Kategoria: Historyczne, HRSMP

Rajd Olchawskiego, tytuły Zaleskiego – podsumowanie VI rundy Motul HRSMP

fot. Grzegorz Rybarski

Rozgrywana podczas 27. Rajdu Rzeszowskiego ostatnia podwójnie punktowana runda Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski wyłoniła mistrzów w kilku kategoriach. Zwycięstwo w Historycznej Klasyfikacji Generalnej oraz mistrzostwo w kategorii FIA 3 przypieczętowali Piotr Zaleski i Jacek Gruszczyński. Mistrzami FIA 2 zostali z kolei Piotr Kiepura i Mateusz Galle. W rajdzie najszybsi byli Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński (Audi Quattro), którzy osiągnęli najlepsze czasy na 4 z 7 odcinków specjalnych.

27. Rajd Rzeszowski zapowiadał się jako jedna z najważniejszych i najtrudniejszych rund tegorocznego Motul HRSMP. Pikanterii rywalizacji na wąskich, szybkich i technicznych odcinkach specjalnych dzielonych z cyklem Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski dodawał fakt, że rajd ten, jako ostatni w tym roku, był podwójnie punktowany. Dla kierowców i pilotów oznaczało to, że wyzwaniem będzie nie tylko zmierzenie się z trudną trasą, ale także rozsądne podejście do rajdowego weekendu, by walcząc o cenne punkty w głupi sposób nie zaprzepaścić wysiłku z całego sezonu. Przed weekendem sporym zmartwieniem części kierowców była prognozowana upalna pogoda, która może być problemem dla często ponad 30-, czy 40-letnich samochodów rajdowych. Jednak w momencie startu rywalizacji w sobotni poranek, zawodników przywitała ogromna ulewa, która wywróciła układ sił w niektórych kategoriach i utrudniła zadanie załogom, które z trasą zapoznawały się przy suchej, słonecznej pogodzie.

fot. Grzegorz Rybarski

Rajd rozpoczął się od superoesu w centrum Rzeszowa, na którym najlepszym czasem popisał się Grzegorz Olchawski. Jednak jego prowadzenie nie trwało długo, gdyż stracił je po pierwszym sobotnim odcinku specjalnym. Najdłuższa w tym sezonie Motul HRSMP, licząca 26 kilometrów próba, była popisem Roberta Lutego jadącego z Marcinem Celińskim (Subaru Legacy). Olchawski sam przyznał, że pojechał zbyt zachowawczo, a poniesione straty zdystansowały go na ponad 33 sekundy od Lutego. Prawie do samego końca rajdu duet Luty/Celiński kontrolował sytuację i wydawało się, że po raz drugi z rzędu będzie w tym sezonie najszybszy. Niestety, na drodze do sukcesu stanęła awaria skrzyni biegów, która zatrzymała ich Subaru Legacy na ostatnim odcinku specjalnym. Najszybszą załogą rajdu okazali się więc Grzegorz Olchawski i Łukasz Wroński, którzy po porannych stratach zaciekle gonili dotychczasowego lidera osiągając najlepsze czasy na 4 z 7 odcinków specjalnych. Tym sposobem odnieśli również swoje pierwsze wspólne zwycięstwo w kategorii PZM 5. Tuż za nimi uplasowali się Dawid Smółka i Mateusz Radecki (BMW 318 iS).

Rajd Rzeszowski był również kluczowy dla losów klasyfikacji generalnej międzynarodowych kategorii historycznych (FIA 1-4). W niej po triumf sięgnęli Piotr Zaleski i Jacek Gruszczyński (Porsche 911 SC RS). Nie był to dla nich łatwy rajd – warunki pogodowe nie sprzyjały ich tylnonapędowemu Porsche, a złapany kapeć jeszcze bardziej utrudnił im zadanie. Jednak równe, pewne tempo i ustrzeganie się błędów wystarczyły, by zwyciężyć zarówno w kategorii FIA 3 i przypieczętować w niej tytuły dla kierowcy i pilota, jak również odnieść końcowy sukces w Historycznej Klasyfikacji Generalnej. Rozstrzygnięcie kwestii tytułu mistrzowskiego miało również miejsce w kategorii FIA 2, gdzie laury zdobyli Piotr Kiepura i Mateusz Galle (Fiat 128).

fot. Grzegorz Rybarski

Po wycofaniu się Roberta Lutego, triumf w kategorii FIA 4 przypadł załodze Krzysztof Głowala/Alicja Gnatowska (Mazda 323 GTX), a w FIA 1 zwyciężyli Andrzej Wodziński i Marek Kaczmarek (Lancia Fulvia Coupe). W narodowej kategorii PZM 6 „Youngtimer” wygrali Arkadiusz Kula z Jarosławem Janaszem (Renault Megane Maxi), którzy jednocześnie byli trzecią najszybszą załogą w rajdzie. Był to pechowy występ dla dotychczasowych dominatorów tej kategorii – Michała Pryczka i Jacka Pryczka (Subaru Impreza 555). Problemy techniczne na pierwszej pętli spowodowały spore straty czasowe, ale promykiem słońca w dosyć nieudanym weekendzie było rewelacyjne tempo na kończącym rajd Power Stage’u, który wygrali.

Sezon Motul HRSMP zmierza ku końcowi, a jego ostatnią rundą będzie Rajd Wisły rozgrywany w dniach 14-15 września.

W poszczególnych klasach zwyciężyli:

Kategoria FIA 1: Andrzej Wodziński/Marek Kaczmarek (Lancia Fulvia Coupe)
Kategoria FIA 2: Piotr Kiepura/Mateusz Galle (Fiat 128)
Kategoria FIA 3: Piotr Zaleski/Jacek Gruszczyński (Porsche 911 SC RS)
Kategoria FIA 4: Krzysztof Głowala/Alicja Gnatowska (Mazda 323 GTX)
Kategoria PZM 5: Grzegorz Olchawski/Łukasz Wroński (Audi Quattro)
Kategoria PZM 6: Arkadiusz Kula/Jarosław Janasz (Renault Megane Maxi)

Wypowiedzi zawodników po Rajdzie Rzeszowskim 2018

Grzegorz Olchawski (najszybsza załoga rundy Motul HRSMP, zwycięzca kategorii PZM 5):

Jestem bardzo zadowolony, szczególnie, że to zwycięstwo odnieśliśmy w najtrudniejszym rajdzie jaki jest w całym cyklu HRSMP, a także RSMP. Zawody, które zazwyczaj przebiegały w przy upalnej pogodzie, w tym roku odbywały się w zmiennych, deszczowych warunkach. Było niezwykle ślisko, a na trasie było dużo cięć z błotem naniesionym przez samochody z czołówki RSMP. Udało się wygrać dzięki temu, że Roberta Lutego spotkał pech – na ostatnim odcinku miał awarię skrzyni biegów. Takie są rajdy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z naszego rezultatu, oby tak dalej.

Dawid Smółka (druga najszybsza załoga Motul HRSMP, 2. miejsce w kategorii PZM 5):

Jesteśmy na mecie, samochód cały, my cali. Udało się do niej dotrzeć bez jakichś większych przygód, oprócz jednej wycieczki do rowu, przez który na szczęście przejechaliśmy górą. Trzeba być zadowolonym, tym bardziej, że udało się zrobić dobry wynik. Pogoda sprawiała, że było trudno. Było przez nią mnóstwo „syfu” na drodze. Rajd Rzeszowski bardzo dużo nas nauczył, mieliśmy mnóstwo radości z jazdy tylnonapędowym samochodem po tych zabłoconych oesach. Było też było dużo „boków”, które cieszyły kibiców.

Arkadiusz Kula (zwycięzca kategorii PZM 6):

Liczyłem, że będzie sucho. Odcinki Rajdu Rzeszowskiego pasują pod „ośkę”, czyli pod moje Megane, więc chciałem je pokonać przy słonecznej pogodzie. Nie spodziewałem się jednak, że w deszczu i błocie będzie tak trudno. Mieliśmy też problemy techniczne. Przestał działać nawiew na przednią szybę, więc w tych warunkach była mocno zaparowana i jechaliśmy tak, by przede wszystkim dotrzeć do mety. Później mieliśmy jeszcze kłopoty ze sprzęgłem, ale jesteśmy na mecie. Udało nam się nadgonić na ostatniej pętli, wywalczyć trzeci wynik w generalce, pierwsze miejsce w klasie i pierwsze w grupie, a także zdobyć sporo wiedzy. To był dobry rajd.

W sezonie 2018 sponsorem tytularnym Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski jest firma MOTUL. Partnerami medialnymi cyklu są telewizja Motowizja, portale Autoklub.pl i Rajdy24.pl oraz KronikaRajdów.pl, a także magazyny Classicauto i Rally and Race.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry