Rajd Sardynii 2019: drugie miejsce Kajetanowicza i Szczepaniaka w WRC 2!
Michał Rokita i Wojciech Habuda wygrywają 50. Rajd Festiwalowy 2019
3. runda Tarmac Masters pod znakiem zmiennej pogody i trudnych odcinków specjalnych – podsumowanie
Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka stawiają na dobrą zabawę w 50. Rajdzie Festiwalowym
Rajd Sardynii 2019: Sebastien Ogier liderem z niewielką przewagą
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP

Udany występ głogowskiej załogi Jacek Michalski/ Maciej Skubij w Rajdzie Nadwiślańskim

W miniony weekend na Lubelszczyźnie rozegrany został Rajd Nadwiślański, czyli druga runda tegorocznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W imprezie wzięła udział głogowska załoga Jacek Michalski/ Maciej Skubij, która może zaliczyć ten start do bardzo udanych.

Jacek Michalski: Cel, jaki sobie postawiliśmy został osiągnięty w 100%. Jeszcze nigdy nie miałem okazji rywalizować na tak szybkich i wymagających rajdowych trasach. Specyficzne śliskie asfalty skłoniły nas do rozsądnej i spokojnej jazdy, przynajmniej na pierwszych odcinkach specjalnych. Jednak nie obyło się bez przygody już na pierwszym oesie – uderzyliśmy prawym kołem w krawężnik i pękła felga. Na szczęście opona wytrzymała i udało się pokonać jeszcze dwa odcinki pierwszej pętli i dojechać do serwisu. Byliśmy wtedy na drugim miejscu w klasie 3 i zgodnie z planem udało się ten wynik dowieźć do mety rajdu. Bardzo mnie to cieszy, bo pierwszy raz stanąłem na podium zawodów rangi krajowej.

Pod koniec czerwca startujemy w szutrowym Rajdzie Polski, który jest kolejną rundą cyklu RSMP. Już rozpoczęliśmy przygotowania i serdecznie zapraszamy do śledzenia naszych poczynań na mazurskich trasach.

Maciej Skubij: Wróciliśmy z Puław w dobrych humorach, bo osiągnęliśmy świetny rezultat. Trasy nad Wisłą rzeczywiście są bardzo szybkie i zdradliwe pod względem przyczepności. Ale z każdym przejechanym kilometrem czuliśmy się na nich pewniej. Od początku do końca staraliśmy się jechać swoje, co dało nam miejsce na podium w naszej klasie. Teraz chcemy to oczywiście powtórzyć, a może poprawić.

Fot. Mateusz Banaś

 








Do Góry