Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Rajd Meksyku 2019 – rywalizacja w górskiej scenerii – zapowiedź

Czas w Rajdowych Mistrzostwach Świata szybko leci. Przed nami już trzecia runda tego wyjątkowego cyklu – Rajd Meksyku. Pierwsze  w sezonie szutrowe odcinki specjalne z gorącą atmosferą i dużą wysokością nad poziomem morza, to znak rozpoznawczy meksykańskiej rundy.

Rajd Meksyku swoje korzenie ma blisko piętnaście lat temu. Aktualnie jest jedną z najbardziej lubianych rund w kalendarzu. Znakami rozpoznawczymi są przede wszystkim niesamowici kibice, którzy w bardzo barwny sposób dopingują swoich idoli. Dodatkowo sama atmosfera Meksyku sprawia, że wszystko dzieję się dużo przyjemniej. Z kolei odcinki specjalne należą do wymagających. Wysokie temperatury, jak na tę porę roku oraz spora wysokość sprawiają, że samochody i załogi stoją przed dużym wyzwaniem. Zmniejszona ilość tlenu w powietrzu zmusza silniki do większego wysiłku, znacząco spada moc jednostki napędowej i należy dużo ostrożniej pokonywać zakręty, ponieważ każdy błąd sprawia, że dużo trudniej rozpędzić się ponownie.

Wszystko przez zlokalizowanie tras w Górach Sierra des Lobos i Sierra de Gunajuato, które mają około 2700 metrów wysokości i temperatura w czasie rozgrywania zawodów sięga nawet trzydziestu stopni celsjusza. W tych trudnych warunkach trzeba umieć się szybko odnaleźć, dlatego zespoły odpowiednio się do tej rundy przygotowują. Szczególnie, że początek sezonu był bardzo emocjonujący i dwie różne ekipy stawały na podium w czasie dwóch rozegranych rajdów. W Rajdzie Meksyku możemy być świadkami kolejnego, nowego zwycięzcy.

Trasa Rajdu Meksyku 2019 nie różni się mocno od tej z poprzedniego sezonu. Zawody standardowo zaczynają się w czwartek od miejskiego odcinka specjalnego w mieście Guanajuato, gdzie pośród kolorowych dawnych tuneli górniczych samochody zrobią niezapomniane widowisko dla kibiców. Następnego dnia na załogi czeka prawdziwe wyzwanie. Najwyżej położony oes w całym sezonie – El Chocolate, który biegnie na wysokości 2737 m n.p.m. i w piątek kierowcy przejadą go dwukrotnie. Dodatkowo w piątek i w sobotę załogi przemieszczą się do miasta Leon, w którym powalczą również na krótkiej próbie zorganizowanej na torze wyścigowym.

Najdłuższym dniem Rajdu Meksyku jest sobota. Odcinek specjalny Otates został przedłużony do 32,27 km, natomiast na słynnym oesie El Brinco spektakularna hopa zamieniła się w specjalnie zbudowaną konstrukcję na wzór rampy, która ma jeszcze bardziej podnieść widowiskowość zawodów. W niedzielę załogi zmierzą się z nowym odcinkiem specjalnym Mesa Cuata, który skonstruowano na podstawie początku odcinka El Chocolate. Rywalizację zamknie Power Stage Las Minas.








Do Góry