Kategoria: Szuter Cup, Wywiady

Staniszewski i Peugeot 207… Evo X (wywiad)

Podczas Rajdu Warmińskie Szutry i później, na filmach z odcinków specjalnych, mogliśmy oglądać jazdę zwycięzcy zawodów, Zbigniewa Staniszewskiego. Wprawne ucho kibica przykuł jednak dźwięk jego Peugeota 207 S2000 i padły pytania – czy to na pewno S2000? Jak się okazało, nic bardziej mylnego. Triumfator wszystkich tegorocznych rund cyklu skonstruował Peugeota 207 z silnikiem od Mitsubishi Lancera Evo X. Można zatem powiedzieć, że w Polsce powstał kolejny samochód klasy proto.

O pomyśle opowiada sam kierowca – Zbigniew Staniszewski.

Zacznimy od Rajdu Polski. Jak informowałeś, z rywalizacji wykluczyła Cię awaria silnika.
– Dokładnie to poluzowały się, a potem ścięły śruby mocujące koło zamahowe. Był to błąd serwisu.

Czy wtedy padł pomysł aby stworzyć samochód proto?
– Nie, pomysł padł równo rok temu. Kupiłem samochód S2000 w zeszłym roku, w styczniu, po to, żeby przejechać rajdy, w których brałem udział, czyli wszystkie szutrowe, jakie są w Polsce. Po tym miał stać się treningówką. Wiadomo, że świat przesiadł się do samochodów R5. Mnie na to też stać jak bym się spiął, jednak jakiś samochód treningowy trzeba mieć – nie wyobrażam sobie, aby nie mieć takiego samochodu – i wybrałem S2000. W zeszłym roku miał to być samochód i do testów i do rajdów, a w tym roku tylko do testów. Niestety pewne cięcia finansowe w mojej firmie, do których byłem zmuszony na początku tego roku, spowodowały, że postanowiłem jeszcze w tym sezonie pojechać rajdy Peugeotem. Teraz już myślę tylko i wyłącznie o samochodzie R5. W dniu wczorajszym wystąpiłem z zapytaniem do C-Rally o propozycję cenową na Rajd Kormoran i na sześć rajdów Szuter Cup w przyszłym roku, a jako siódmy – Rajd Polski. Zobaczymy co odpiszą. Oczywiście zapytam o ofertę cenową inne wypożyczalnie. Mój Peugeot ma już sporo lat, a ja nie jestem w stanie mieć serwisu, który topowo przygotowałby ten samochód, dlatego takie rozwiązanie.

fot. Tomasz Seweryn

fot. Tomasz Seweryn

– Wracam jednak do punktu – po co silnik z Lancera w tym samochodzie. Otóż po to, aby zmniejszyć koszty na jeden kilometr. Proszę sobie wyobrazić, że zrobienie jednego kilometra – w przypadku silnika S2000 – kosztuje 100 złotych za kilometr oraz 10 złotych jeśli chodzi o silnik Lancera. Różnica jest potworna. Dlatego już w zeszłym roku obliczyłem to sobie i postanowiłem włożyć silnik od Mitsubishi. Potem to odkładaliśmy i w końcu wiosną zabraliśmy się do roboty. Samochód działał bardzo dobrze. Nie użyłbym jednak tego silnika w rajdzie, gdyby nie to, że silnika S2000 nie zdążyliśmy jeszcze naprawić. A naprawia się we Francji. Co zrobić, skoro nie mamy silnika? Poprosiłem organizatorów, aby mnie dopuścili do startu, wyrazili na to zgodę. Inni kierowcy też. Założyliśmy więc ten silnik, pojechaliśmy w rajdzie, wygraliśmy go. Ale to jednorazowa przygoda. Ten samochód staje się treningówką. Jest za stary technologicznie, żebym ścigał się z fabrycznymi samochodami R5, jak na przykład na Warmińskim. Przyjechało pięć czy sześć samochodów szybszych od mojego. Ryzykować wtedy muszę może nawet życiem, aby zrobić wynik. I jeszcze coś może się zepsuć. Akurat wtedy się nie zepsuł – OK, ale zepsuł się w Rajdzie Polski. Nie bardzo mnie interesuje takie rozwiązanie. Chcę mieć tak, jak konkurencja – auto szybkie, topowe, bezawaryjne, konkurencyjne. I takim samochodem jest R5, a nie Peugeot S2000.

Jak wypada wersja proto w porównaniu do S2000?
– Są całkowicie porównywalne. Silnik od Peugeota ma 300 koni mechanicznych. Użyłem w Rajdzie Warmińskie Szutry silnika Lancera z regulaminową dla proto 33-milimetrową zwężką, pojechaliśmy na seryjnym paliwie. Dało to nie więcej niż 290 koni, więc samochód był mocowo słabszy od silnika Peugeota. Jest jeszcze dwadzieścia kilogramów cięższy. Ma jednak więcej niutonów, co jest plusem i ogólna ocena jest porównywalna, ponieważ użyłem zwężki i seryjnego paliwa. Nie ma mowy, żeby silnik od Lancera Evo X przy tych ograniczeniach miał więcej niż 290 koni. Ale działa to doskonale, bez problemu. Uważam, że była to dobra decyzja. Mam zamiar teraz bardzo dużo nim trenować.

Gdyby powstały szutrowe mistrzostwa Polski – miałoby to u nas sens?
– Tak, uważam, że miałoby to bardzo duży sens. Ja osobiście promuję ten projekt, tak jak szereg innych kierowców, choćby Krzysiek Oleksowicz. Rozmawialiśmy w niedzielę z kilkoma rajdowymi działaczami, namawialiśmy ich na zajęcie się czymś takim. Powiedzieli, że to fajny program i chętnie się tym zajmą. Może coś z tego wyjdzie. Gdyby coś takiego się utworzyło, ja wtedy we wszystkich eliminacjach wystartuję topowym samochodem R5 z wypożyczalni.

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top