Kategoria: WRC

Pieniążek przed Rajdem Portugalii: konkurencja będzie jeszcze mocniejsza, niż na Korsyce

Startujący w kategorii WRC2 Łukasz Pieniążek, to jedyny polski kierowca, który od jutra będzie rywalizował na portugalskich szutrach. W tym sezonie, wraz z pilotem Przemysławem Mazurem, wystartowali już w dwóch rajdach WRC. W lutym Polacy zajęli dziewiąte miejsce w swojej klasie podczas 66. Rajdu Szwecji, natomiast w kwietniu ukończyli 61. Rajd Korsyki na piątej pozycji. W sumie polska załoga, startująca Škodą Fabią R5, w klasyfikacji generalnej ma na swoim koncie 12 punktów.

Łukasz Pieniążek:

Miesiąc od rajdu na Korsyce wykorzystałem częściowo na regenerację, bo byłem na krótkich wakacjach, gdzie zresetowałem głowę i naładowałem się pozytywną energią, ale także na pracę. Cały czas przygotowuję się pod względem fizycznym, a z Przemkiem Mazurem oczywiście przeanalizowaliśmy trasy odcinków. Myślę, że dobrze wykorzystaliśmy ten czas.

W ubiegłym sezonie Pieniążek i Mazur spisali się na trasach Rajdu Portugalii bardzo dobrze, zajmując w swojej kategorii piątą lokatę.

Rajd pozostał niemal niezmieniony, właściwie wszystkie trasy pokrywają się z tym, co było w zeszłym roku. Będę miał wreszcie okazję, by wykorzystać wiedzę z poprzedniego sezonu. Fajnie, że można wreszcie to doświadczenie wykorzystać. Mam nadzieję, że będziemy dużo szybsi, niż rok temu

– dodaje kierowca.

Tegoroczny Rajd Portugalii dla Pieniążka będzie dziesiątym startem w aucie z napędem na cztery koła. Polacy pojadą nowym samochodem przygotowanym przez zespół Printsport Racing.

Dostaniemy całkowicie nowy egzemplarz. Auto poznaliśmy w weekend podczas dwudniowych testów. Przestawiamy się znów na inną nawierzchnię, teraz na szutrową, ale takie dwa dni w zupełności wystarczają

– wyjaśnia Polak.

W tym sezonie WRC Pieniążek i Mazur ścigali się na śniegu (Szwecja) i asfalcie (Korsyka). Przed nimi teraz rywalizacja na najbardziej widowiskowej i uwielbianej przez kibiców nawierzchni szutrowej.

Portugalia to przepiękny, ale niezwykle wymagający rajd. Najważniejsze jest to, by trzymać się czystej linii i nie wyjeżdżać poza to, co nakreślają kierowcy z czołówki

– mówił zawodnik.

Na liście zgłoszeń 52. Rajdu Portugalii jest 88 ekip, w tym 17 startujących w kategorii WRC2. Pieniążek rywalizować będzie m.in. z ubiegłorocznym zwycięzcą portugalskiego rajdu w WRC2 i obecnym liderem – Pontusem Tidemandem, czy zwycięzcą ze Szwecji, Japończykiem – Takamoto Katsutą.

Myślę, że konkurencja będzie jeszcze mocniejsza, niż na Korsyce, bo jest sporo zawodników z dużo większym doświadczeniem. Rajdy WRC to są maratony, tu rozważna taktyka i samo dojeżdżanie do końca daje rezultaty, ale w tym roku skupiamy się przede wszystkim na swojej jeździe. Chcemy, by poszczególne czasy były jak najlepsze, a strata do liderów malała, bo w rajdach nie chodzi tylko o to, by dojeżdżać do mety, ale by kończyć je na jak najlepszych pozycjach

– podsumowuje Pieniążek.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry