„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

Rekordowa trasa Waldemara Kluzy w Magurze

W najbliższy weekend, już po raz szósty w historii cyklu Małastów stanie się centralnym punktem na mapie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Pomiędzy 22 i 23 czerwca toczyć się będzie rywalizacja o punkty trzeciej i czwartej rundy sezonu 2019, a do tej rywalizacji stanie w sumie 61 polskich „górali”. Do Gorlic dotrze także czeski zespół Profiko, który przywiezie Skodę Fabia dla Waldemara Kluzy.

Kierowca z Wieliczki zapisał się w historii zawodów, jako pierwszy triumfator, gdy Magura Małastowska zadebiutowała w cyklu w sezonie 2014. Dzięki podwójnemu zwycięstwu został pierwszym, a jak się później okazało jedynym rekordzistą trasy w jej pierwotnej konfiguracji. Reprezentant Kluza Racing Team w czterech startach mocno wyśrubował swoje statystyki. Z dziesięciu dotychczasowych zwycięstw, aż sześć należy właśnie do Kluzy, a tym roku punktem odniesienia będzie rekord trasy 01:42,978 również należący do niego.

Mimo problemów w pierwszej odsłonie sezonu, po dwóch rundach GSMP zajmuje czwartą lokatę, ale do podium traci zaledwie jeden punkt. Jego zespołowy kolega Tomasz Myszkier lideruje stawce z przewagą 6 punktów. Wyniki wywalczone w Małastowie mogą mocno namieszać w klasyfikacji, a przy sprzyjających warunkach kibice mogą być świadkami wielu ataków na ustanowiony rok temu rekord. Waldemar Kluza, jak nikt inny, zna skuteczny sposób na szybkie pokonanie wszystkich 25 zakrętów i z pewnością wykorzysta te wszystkie atuty do powiększenia swojego sportowego dorobku. Pewne jest jedno, że na kibiców wyścigów górskich czeka kolejne emocjonujące widowisko.

Waldemar Kluza: Wygląda na to, że trasa w Magurze jednak mnie lubi i to z wzajemnością. Już od pierwszej edycji czuje się tutaj doskonale i zawsze z ogromną przyjemnością tutaj wracam. Jazda tutaj wymaga bardzo mocnej koncentracji, a przede wszystkim odpowiedniej strategii. Podjazd jest specyficzny nie tylko dlatego, że metę przecinamy już za szczytem, ale na tych 3,6 km jest kilka naprawdę chytrych miejsc. Czasami, żeby wykręcić dobry czas trzeba trochę odpuścić, żeby trafić w idealny tor. Bardzo ważne jest tutaj doświadczenie, które trzeba poprzeć sporą ilością odwagi.

To wszystko jednak sprawia, że to miejsce ma swój wyjątkowy klimat, który jeszcze potęgują niesamowici kibice. Wyruszamy do Gorlic z mocną motywacją i wspólnie z ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Profiko, Rally-Tech, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion celujemy w kolejny doskonały wynik.

Fot. UMA Fotografia








Do Góry