Kategoria: Mistrzostwa Polski Rallycross, Rallycross

Rajdowy wicemistrz Polski wystartuje w rallycrossie?

Na całym świecie rallycross przyciąga do siebie coraz większą rzeszę mocnych zawodników z innych kategorii sportów motorowych. W mistrzostwach świata zacięte boje toczą Sébastien Loeb, Petter Solberg i Mattias Ekström, zaś w krajowym czempionacie od dwóch sezonów niepokonany jest Tomek Kuchar. Wygląda na to, że do stawki kierowców rajdowych w OPONEO MPRC może niedługo dołączyć także Maciej Rzeźnik, który od pewnego czas szuka dla siebie sportowego zajęcia.

Maciek Rzeźnik jest doskonale znany kibicom ze swoich startów w RSMP. Siedem wizyt na podium, w tym zwycięstwo w Rajdzie Rzeszowskim oraz tytuł rajdowego wicemistrza Polski wywalczony za kierownicą Peugeota 207 S2000, mówią same za siebie. Kierowca z Mielca pauzował przez cały sezon 2017, jednak emocje jakie wywołują sporty motorowe trudno zastąpić i teraz Maciek szuka możliwości powrotu do ścigania.

Maciej Rzeźnik:

Prawdą jest, że Tomek Kuchar namawia mnie na starty w rallycrossie i nie będę ukrywał, że coraz uważniej przyglądam się tej dyscyplinie. Moje plany nie są jeszcze ustalone, jednak chciałbym wrócić do rywalizacji. Istnieją spore szansę, że postawie właśnie na OPONEO MPRC. Dyscyplina rozwija się z roku na rok, zawodników jest coraz więcej, kibiców również, więc to kusząca perspektywa. Szczególnie, że ze sportu motorowego nie można się wyleczyć i choć w ostatnim czasie bardziej skupiłem się na pracy i życiu prywatnym, to jednak cały czas po głowie chodzi mi myśl o powrocie za kierownicę.

Czy zatem dla Maćka rozdział rajdów jest już zamknięty i nie zobaczymy go na odcinkach specjalnych? Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, choć sam zainteresowany uważa, że sytuacja w rajdach nie jest zbyt dobra, co zmniejsza możliwość powrotu do RSMP.

Nie mówię, że rajdy to już dla mnie przeszłość, jednak moim zdaniem to wszystko poszło w nieodpowiednim kierunku. Chcąc walczyć o mistrzostwo trzeba mieć wręcz kuriozalny budżet, a dodatkowo dobre wyniki nie są gwarantem dalszej jazdy w kolejnym sezonie. Sam coś o tym wiem, bo nawet mi jako wicemistrzowi naszego kraju jest bardzo ciężko zebrać budżet. Rallycross jest taki ciekawy, gdyż po pierwsze koszty startów są niższe, a po drugie całość jest znacznie bardziej atrakcyjna dla kibiców oraz mediów, bowiem cała rywalizacja dzieje się w jednym miejscu i bardzo łatwo można ją śledzić

– dodaje Maciek.

Jak na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy zobaczymy Rzeźnika na rallycrossowych torach, jednak sam zainteresowany zapewnia, że sprawa jest poważna, a podczas pierwszej rundy OPONEO MPRC będzie można spotkać go w Słomczynie w roli kibica.

Tomek cały czas mnie namawia i zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja sam nigdy nie widziałem rallycrossu nawet na żywo, dlatego też planuję pojawić się w Słomczynie, jeszcze nie jako zawodnik, ale chcę przyjrzeć się temu z bliska. Samochody w klasie SuperCars już na filmach robią niesamowite wrażenie i nie będę ukrywał, że chciałbym zobaczyć jak się nimi jeździ. Nie wiem, jak odnalazłbym się w walce koło w koło, ale kusi mnie, żeby sprawdzić to na własnej skórze i dowiedzieć się czy wyścigowa rywalizacja daje tyle samo frajdy. Zobaczymy jak to wszystko się rozwinie. Kto wie, może znów zmierzymy się z Kucharem w bezpośredniej walce

– podsumował Maciej Rzeźnik.

W sezonie 2018 sponsorem tytularnym Mistrzostw Polski Rallycross jest OPONEO. Organizacją cyklu zajmują się stowarzyszenie OPONEO Motorsport i Automobilklub Rzemieślnik przy współpracy Automobilklubu Kujawsko-Pomorskiego oraz LKT Wyczół, pod patronatem Polskiego Związku Motorowego.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry