Kategoria: Wirtualne

Sensacja w wirtualnej Walii. Masiarek z tytułem w WRC!

Już po raz dwunasty wirtualni kierowcy spotkali się na trasach Rajdowych Mistrzostw Świata. Tym razem gościły ich trasy Rajdu Katalonii. Zgodnie z tradycją ostatnich lat pierwszy etap imprezy przebiegał po szutrowych odcinkach specjalnych, natomiast kolejne 2 rozegrano na równych niczym nawierzchnia torów wyścigowych, asfaltach. Pogoda nie rozpieszczała zawodników, mokro było zwłaszcza pierwszego dnia, gdzie panowały warunki bliższe brytyjskim niż hiszpańskim rajdom.

Największą uwagę skupiał na sobie kandydat do tytułu w klasyfikacji generalnej, Jakub Masiarek, który dojeżdżając w czołówce i pokonując Piotra Walczaka mógł przypieczętować swój wielki sukces. W tym celu musiał ukończyć Rajd Hiszpanii na podium oraz liczyć na niewielką zdobycz punktową głównych rywali. Zawodnik Wheel Stand Pro VRT wzorowo zrealizował przedrajdowe założenia, bez dramatów docierając do mety na 2. miejscu. Co więcej, brak punktów zdobytych przez wicelidera oznacza, że już nikt nie może zagrozić pozycji Jakuba, który już może świętować zdobycie tytułu Mistrza wirtualnego WRC!

Jeśli chodzi o walkę w samym rajdzie, to poza zasięgiem rywali już 4 raz w tym sezonie był Adrian Klimas. Niesamowita forma zawodnika Killaz Motorsport sprawia, że mimo bardzo złej pierwszej części sezonu staje się on faworytem w walce o wicemistrzostwo świata. Za plecami drugiego na mecie Jakuba Masiarka tym razem sklasyfikowano Marcina Pysznego, który pojawiając się na trasach Mistrzostw Świata po dłuższej przerwie, od razu wspiął się na miejsce premiowane podium.

W klasie WRC2 odroczona została „koronacja” Juana Marzoi. Hiszpan tym razem nie pojawił się na mecie zmagań. Błąd rywala z zimną krwią wykorzystał Kamil Żurawlew, zachowując tym samym szansę na zdobycie tytułu. Drugim najszybszym autem R5 w Rajdzie Hiszpanii była Fiesta Janusza Boruty. Na trzecim miejscu sklasyfikowano zaś Marcina Aniołka, dla którego było to pierwsze podium w karierze. Sukces smakował tym lepiej, że czwartego Sergieja Bokova zawodnik RRT wyprzedził o zaledwie 2 sekundy.

Drugim Mistrzem wyłonionym w opisywanym Rajdzie został Mateusz Przyszlakowski. Kierowca Lancera przegrał co prawda o 4 sekundy (!) rywalizację z Damianem Trzcińskim, ale wystarczyło to do zapewnienia sobie bezpiecznej przewagi w mistrzostwach klasy PWRC. Zwycięzca imprezy także miał powody do radości, gdyż jego wicemistrzostwo także nie jest już zagrożone. Trzecie miejsce w rajdzie wywalczył AndrzejWRC, który sukcesywnie odrabia straty punktowe do Tomasza Matery w walce o najniższy stopień podium.

Od kilku rajdów obserwujemy zwrot w akcji w zmaganiach w klasie WRC3, gdzie dotychczasowy lider, Maciej Ślefarski zawiesił swoje starty. Z otrzymanej drugiej szansy skutecznie korzysta Dawid Perużyński, który dopisał w Hiszpanii kolejne zwycięstwo do swojego konta i po długiej przerwie wrócił na 1. miejsce w punktacji klasy. Podium uzupełnili tym razem Mateusz Żarnowski oraz Voron.

12. runda WRC była kolejnym odcinkiem wojny o tytuł w JWRC. Choć zapowiadało się na drugie z rzędu zwycięstwo Marcina Zmysłowskiego, to znów w realizacji celu przeszkodziły mu jego błędy. Po tym, jak główny rywal stracił wiele minut po swoim błędzie, z pewnego tryumfu mógł cieszyć się lider tabeli, Jan Kandler. Jako że trudy rajdu dały się we znaki szczególnie zawodnikom w najsłabszych autach klasy R2 mogliśmy zaobserwować bardzo dużą ilość incydentów. Z tego powodu na podium znaleźli się Marcin Zmysłowski oraz Wojciech Stuchlik, który byli zmuszeni do skorzystania z systemu Rally2.

W dalszym ciągu niepokonanym zespołem w Wirtualnych Mistrzostwach Świata pozostaje Rookie Rally Team. Zwycięzcy zdobyli 99 punktów, podczas gdy druga ekipa wywiozła z Katalonii 55 „oczek”, a był to zespół AK-Sport WRT, który po tym rajdzie awansował na najniższy stopień podium. 3. miejsce w Hiszpanii zajęli zawodnicy z Wheel Stand Pro VRT.

W pierwszym tygodniu listopada areną zmagań przedostatniej rundy wirtualnego WRC 2016 były walijskie szutry. Pogoda „dopisała” w iście brytyjskim stylu i na większości prób padał deszcz, zamieniając miejscami trasę w błotną łaźnię.

Od startu zmagań bardzo mocne tempo narzucił Adrian Klimas, który po serii zwycięstw włączył się do walki o wicemistrzostwo. Niestety, każda passa ma swój koniec. Szczęście zawodnika Killaz’a zakończyło się na 14. próbie, gdzie chwila dekoncentracji doprowadziła do kuriozalnego rozbicia Hyundaia WRC. Miejsce na fotelu lidera zajął Adam Kocik, który na 8 prób przed metą dysponował blisko 1,5-minutową przewagą nad Adrianem Sadowskim, który w przeciwieństwie do rywali nie jechał autem najwyższej kategorii. Co więcej, samochód zawodnika RRT nie należał nawet do klasy R5! Był to bowiem wiekowy Peugeot 207 S2000. Kombinacja nietypowych warunków, gdzie moc auta nie miała aż tak wielkiego znaczenia oraz nieprawdopodobnie skutecznej jazdy doprowadziła do sensacyjnych rozstrzygnięć w końcówce. Na ostatniej pętli swojego DSa WRC uszkodził bowiem Adam i choć utrzymywał się na prowadzeniu w rajdzie po 2 międzyczasach ostatniego oesu, to w samej końcówce PowerStage stracił czas do głównego rywala i oddał zwycięstwo Adrianowi Sadowskiemu, którego przewaga wyniosła 1,19 sekundy! W cieniu rywalizacji o zwycięstwo najniższy stopień podium zajął Martin Lopez.

Tezę o charakterystyce rajdu pasującej autom S2000 potwierdzają wyniki w klasie WRC2, gdzie za oczywiście najszybszym Adrianem Sadowskim drugie miejsce zajął Sergiej Bokov prowadzący Forda Fiestę S2000. Najszybsze auto R5 (prowadzone przez Tomasza Jarkę) było dopiero 3. W trudnych warunkach nie poradzili sobie pretendenci do tytułu; Juan Marzoa oraz Kamil Żurawlew. Takie rozstrzygnięcie oznacza, że kierowca z Polski stracił matematyczne szanse na zdobycie tytułu.

Po tym, jak czołowi klasy PWRC po zapewnieniu sobie tytułów przesiedli się do szybszych aut w klasie aut N4 zabrakło nieco dramaturgii. Bezapelacyjny tryumf z wielką przewagą odniósł Daniel Frajda, wyprzedzając debiutującego w Lancerze Mateusza Magdziarza oraz AndrzejaWRC.

Dawid Perużyński, startujący w klasie WRC3 pokazał, w jaki sposób powinno się przypieczętowywać zdobycie tytułu. Kierowca Corsy S1600 ma piorunująca końcówkę sezonu i w na walijskich szutrach już 3. raz z rzędu był absolutnie poza jakimkolwiek zasięgiem konkurentów. 2. miejsce w 13. rundzie sezonu zajął Rafał Chłopek. Trzeci był zaś ciągle walczący o wicemistrzostwo Voron.

Ostatnią klasą, w której nie znamy mistrza świata jest JWRC. Co więcej, walka ciągle nie traci na temperaturze i różnica między czołową dwójką przed Rajdem Australii spadła do zaledwie 3 punktów. Jest to konsekwencją zwycięstwa Marcina Zmysłowskiego w Rajdzie Wielkiej Brytanii oraz drugiego miejsca lidera tabeli punktowej, Jana Kandlera. Kierowca z Czech nie był w stanie zagrozić polskiemu rywalowi, tracąc do niego blisko 1,5 minuty. Podium w rajdzie uzupełnił Piotr Juszczyk. Co więcej, wyprzedził on Wojciecha Stuchlika komplikując mu tym samym jego sytuację w mistrzostwach. Kierowca WSP przed wielkim finałem na australijskich szutrach traci do 1. miejsce aż 21 punktów.

W klasyfikacji zespołowej Rookie Rally Team otarł się o zgarnięcie maksymalnej liczby punktów. Zawodnikom RRT na przeszkodzie stanął jednak Daniel Frajda, wygrywając N-kę. 2. miejsce w rajdzie zajęła ekipa AK-Sport-WRT, która mocno zbliżyła się w punktacji do ekipy Wheel Stand Pro zajmującej pozycję wicelidera. 3. w rajdzie była ekipa Killaz Motorsport, która traci jednak zbyt wiele punktów, aby móc myśleć o finiszu na podium na koniec sezonu.

Wirtualny Rajd Wielkiej Brytanii 2016 zostanie zapamiętany jako ten, w którym Dawid pokonał Goliata. Na walijskich szutrach poznaliśmy także kolejnych czempionów naszych mistrzostw. Gorące gratulacje dla Dawida i Juana! Przed nami jeszcze tylko jedno spotkanie, Rajd Australii, gdzie oczy wszystkich będą zwrócone przede wszystkim na rywalizację w klasie Juniorów. Do zobaczenia na oesach!

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top