Kategoria: ERC

Rajd Barum: trudny powrót Tomaszczyka

Fot. Greg Rosłon

Powrót Jerzego Tomaszczyka do ścigania przypadł na jeden z najtrudniejszych rajdów asfaltowych na świecie, czyli czeski Barum. O tym, jak ważne jest doświadczenie na tych dziurawych, zabrudzonych odcinkach, świadczy fakt, że od lat dominują tu Czesi, którzy mają za sobą liczne starty na tych trasach. Celem Tomaszczyka było przede wszystkim ukończenie zawodów i zdobycie punktów dla Castrol Ford Team Turkiye, którego barwy polski kierowca reprezentował podczas 6. rundy Rajdowych Mistrzostw Europy 2017.

Już pierwszy odcinek specjalny pokazał, że oprócz doświadczenia znaczenie mają także regularne starty, a dla Tomaszczyka był to dopiero pierwszy rajd w tym sezonie. Polak popełnił drobny błąd na jednej z szykan ustawionej na obleganej przez kibiców trasie miejskiego odcinka specjalnego w Zlinie. Samochód Tomaszczyka i Kozdronia uderzył w krawężnik, ale załoga z numerem 50 mogła kontynuować jazdę. Podczas porannego serwisu konieczna była wymiana sporej liczby elementów zawieszenia, ale dzięki temu na sobotnie oesy Polacy wyjechali już sprawnym autem, by odrabiać straty poniesione na ulicach Zlina. Plan sukcesywnego podkręcania tempa i wspinania się w klasyfikacji czeskiej rudny europejskiego czempionatu pokrzyżowała szwankująca przekładnia kierownicza. Jak się okazało problemy z układem kierowniczym trapiły polską załogę także po… wymianie całej przekładni kierowniczej. Ta wymieniona także odmawiała posłuszeństwa, co dość mocno utrudniało walkę.

Niezależnie od tych przeciwności i wymagającej trasy, Tomaszczyk i Kozdroń zrealizowali cel, jaki przed nimi postawił turecki zespół. Polacy kilkukrotnie kończyli odcinki specjalne w pierwszej dziesiątce swojej klasy, w której mierzyli się z blisko 30 rywalami. Wyniki Jurka i Kamila pozwoliły wywalczyć cenne punkty do klasyfikacji zespołowej FIA ERC.

Ostatecznie Jerzy Tomaszczyk i Kamil Kozdroń ukończyli 47. Rajd Barum na 42. pozycji w klasyfikacji generalnej zawodów. W klasyfikacji ERC 3 Polacy uplasowali się na 8. miejscu.

Jerzy Tomaszczyk:

Ten rajd uświadomił mi, jak trudno jest rywalizować z zawodnikami, którzy regularnie startują, jeśli samemu nie przejechało się rajdu od dłuższego czasu. Spodziewałem się, że będzie trudno, że nie będę w stanie z marszu włączyć się do walki o czołowe pozycje, szczególnie, że samochód, którym pojechaliśmy nie należy już do konkurencyjnych konstrukcji w swojej klasie. Niemniej jednak nie wyobrażałem sobie, bym mógł nie skorzystać z takiej szansy, jaką był start w Barumce. Każdy zawodnik, który kocha ten sport, na moim miejscu zrobiłby to samo i podjął wyzwanie. Cieszę się, że mogłem się sprawdzić w tak trudnej imprezie i zdobyć punkty dla zespołu, który mi zaufał. Dziękuję też za wsparcie polskim kibicom. Wielu z nich czekało na odcinkach do osiek, podchodziło do nas na serwisie życząc powodzenia. Bardzo to doceniam.

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top