Kategoria: WRC

Pechowy dzień Pieniążka i Mazura

Fot. Paweł Skraba

Łukasz Pieniążek (Printsport Racing) zajmuje ósme miejsce w WRC2 po pierwszym dniu 61. Rajdu Korsyki. Polak miał pecha na trzecim z czterech piątkowych odcinków specjalnych, co spowodowało, że traci do prowadzącego Czecha Jana Kopecky’ego ponad dziewięć minut.

Łukasz Pieniążek:

Niestety, w połowie odcinka opóźniliśmy mocno hamowanie. To mój ewidentny błąd. Uderzyliśmy w ścianę, która była na zewnętrznej stronie zakrętu. Choć uderzenie było naprawdę mocne, to praktycznie całą jego siłę przyjęła felga, która się złamała. Po kilku minutach udało się zmienić koło i kontynuować jazdę.

Na pierwszym piątkowym odcinku, liczącym blisko 50 km z La Porta do Valle di Rostino, Pieniążek i jadący z nim pilot, Przemysław Mazur, zajęli szóstą lokatę, a drugi z Piedigriggio do Pont de Castirla ukończyli na siódmym miejscu. Po dwóch oesach ich strata do prowadzących Czechów wynosiła niespełna minutę.

To tempo było bardzo przyzwoite, poprawiliśmy swój poziom jazdy i zbliżyliśmy się do czołówki. Te czasy z pierwszej pętli naprawdę były zadowalające. Na tym długim oesie nasza jazda była najlepsza. Myślę, że to zasługa mojego trenera przygotowania fizycznego do tego rajdu

– dodał polski kierowca.

Po południu kierowcy raz jeszcze pokonywali te same trasy. Po trzecim, pechowym starcie, w ostatniej piątkowej próbie Polacy zajęli ósmą lokatę.

Dziś na Korsyce były podchwytliwe warunki. W ostatnich dniach na zmianę padało i świeciło słońce, więc nie wszystko zdążyło wyschnąć, przez co nanosiło się dużo brudu z poboczy. Naprawdę dużo pułapek czyhało na kierowców

– powiedział Pieniążek.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry