Kategoria: RO, KJS, RSMŚl, Wywiady

Szymon Żarłok o zwycięstwie w Rajdzie Ziemi Bocheńskiej i planach na sezon (wywiad)

fot. Janusz Boruta

Trzy z sześciu rozegranych odcinków specjalnych Rajdu Ziemi Bocheńskiej padły łupem załogi Szymon Żarłok i Krzysztof Pietruszka. Duet startujący na pokładzie Hondy Civic, prowadząc od pierwszego oesu, wygrał Rajd Ziemi Bocheńskiej z przewagą ponad 25 sekund nad drugą załogą. Kierowca podzielił się z serwisem Rajdy24 swoimi wrażeniami na temat zmagań.

Wygrywasz, wraz z Krzysztofem Pietruszką, Rajd Ziemi Bocheńskiej. Zdaje się, że to wasze największe dotychczasowe osiągnięcie.

Tak, jest to największe osiągnięcie, a co najlepsze, stajemy pierwszy raz w ogóle na podium w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska. Wcześniej zdarzały nam się rożnego rodzaju komplikacje, przygody czy to z mojej strony, czy jeśli chodzi o samochód. W końcu jednak się udało, także jest niesamowita radość. Cały zespół spisał się fantastycznie. Sponsorzy również stworzyli mi świetne możliwości, które mogłem wykorzystać.

fot. facebook/KubalaRallyTeam

Jakie jest twoje zdanie na temat odcinków specjalnych, które pokonywaliście?

Odcinki trudne, wąskie, techniczne, ale ja takie lubię. Pozwalają mi one uzyskać rytm jazdy. Piękna pogoda, żar z nieba przez cztery próby. Później burze i deszcz. Na piątym odcinku udało nam się jeszcze uciec przed opadami, ale na szóstym już nie. Stąd ta większa strata czasowa do zwycięzcy próby.

Spoglądając na rezultaty, uzyskiwane przez was na odcinkach, można zauważyć, iż na początkowych próbach plasowaliście się zawsze w czołówce, a później na oesie szóstym i siódmym – nieco bardziej z tyłu. Czy to było spowodowane właśnie pogodą, o której mówiłeś, czy też była to rozważna, spokojna jazda do mety po zwycięstwo?

Na początku szóstego odcinka atakowaliśmy. Później warunki były naprawdę trudne. Jechaliśmy na twardych oponach, na suchą nawierzchnię, a wody były tak ogromne ilości, że nawet opona typu media by nie zdała egzaminu. Na pewno więc staraliśmy się jechać rozważnie i czas, który uzyskaliśmy, był zamierzony. Wiedzieliśmy, że mamy przewagę, którą chcieliśmy dowieść do mety. Odpuściliśmy więc nieco, ze względu na trudne warunki. Na miejskim odcinku z kolei, może się wydarzyć wiele nieprzyjemnych rzeczy, typu uderzenia w krawężnik, itd., więc też nie szarżowaliśmy. Dodatkowo samochód zgasł nam na jednym nawrocie, przez co mieliśmy drobną stratę, lecz to nam zupełnie nie przeszkodziło.

fot. Janusz Boruta

Wspomniałeś o samochodzie. Jak wasza Honda Civic sprawowała się przez cały rajd? Obyło się bez większych problemów technicznych?

Było bezproblemowo. Tylko na jednym z odcinków, na którym przejeżdżaliśmy przez water splash, przez moment samochód zaczął pracować na trzy cylindry. Po pokonaniu czterystu metrów wszystko jednak wróciło do normy. Dokończyliśmy już bez przygód.

Jak wygląda wasz kalendarz startów na ten rok? Planujecie pojechać wszystkie pozostałe rundy mistrzostw Śląska?

Tak, jedziemy wszystkie pozostałe rundy cyklu. Jak na razie nie chcę mówić czy coś więcej, ale walczmy by jeszcze jakiś dodatkowy występ dołożyć do naszego kalendarza.

Po zwycięstwie apetyt na kolejne na pewno wzrósł…

Bardzo. Zwłaszcza, że po Baborowie (pierwsza tegoroczna runda RSMŚl – przyp. red.) byłem w strasznie kiepskim stanie, bo odcinki mnie przerosły. Do startu w Bochni chciałem się jak najlepiej przygotować, ale wiadomo, że to są rajdy i czynników wpływających na zwycięstwo, czy dobry wynik jest naprawdę sporo: od kwestii technicznych, serwisu, poprzez finanse i pogodę, aż po szczęście, itd. Tym bardziej więc sukces cieszy i na pewno jestem jeszcze mocniej zdeterminowany by lepiej przygotować się do kolejnych rund i być może wywalczyć jakiś tytuł.

Zobacz również:

komentarzy








Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

Do Góry