Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Rallye du Valais: Kajto awansuje na drugie miejsce!

Osiem trudnych i zdradliwych odcinków specjalnych pokonali dzisiaj zawodnicy ścigający się w Rallye du Valais (Szwajcaria). Przedostatnia runda FIA Rajdowych Mistrzostw Europy rozgrywana jest w kantonie Valais, w przepięknych krajobrazach Alp, przykrytych w wyższych partiach śnieżnym puchem. O ile w okolicy strefy serwisowej w Sion panowała w miarę wysoka temperatura, oscylująca w granicach piętnastu stopni Celsjusza, to na trasach odcinków specjalnych aura płata figla. Rano na próbach zawodnicy spotykali się z lodem i znienawidzonym przez zawodników tzw. „black ice”.

Rallye du ValaisRano w samej strefie rozegrał się mały dramat Peugeotów. Nie dziwi nas za bardzo ich awaryjność, jednak dzisiejsza przypadłość była zaskakująca – wszystkie trzy Peugeoty 208 T16 R5 (w tym dwa fabryczne) zastrajkowały przy wyjeździe z parku zamkniętego i… musiały zostać dopchane do strefy, gdzie mechanicy rozwiązali problem. Craig Breen ruszył do wygrywania odcinków, natomiast Kevin Abbring (po wczoraj trzeci) nie wystartował nawet do próby. Awarii uległo sprzęgło.

Pierwsze dwa odcinki specjalne (Sierre-Anniviers mierzący trochę ponad czternaście kilometrów i Veysonnaz, o długości 13,5km) to wygrane Irlandczyka Breena. Dwukrotnie drugi był Kajetan Kajetanowicz, który dzięki świetnej dyspozycji awansował z siódmej na trzecią pozycję. Trzeci odcinek w pętli padł łupem Esapekki Lappiego, drugi ponownie był Kajto. Piąty czas Seppa Wieganda (+11,0s) zepchął go na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, za zawodników Lotos Rally Team. Ostatni odcinek pętli to ponownie tryumf Breena, a załogi zjechały na serwis w kolejności: Lappi, Kajetanowicz (+19,2s), Wiegand (+21,9s).

Rozluźniony i w dobrym nastroju Kajto wyruszył na odcinki drugiej pętli. Pierwszy z nich kończy na czwartym miejscu (+5,7s), przed nim plasuje się Sepp Wiegand, Esapekka Lappi i zwycięzca, Craig Breen. Ten ostatni pnie się w górę po wczorajszym kapciu i nie ukrywa, że chce wygrać rajd. Kolejna, piąta już wygrana oesowa pozwoliła mu awansować na piąte miejsce w klasyfikacji (+1:02,5s). Z przebiegu wydarzeń na kolejnym odcinku można było wyczytać, że Polak był niepocieszony tym piątym miejscem. Kajto wygrywa kolejną próbę i odrabia 2,7s do Lappiego. Wiegand, który w klasyfikacji sezonowej jest przed Kajetanowiczem, łapie kapcia na następnym, dziesiątym odcinku – traci ponad czterdzieści sekund i trzecie miejsce w klasyfikacji na rzecz Breena. Kajetanowicz kończy na trzecim miejscu. – Było podobnie jak rano, bardzo szybko, ale są tu krótkie i szerokie partie, które są śliskie. Myślę, że dobrze dobraliśmy opony. Na pierwszym odcinku uznałem to za zły wybór, ale teraz uważam, że to dobra decyzja – powiedział na mecie.

Ostatni odcinek to wygrana Craiga Breena, który kończy dzień na trzecim miejscu ze stratą minuty i półtora sekundy. – Myślę, że dzisiejszy dzień jest jednym z najbardziej pozytywnych od Rajdu Akropolu. Jestem bardzo zadowolony. Spróbuję pozostać w walce i utrzymać prędkość. Miło mieć konsekwentne tempo.

Esapekka Lappi, zdobywca siedmiu punktów za wygranie pierwszego etapu, dojechał na metę ze stratą dwóch sekund do Breena. – Liderujemy i to jest bardzo dobre. To dobra sytuacja przed jutrem ale to będzie długi dzień. Wszystko się może zdarzyć, przed nami długa droga, takie są rajdy.

Na trzecim miejscu ostatni odcinek kończy Sepp Wiegand. – Jedyną pozytywną rzeczą jest to, że jesteśmy zadowoleni z jazdy w topie Mistrzostw Europy. Rano mieliśmy złe opony, były zbyt miękkie. Mieliśmy kapcia, przez co spadliśmy w dół. To był pech ale mamy prędkość czołówki.

Kajetan Kajetanowicz dojeżdża z czwartym czasem i zgarnia sześć punktów za drugie miejsce w etapie. – To był bardzo dobry, udany dzień. Poranek poszedł świetnie, teraz też było OK. Myślę, że opony na ostatni odcinek były za miękkie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, cieszę się, że tu jesteśmy. Dziękuję za pracę mojego zespołu, działali świetnie. Jutro też jest dzień. Dzisiaj zrobiliśmy dobrą robotę i mam nadzieję, że jutro też będziemy walczyć.

Jeśli potwierdzą się nieoficjalne wyniki, po dodaniu punktów za dzisiejszy etap klasyfikacja sezonu przedstawi się następująco: liderem nadal Esapekka Lappi (130 punktów), drugi Sepp Wiegand (108), trzeci Kajetan Kajetanowicz (100). Za nim Craig Breen (79) i Vaclav Pech (63).

Zawada również wygrywa odcinek

009

Po wczorajszej karze za spóźnienie na drugi odcinek specjalny (50 sekund) Aleks Zawada i Cathy Derousseaux wzięli się za odrabianie strat. Rozpoczęli od dwóch trzecich czasów, na kolejnym odcinku łapiąc kapcia i jadąc kilka kilometrów z przebitą oponą. Kolejny odcinek to drugi czas (+2,8s) – załogę zablokował dwa razy poprzedzający ich Mitsubishi Lancer – najpierw obrócił się tuż przed ich samochodem, zmuszając Zawadę do zatrzymania, a dwa zakręty dalej wypadł z trasy. Film z przygody.

Druga pętla poszła już zdecydowanie po myśli polsko-francuskiej załogi. Duet zanotował trzy drugie czasy, wygrywając ostatni odcinek specjalny. – Cały dzień był trochę rozczarowujący, choć z drugiej strony całkiem udany. Przed nami długi etap i mamy wszystko co potrzebne, aby walczyć. To niesamowity rajd: jest mokro, jest lód, jest sucho i w dodatku jutro jeszcze trochę szutru. Walczymy.

Liderem FIA ERC Junior Championship jest Crugnola, który wyprzedza o 1:14,0 Ingrama. Trzeci jest Andolfi (+1:54,7), czwarty Zawada (+3:40,3), piąty Parpottas (+5:23,9).

[table id=10 /]

1 Comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply








Do Góry