, które na pewno przydadzą się w przyszłości.

Robert Gabryszewski, szef zespołu Rallytechnology: Ciężko jest opisać wszystko, co zdarzyło się podczas tego rajdu. Myślę, że może to być nawet niemożliwe. Poziom trudności oraz rywalizacji przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Na starcie rajdu stanęło aż 206 załóg, a na mecie zameldowało się 129. Te liczby doskonale mówią o tym, co tutaj się działo. Tym bardziej cieszy mnie, że dwie z trzech naszych załóg ukończyły ten rajd. Ba, ukończyły, i to w świetnym stylu! Tomek z Michałem i Łukasz z Danielem napotkali na trasie wiele przygód, jednak w ostatecznych rozrachunku znaleźli się w pierwszej dziesiątce klasy R2. To duży sukces, szczególnie że na co dzień nasi zawodnicy nie ścigają się na ponad trzydziestokilometrowych odcinkach. Szkoda mi Darka i Balbiny. Na pierwszym odcinku specjalnym pokazali, że mogą być tu naszą najgroźniejszą załogą, jednak później po prostu zabrakło szczęścia. Rallye du Var traktujemy jako potężny bagaż doświadczeń, który na pewno przyczyni się do rozwoju naszego zespołu. To była fantastyczna przygoda, pokazująca, że rajdy to niezwykle trudny sport zarezerwowany tylko dla najtwardszych.

Aby być blisko i na bieżąco startu załóg Rallytechnology w zawodach, zachęcamy do śledzenia konta społecznościowego na Facebook’u. Zapraszamy także na oficjalną stronę zespołu: www.rallytechnology.com.








Do Góry