76. Rajd Polski 2019: Mikołaj Marczyk sprawdzi swoje tempo w ERC
111 nazwisk na liście Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross w Toruniu. Są nowe twarze!
Tomasz Jurkun i Marek Kozdroń podsumowują start w 3. rundzie Tarmac Masters 2019
Rajd Sardynii 2019: drugie miejsce Kajetanowicza i Szczepaniaka w WRC 2!
Michał Rokita i Wojciech Habuda wygrywają 50. Rajd Festiwalowy 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

Śladami McRae i Burnsa

fot. Darek Nowak/dfotosport

Pamiętacie czasy Colina McRae czy Richarda Burnsa za kierownicą niebieskiej petardy spod znaku plejad? Wszyscy rajdowi fani z pewnością mają przed oczami efektowne przejazdy obu kierowców w tym pięknym i szybkim samochodzie. Pewien wspaniały człowiek postanowił spełnić swoje marzenia z młodości i stać się kierowcą słynnego „wurca”.

Cały pomysł zrodził się na jednym ze Zlotów Plejad, organizowanym przez Subaru. Wtedy jeszcze cywilnym „estijajem” (Subaru Impreza WRX STI) pokonywane były próby rajdowe, ale gdzieś z tyłu głowy pojawił się pomysł – rajdówka, ale taka, którą kiedyś jeździli moi idole.

Rozpoczęły się rozmowy i dyskusje, aż podjęto decyzję: „budujemy! Ma brzmieć jak Subaru, strzelać i powodować uśmiech na twarzy każdego kibica!”. 

Za budowę była odpowiedzialna firma 4Motors z podwarszawskiego Mysiadła. Bazą było dwudrzwiowe coupe, które zostało rozebrane na części pierwsze.

Powoli do przodu i pojawiła się klatka bezpieczeństwa, później słynna Blue Mica (niebieski lakier Subaru) razem z body kitem, drzwiami, maską i klapą bagażnika. Wszystko wyglądem zaczęło przypominać rajdówkę.

Później rozpoczęły się prace nad sercem i resztą osprzętu. Po jakimś czasie wszystko było gotowe i pojawiło się słynne hasło „dzisiaj motorek bryknie do dziupli”. W środku zaczęły się pojawiać różne wystające drążki, z czasem kabelki. W tym miejscu należy dodać, że w replice wprowadzono zmiany związane z elementami bezpieczeństwa i osprzętem. Postanowiono użyć najnowszych podzespołów oraz maksymalnie rozbudować klatkę bezpieczeństwa. Budowa takiej repliki nie była łatwa, ale udało się rozwiązać każdy problem. Wiele elementów zostało wykonanych indywidualnie pod projekt.

 

W końcu nadeszła chwila, w której samochód wrócił z mapą silnika i cudownie wybrzmiał, przyprawiając wszystkich o banan na twarzy, a jednocześnie ciarki na plecach. Po długich oczekiwaniach, wielu telefonach i dziesiątkach zdjęć z postępów budowy, samochód nareszcie jechał, przyspieszał, brzmiał i strzelał. Wtedy nie było już wyboru. Nauka, nauka i jeszcze raz nauka, jak tu takiego potwora okiełznać.

fot. Darek Nowak/dfotosport

Po kilku miesiącach pojawił się pomysł startu Mikołaja Marczyka w Rajdzie Barbórki Warszawskiej.

Z każdym zbliżającym do 10 grudnia dniem emocje były coraz większe, bo samochód nareszcie miał wystartować w prawdziwym rajdzie. Miko trenował, pytał, uczył się, a wszystko zaowocowało na starcie. Niestety drobny problem na OS 2 wyeliminował Mikołaja z walki o pozycję w klasyfikacji generalnej, lecz nawet to nie powstrzymało go od dalszej walki. Czasy o 2,5 sekundy wolniejsze od aktualnego mistrza Polski w samochodzie R5 robią wrażenie, dodając do tego wszystkiego fakt, że był to pierwszy tak prestiżowy start dla tego kierowcy. A wszystko to w poczciwym Subaru z drugiej połowy lat 90.

 

Mikołaj Marczyk:

Subaru Impreza WRC, którym miałem przyjemność wystartować w 54. Rajdzie Barbórka to niesamowity samochód. W obudowie klasycznej rajdówki kryje się topowa technologia, pozwalająca na bardzo szybką jazdę. Legendarne auto w klasycznych barwach, które osiągami może zbliżać się na tego typu próbach do aut klasy R5, to w mojej opinii coś niesamowitego. Było mi niezwykle miło usiąść za kierownicą tak wyjątkowego auta i cieszyć naszą jazdą kibiców. Do dzisiaj, gdy wspominam ten dzień, uśmiech nie schodzi mi z ust. W tym miejscu gratuluję i bardzo dziękuje właścicielowi auta- to wyjątkowy człowiek, a w połączeniu z tym Subarakiem stanowią wspaniałą całość.

Miejmy nadzieję, że tak piękny i legendarny samochód będzie cieszył oczy kibiców na odcinkach specjalnych coraz częściej. Serdecznie gratulujemy właścicielowi, życzymy wielu sukcesów i radości w spełnianiu dalszych marzeń!








Do Góry