Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Szybki trening Tomka Kasperczyka w Rajdzie Warmińskie Szutry

Tomasz Kasperczyk i Damian Syty zameldowali się na mecie zakończonego wczoraj Rajdu Warmińskie Szutry. W imprezie będącej drugą rundą InterCars Szuter Cup 2017, załoga Tiger Energy Drink Rally Team powtórzyła wynik sprzed roku plasując się na podium klasy Gość AWD.

W tym sezonie Kasperczyk i Syty skupiają się przede wszystkim na startach w ERC Junior U28, czyli cyklu przeznaczonym dla kierowców w wieku poniżej 28 lat, organizowanym w ramach Rajdowych Mistrzostw Europy. Start w Rajdzie Warmińskie Szutry był dla Tomka i Damiana okazją do utrzymania dobrej formy w trakcie długiej przerwy, jaka dzieli ostatnią rundę FIA ERC Junior U28 od kolejnej, którą będzie 26. Rajd Rzeszowski (3-5 sierpnia).

Trening na szybkich odcinkach specjalnych drugiej rundy InterCars Szuter Cup był także okazją do przetestowania ustawień samochodu i ich wpływu na zachowanie samochodu na tego typu nawierzchni. Na poszczególnych próbach sportowych Tomek i Damian notowali czasy porównywalne z szutrowym specjalistą Zbyszkiem Staniszewskim i toczyli walkę o drugie miejsce z Wojtkiem Chuchałą – Rajdowym Mistrzem Polski z sezonu 2014.

Rajd Warmińskie szutry nie był jednak ostatnią okazją do zobaczenia Forda Fiesty R5 w barwach Tiger Energy Drink Rally Team na polskich oesach, bowiem kolejnym startem Kasperczyka i Sytego będzie 26. Rajd Rzeszowski. Polską rundę FIA ERC 2017 zaplanowano na pierwszy weekend sierpnia.

Tomasz Kasperczyk:

Przyjechaliśmy tu dla treningu, ale także przyjemności – kibiców i naszej. Te wszystkie cele zrealizowaliśmy na szybkich oesach Rajdu Warmińskie Szutry. Utrzymywaliśmy się też blisko Zbyszka Staniszewskiego, który jest specjalistą od szybkiej jazdy po mazurskich oesach, a także toczyliśmy wyrównaną walkę z Wojtkiem Chuchałą. To są dla nas powody do zadowolenia. Dziękujemy organizatorom zawodów za świetną trasę i dobrą organizację. Jeżeli kalendarz pozwoli, to będziemy chcieli przyjechać tu także za rok. A teraz chcemy zaprosić kibiców na nasz kolejny start w kraju, czyli Rajd Rzeszowski. Mam nadzieję, że gdy kurz po Rajdzie Polski opadnie, to nadal będziecie głodni emocji i zobaczymy się w Rzeszowie 🙂








Do Góry