„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Akademia Rajdy24.pl, RO, KJS, Tarmac Masters

Tomasz Jurkun i Marek Kozdroń podsumowują start w 3. rundzie Tarmac Masters 2019

Trzecia runda Tarmac Masters to dla wielu załóg jeden z najtrudniejszych startów w sezonie. Zmienna pogoda, techniczne odcinki specjalne i duża konkurencja w każdej z klas. Duet Tomasz Jurkun / Marek Kozdroń opuszcza Mirsk ze zwycięstwem w klasie TM5 i nieoficjalnej klasyfikacji generalnej.

Początek rajdu nie zapowiadał tak dobrej dyspozycji załogi, ponieważ zapoznanie z trasą nie przebiegało w sposób tradycyjny. Opierało się na stworzeniu notatek na podstawie nagrań z odcinków specjalnych. Wszystko przez nieobecność kierowcy w dniu wykonywania rekonesansu. Takie posunięcie na logikę wskazuje na mniejsze szanse na starcie względem pozostałych rywali. Jednak trzecia runda Tarmac Masters była wyjątkowa. Techniczne odcinki specjalne wywodzące się z Rajdu Karkonoskiego są dużym wyzwaniem dla każdej załogi, gdy pogoda staje się nieprzewidywalna, szansę na dobry rezultat wyrównują się. Z takiego obrotu sytuacji postanowili skorzystać Tomasz z Markiem. Równa i szybka jazda od początku imprezy pozwalała na notowanie rezultatów w czołówce klasy TM5. Ostatecznie załoga Tomasz Jurkun i Marek Kozdroń wygrała swoją klasę i nieoficjalną klasyfikację generalną zawodów.

Tomasz Jurkun: Jestem bardzo szczęśliwy i nie dowierzam. Do Mirska dotarłem o drugiej w nocy przed rajdem, bardzo bałem się opisu, który został zrobiony praktycznie wirtualnie. Organizator przygotował piękne i techniczne trasy, dlatego wiedziałem, że będzie Trudno. Na szczęście Marek wykonał super robotę i już na drugim odcinku specjalnym mieliśmy pewność w jeździe. Pierwsza pętla, to opady deszczu,  na drugiej sucho, natomiast trzeci przejazd ze zmiennymi warunkami. Błoto, trawa, cięcia i wąsko. Na zakończenie świetnie dysponowani oesowi rywale – esencja rajdowania 🙂

Po drugiej pętli bylem tak zmęczony, że musiałem wspomóc się kawą i karkówką (śmiech) Nie ukrywam, że warunki nam pomogły, ponieważ im jest trudniej tym ja, pilot i chyba nasz Lancer lepiej odnajdujemy się w tej sytuacji. Wygraliśmy klasę TM5.  Bardzo chcę podziękować naszym partnerom, Markowi, który spisał się rewelacyjnie, synkowi za wsparcie, Piotrkowi za całość wykonanej pracy oraz całej naszej rajdowej ekipie, bo każdy dołożył kawałek pracy do tego sukcesu. Już nie mogę doczekać się kolejnej rundy 🙂

Marek Kozdroń: To był jeden z najtrudniejszych rajdów w jakim startowałem, pogoda nas nie rozpieszczała i mieliśmy wszystko… Upał, deszcz i drobny grad, była też burza. Warunki na odcinkach zmieniały się z minuty na minutę, pierwsza pętla w deszczu,druga na przesychającym asfalcie, a trzecia to istny horror, masa naniesionego błota ,trawy i kamieni na drogę, ale daliśmy radę.
W tym miejscu chciałbym przeprosić właściciela kury 😉 proszę jej nie szukać… zginęła pod kołami naszego Lancera.
Ogromne podziękowania dla całego naszego zespołu ,naszych sponsorów i oczywiście kibiców, bo bez nich nie jest łatwo dawać z siebie wszystkiego. Tomek dziękuję za fantastyczną jazdę, Piotruś dziękujemy za zaangażowanie, jesteś wielki! Gosia, Beata, Monika, Oliwier wam dziękuję, że wytrzymaliście z nami do końca na serwisie Dziękuję wszystkim którzy trzymali za nas kciuki ✊ jesteście niesamowici!

Fot. Dominika Morka

 








Do Góry