Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Rallye du Valais: świetny Zawada, pech Kajetanowicza

Zakończyła się przedostatnia runda Rajdowych Mistrzostw Europy. Już wczoraj wydawało się, że mieliśmy bardzo emocjonujący etap, jednak to, co wydarzyło się dzisiaj, przeszło najśmielsze oczekiwania. Do mety nie dotarli Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran, którzy wycofali się po odcinku Champex-Lac 2, rozpoczynającym drugą pętlę. Niemalże w tej samej chwili dowiedzieliśmy się o urwanym kole Roberta Kubicy – nadzieja i presja podtrzymania dobrego humoru kibiców rajdowych spadła na walczącego w Mistrzostwach Europy Juniorów Aleksa Zawadę. A ten, mimo wielu problemów, nie zawiódł.

Pierwsza pętla przebiegła pod dyktando jadącego w Rally2 Kevina Abbringa (Peugeot 208 T16 R5). Holender wycofał się wczoraj po awarii samochodu, dziś jednak pokazywał niesamowite tempo, z którego jest znany. Nas interesowała jednak najbardziej walka pomiędzy Esapekką Lappim, Kajetanem Kajetanowiczem i Craigiem Breenem. Zwycięsko z niej wychodził lider rajdu, czyli Lappi (Skoda Fabia S2000), który powiększał przewagę nad Polakiem. Mocno cisnął Breen, który odrobił ponad 35 sekund i zjeżdżając do serwisu jego strata do Kajta wynosiła tylko 2,2s. O dziwo jego T16 nadal pracowała.

Na mecie szesnastego odcinka specjalnego, pierwszego w drugiej pętli, rozegrał się dramat. Kajetanowicz dojechał trzeci, jednak 6,1s za Breenem, co oznaczało stratę drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej. Kajto powtarzał, że nie zależy mu na bronieniu się przed Breenem – debiutuje w tej imprezie, Irlandczyk był tu trzeci w ubiegłym roku, Lappi wygrał. I wtedy na mecie zauważony został dym, a później ogień wydostający się spod maski Forda Fiesty, którym rywalizowali Polacy. Dla Kajetanowicza i Barana oznaczało to koniec rajdu. Próbowali naprawić samochód, niestety bezskutecznie. Kajto stracił szanse na tryumf w klasyfikacji generalnej FIA ERC, zmniejszyły się szanse na podium. – 16. odcinek specjalny przebiegał po naszej myśli, ale niestety tylko do 10. kilometra – mówi Kajetanowicz. – Wtedy zobaczyliśmy dym wydobywający się spod maski, więc wiedzieliśmy, że coś jest nie tak, ale nie mieliśmy pewności co do przyczyny. Za metą 16. oesu pojawiły się już płomienie. Dzięki szybkiej i sprawnej reakcji udało nam się ugasić ten pożar. Okazało się, że jego przyczyną był wyciek oleju. Byliśmy zmuszeni wycofać się z dalszej rywalizacji. Cóż, tak bywa, czasami szczęście nas opuszcza. Szkoda, bo w tym rajdzie walczyliśmy o bardzo dobry rezultat. Jeszcze dziś, po pierwszej pętli byliśmy na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej tego bardzo trudnego rajdu. W tej chwili nie liczę punktów, choć mogliśmy zdobyć ich sporo. Nasz team znakomicie przygotował samochód, ale podczas wyczynowej, ekstremalnej jazdy i przy takim tempie rywalizacji, awarie się zdarzają. Niestety nie mamy wpływu na rzeczy martwe, choć bardzo chciałbym mieć taką moc. Mimo wszystko cieszę się z doświadczenia, jakie zebraliśmy w tym rajdzie. Wyjeżdżamy bogatsi o cenną wiedzę, bo pokonaliśmy wszystkie odcinki specjalne, choć dzisiejsze nie wszystkie dwukrotnie. Takie sytuacje są niesamowicie rozczarowujące, ale chcemy otrzepać kombinezony i patrzymy w przyszłość. Już niebawem wystartujemy w ostatniej rundzie tegorocznych mistrzostw Europy. Przed nami fantastyczny, legendarny Rajd Korsyki, w którym z całym zespołem wrócimy do walki jeszcze mocniejsi.

fot. FIA ERC

fot. FIA ERC

Od tego momentu walka w czołówce nie była już tak zacięta. Pozostałe odcinki wygrywają na zmianę Lappi i Breen, odpada Abbring (kolejna awaria 208 T16). Esapekka Lappi wygrywa trzeci rajd w sezonie i umacnia się na prowadzeniu w Mistrzostwach. – Cały weekend bez żadnych problemów, idealny weekend. Mamy teraz dość silną pozycję w punktacji. Wczoraj udało się zrobić kilka dobrych czasów i mieliśmy dużą przewagę. Dzisiaj tylko na przetrwanie.

Drugie miejsce wywalczył Craig Breen, który po czwartkowym kapciu odrobił blisko minutę. Dodatkowo zawodnik Peugeot Rally Academy wygrywa etap. – To fantastyczne, nasza prędkość tego weekendu, myślę, że naprawdę mogłem wygrać ten rajd, gdyby nie ten kapeć. Chciałbym myśleć, że jesteśmy na topie. Jestem w bardzo dobrym miejscu teraz i bardzo za to dziękuję. Bez kapcia myślę, że powinniśmy wygrać. Świetna jazda Esapekki.

Podium uzupełnia Sepp Wiegand, który również umocni się w punktacji (drugie miejsce). – To był naprawdę trudny weekend, diś znów mieliśmy problemy z hamulcami, to był naprawdę ciężki czas. Jestem naprawdę szczęśliwy, bo mieliśmy tyle pecha. Szkoda, bo myślę, że jesteśmy w stanie zrobić dużo więcej. Ponownie wszystko jest otwarte (w Mistrzostwach) i na Korsyce postaramy się jechać tak jak tu, jesteśmy ciągle w walce.

Czwarte miejsce na ostatnim odcinku stracił Robert Consani, który złapał kapcia i obracał się. Na czwartej pozycji zastąpił go Jonathan Hirschi (Peugeot 208 T16 R5). Piąty skończył Olivier Burri (Ford Fiesta R5).

Jeśli potwierdzą się nieoficjalne wyniki, na pozycji lidera Mistrzostw umocni się Esapekka Lappi (161 punktów), drugi Sepp Wiegand (128), trzeci Craig Breen (104). Kajetan Kajetanowicz spada na czwarte miejsce (100, piąty jest Vaclav Pech (63).

Zawada staje na podium

008Drugie w karierze podium w Rajdowych Mistrzostwach Europy wywalczył Aleks Zawada pilotowany przez Cathy Derousseaux. Załoga zespołu MSZ Racing wygrała dzisiaj pięć odcinków specjalnych (łącznie sześć), mimo awarii kolumny kierowniczej. I gdy już wydawało się, że uda się wskoczyć na drugie miejsce – złapali kapcia i stracili ponad półtorej minuty. Na szczęście przewaga nad czwartą załogą pozwoliła cieszyć się z kolejnego, drugiego z rzędu (po Barum Czech Rally Zlin) podium w Mistrzostwach. W klasyfikacji etapu załoga zajęła drugie miejsce. Zmagania wygrał Andrea Crugnola, drugi był Fabio Andolfi (wszyscy w Peugeotach 208 R2). – To wielki sukces być na mecie tak trudnego rajdu, w którym zadebiutowaliśmy. Nasze tempo było naprawdę dobre i cieszymy się z kolejnego podium, choć pozostaje niedosyt, bo drugie miejsce było w zasięgu ręki. Niestety popełniliśmy kilka błędów, które kosztowały nas sporo czasu. Trapiły nas przebite opony, dodatkowo dzisiaj awarii uległa kolumna kierownicza, a wczoraj dostaliśmy pięćdziesiąt sekund kary. Biorąc to wszystko pod uwagę trzecie miejsce jest świetnym wynikiem, który pozwolił nam na awans w klasyfikacji generalnej Mistrzostw – jesteśmy teraz na czwartej pozycji i podczas ostatniej rundy, Rajdu Korsyki, powalczymy o podium na koniec roku. Chciałbym bardzo podziękować Cathy za świetną współpracę. Wielkie dzięki również dla zespołu MSZ Racing, który jak zwykle pracował perfekcyjnie. Dziękuję sponsorom i wszystkim kibicom, którzy śledzili naszą rywalizację. Wam wszystkim dedykuję ten sukces!

W klasyfikacji JERC na prowadzeniu nadal Stephane Lefebvre (113 punktów). Na drugie miejsce awansował Andrea Crugnola (104), trzeci jest Jan Cerny (89). Aleks Zawada plasuje się dwa oczka wyżej niż dotychczas, na czwartej pozycji (78).

IMG_8641

Zobacz także: podsumowanie etapu pierwszego

[table id=11 /]

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply








Do Góry