Kategoria: WRC

Panseri o Rajdzie Monte Carlo: takiego doświadczenia nie powtórzę ponownie

fot. facebook/Xavier Panseri-Codriver

Tegoroczny Rajd Monte Carlo z pewnością na długo zapamięta Xavier Panseri – pilot, który tworzył załogę wraz z Bryanem Boffierem w Fordzie Fiesta WRC. Pierwotnie na prawym fotelu byłego Mistrza Polski miał zasiadać Jérôme Degout. Na skutek wypadku, w którym uczestniczyła załoga, było to niemożliwe. Degout złamał obojczyk.

Zespół poprosił więc o pomoc mieszkającego w Polsce Xaviera, który niedawno wrócił z Rajdu Dakar. Francuz opowiedział dziennikarzowi portalu rallye-sport.fr o szczegółach niespodziewanego startu w pierwszej rundzie tegorocznego WRC.

Z Dakaru wróciłem w poniedziałek w południe. Następnego dnia załatwiałem swoje sprawy i odpoczywałem. W środę poleciałem do Genewy, aby uczestniczyć w Ronde du Jura – rajdzie, w którym debiutowałem 26 lat temu. Jestem tam gościem honorowym, pomagam w organizacji i spotykam się z przyjaciółmi

– mówił.

Panseri po wyjściu z samolotu o 10:15 zauważył, że próbował się z nim skontaktować Jean-Luc Alnet, jeden ze sponsorów Bouffiera. Nie mógł jednak od razu oddzwonić. Dostał także wiadomość, w której sugerowano że sprawa jest pilna. Oprócz tego Bryan dzwonił do niego trzy razy. Kiedy pilot porozumiał się z nim, usłyszał: „Musisz teraz przyjechać do Gap”.

Na szczęście byłem w Genewie, a nie w Polsce, bo inaczej nie zdążyłbym na czas. Nie miałem żadnych informacji na temat powodu tej prośby. W drodze wytłumaczono mi i powiedziano o stanie Jérôme’a Degouta

– wspominał.

Kiedy Xavier znalazł się w Grenoble, odebrał go stamtąd ktoś z M-Sportu. Do Gap dotarł o 15:15, 45 minut przed startem odcinka testowego. Ze sprzętu Francuz dysponował tylko kaskiem i kombinezonem Degouta. Kombinezon ten jednak nie pasował i zamieniono go na strój Jarmo Lehtinena, z czasów kiedy Mikko Hirvonen jeździł w M-Sporcie. Panseri musiał także przepisać notatki i dostosować je do swoich nawyków. Dzięki Matthieu Duvalowi z ekipy Erica Camilliego dostał zestaw i ołówki. Julien Ingrassia pożyczył mu natomiast jeden ze swoich zegarków. Jérôme, mimo swojego stanu, również pomagał mu głównie przy pracy z notatkami w środę do północy i w czwartek rano.

Takiego doświadczenia nie powtórzę ponownie. Byłem bardzo zmęczony. Na ostatniej 27-kilometrowej dojazdówce do Monako zasnąłem w samochodzie. Po najbardziej skomplikowanym Dakarze w mojej karierze i tym Monte Carlo, po raz pierwszy w życiu byłem tak zmęczony

– komentował.

Xavier zaczął „wchodzić” w rajd od piątkowego popołudnia. Uważa, że samochody WRC w aktualnej specyfikacji są niezwykłe. Nie da się ich w pełni wykorzystać po 200 km testów.

Trudno jest porównać czasy przejazdów na różnych oponach. Porównywaliśmy się jednak z Ogierem i Evansem. Zaczynaliśmy od straty jednej sekundy na kilometr. Na końcu rajdu było to już pół sekundy. Wobec kierowców, którzy jeżdżą tym samochodem przez rok, jest to dość zachęcające

– mówił.

Panseri zauważył także, że w całym rajdzie Bouffier miał trzech różnych pilotów, gdyż zaraz po tym jak Jérôme nie mógł startować, rekonesans na prawym fotelu Fiesty kończył Jack Boyere.

Załoga Bouffier / Panseri zakończyła zmagania na ósmym miejscu w klasyfikacji generalanej.

Zobacz również:

komentarzy








Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

Do Góry