Na torze Vilkiciai zobaczymy 72 kierowców Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross
Rally di Roma Capitale 2019: Basso najlepszy w generalce, Poloński w ERC2!
Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Za lotną

Rajdy – kibicuję i wspieram! Nie hejtuje….

 Pasja… Miłość… Całe życie… tak sporo osób nazywa rajdy samochodowe.  Polskich fanów podążających za swoimi ulubieńcami można spotkać nawet na końcu świata. Mimo tego rajdy w Polsce są uważane za sport niszowy, uwielbiany przez wąską grupę ludzi. W tej niewielkiej część polskich kibiców jest wycinek, który ma pewien problem… Prawdopodobnie wynika on z naszej kultury.
Śledząc rundy WRC nie ma chyba takiego rajdu, gdzie choć raz nie trafi się Polska flaga, jednak FIA jako jeden z oficjalnych powodów skreślenia Rajdu Polski z kalendarza WRC podała złe zabezpieczenie i problem z kibicami. Jednak jedyny problem jaki widzimy, to ogromna liczba kibiców przy trasie! Takich tłumów zazdroszczą nam organizatorzy innych rajdów. Poza tym, żeby nie być posądzonym o stronniczość uważamy, że inne dyscypliny sportu, w których występują Polacy, również mają grupę fanów uznawanych za najlepszych i najgłośniejszych na świecie (w pozytywnym sensie), którzy dla swoich idoli, skoczków narciarskich, siatkarzy czy piłkarzy pojechaliby na koniec świata, aby być z nimi i wspierać podczas kolejnych zawodów.
Ten tekst nie powstaje po to, żeby zachwycać się tym, jakimi super kibicami są Polacy…  Raczej chcemy zwrócić waszą uwagę na problem. Polacy uznają się za wszechwiedzących, także w sporcie. Prawda stara jak świat. Potrafimy sami siebie wyleczyć, znamy się na polityce, samochodach, ogrodnictwie, budownictwie i wszystkim innym wokoło. Również mamy „ekspertów”, którzy od czasu do czasu napiszą swoje opinię i spostrzeżenia w komentarzu (szczerze za nie dziękujemy), pozytywne, obiektywne i te najgorsze negatywne. Często przesiąknięte sarkazmem oraz ironią. Dotyczą one wyników, postawy zawodnika w czasie rajdu, jego błędów, porażek i „łatwych punktów”. W świecie mediów istnieje takie zjawisko, w którym jedna zła opinia może przyćmić sto dobrych. Są w sieci miejsca, gdzie nieistotne jest to, co napiszemy o kimś. Ważne jest, że nazwisko zostało poprawnie odmienione. Reszta jest super.
Rajdy samochodowe rządzą się troszeczkę innymi prawami, tutaj ważny jest wizerunek, zasięg, rozpoznawalność, loga i inne rzeczy, które wypływają na to ile ktoś otrzyma pieniędzy. I w ten dość płynny sposób przechodzimy do kwestii stanowiącej meritum tego tekstu – pieniądze oraz wizerunek. Zacznijmy jednak od pewnych stałych zachowań „kibiców” motorsportu w czasie przerwy w sezonie.
Zima to od kilku lat czas, gdzie czekamy na decyzje, co dalej z Kajetanem, każde nowe informację elektryzują kibiców, którzy stoją murem za Kajto, jednak trafiają się czarne owce. Chcą swoją „siłą”wymusić pieniądze na starty swojego ulubieńca. Ostatnimi czasy obserwujemy rosnącą negatywną dawkę komentarzy na temat ogólnego motorsportu, rajdów, pieniędzy, sponsorów i zawodników! Krytykowanie w komentarzach potencjalnego sponsora, że nie chce dać pieniędzy na starty zawodnika A lub B raczej nie jest ułatwieniem.
Nasze rajdy od KJS po RSMP to w 90% pasjonaci startujący za swoje pieniądze, więc jeśli ktoś chce rozdać swoje pieniądze, chyba nie wypada tego krytykować? Najpierw krytykowany został sponsor który „DAŁ NA RAJD”, a po krótkim czasie można było wpaść na temat „BRAKU SPONSORÓW W RAJDACH” no cóż… jeśli taka forma reklamy została skrytykowana przez grupę docelową to nie ma się co dziwić… Przed sezonem 2019 mieliśmy nadzieję na start pucharu R2 w RSMP, niestety starania kilku zawodników nie przyniosło skutku. Walczący o ten puchar Pan Lewandowski opisał to obszerniej na swoim profilu fb i wynika z tego, że nawet sami zawodnicy średnio zainteresowali się pomocą Brak promocji rajdów na wielką skalę to jeden z problemów, ale brak wsparcia ze strony kibiców też pozytywnemu wizerunkowi nie pomaga… Może zacznijmy jeździć na rajdy? Przebolejmy ten ciężki czas 30 zgłoszeń i pokażmy że tak na prawdę kochamy rajdy? Może napiszmy coś miłego na fb? Może jakoś pomożemy?.
Niestety ostatnim największym problemem jest hejt w stronę zawodników, którzy sobie tylko znanymi sposobami zebrali budżet na starty… Głównym celem „znawców”  stał się niestety reprezentant Polski w WRC 2 Pro – Łukasz Pieniążek. Jego rajdowa droga pominęła  regularne i długoletnie starty w RSMP, po wygraniu Mistrzostw Śląska i okazjonalnych startach w Polsce stanął na starcie Rajdowych Mistrzostw Europy. Rok temu przeniósł się do WRC 2 startując Skodą Fabią R5, a w sezonie 2019 wystartuje w pełnym cyklu WRC 2 Pro w zespole M-Sport Ford World Rally Team, który liczy na niego uważając za kierowcę z perspektywami. Niektórzy „kibice” w Polsce niekoniecznie. Pod niemal każdym artykułem o Łukaszu czytamy ostrą falę negatywnych komentarzy. Zarzuty są proste -„jedzie za tatusiowe”; „kupił sobie fotel”; „jedzie tam, gdzie nie ma konkurencji’. Rajdy samochodowe są drogą dyscypliną sportu, stać na nią wybraną grupę osób, którzy odpowiednio potrafią siebie zaprezentować, posiadają wystarczającą ilość gotówki.
Zamiast krytykować, narzekać, oczerniać wręcz niektóre osoby za to, że robią to, co sprawia im radość, przy okazji reprezentując nasz kraj, zamieńmy złą energię  na wsparcie dla osób, które chcą startować. Jeżdżąc na rajdy w Polsce, oglądając, aktywnie uczestnicząc w tych wydarzeniach możemy zmienić nastawienie partnerów, organizatorów, zawodników i innych osób. Nie można dokonać zmiany nic nie robiąc. Żaden sport bez kibiców nie istnieje, a krytykowanie dyscypliny potrzebującej wsparcia jej nie ożywi. Tutaj też do końca nie należy obwiniać Polskiego Związku Motorowego, organizatorów prywatnych imprez, bez wsparcia PZM.  Każdy działa wedle określonych zasad na jakie pozwala mu rynek. Gdy grupa odbiorców się zmniejsza powstają monopole, brak konkurencji generuje stagnacje i poczucie osiadania na laurach, co w prostej linii prowadzi do upadku… Kibicujmy nie krytykujmy
Tekst powstał przy współpracy z Marcinem Biernatem 








Do Góry