Grzegorz Grzyb – „uwielbiam startować w rajdach, robię to przez całe dorosłe życie” – wywiad
Rajdy – zespoły, media, kibice, organizatorzy… Kilka myśli przed rajdowym sezonem
Arkadiusz Lechoszest gotowy do startu Rallysprint Kopna 2019
Mam bardzo duży niedosyt – Beata Borowicz po pierwszej rundzie MPRC 2019
Platinum 3. Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 2019 – siódme miejsce w klasie 1 duetu Wrona / Browiński
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: WRC

Paddon po wypadku wróci do formy

fot. twitter/HyundaiMotorsport

Załoga Hyundaia w składzie Hayden Paddon i Seb Marshall liderowała po szóstym odcinku Rajdu Portugalii. Na próbie numer siedem jednak duet miał wypadek. Samochód zatarasował drogę. Kierowca opowiedział o szczegółach kraksy, w rozmowie z dziennikarzami oficjalnego portalu mistrzostw świata.

Hayden Paddon:

Wiedząc, że mamy dwie twarde opony w naszym samochodzie i małą przewagę nad naszymi konkurentami, chcieliśmy jak najlepiej wykorzystać ten odcinek, pamiętając, że przygotowałoby nas to na resztę weekendu. Jednak na prawym zakręcie, pokonywanym na czwartym biegu, był kamień, który leżał dalej wewnątrz zakrętu, niż myślałem. To spowodowało, że zakręt stał się węższy, a ja miałem zbyt dużą prędkość. Pojechaliśmy szeroko, a tył auta wpadł do rowu. Niestety zatrzymał nas przepust, samochód obrócił się o 360 stopni i wrócił na drogę.

Zarówno kierowcy, jak i pilotowi nic poważnego się nie stało, choć początkowo nie zanosiło się na to. Paddon i Marshall wysiedli z auta o własnych siłach. Pilot pobiegł spowolnić kolejną załogę, lecz kiedy wrócił, Paddon leżał na ziemi. Zarówno Marshall, jak i nadjeżdżający Østberg, wezwali pomoc medyczną.

Hayden Paddon:

Na szczęście nic poważnego nie znaleziono, oprócz odnowienia się starej kontuzji i wypuszczono mnie do domu następnego dnia. Teraz kilka spokojnych dni to wszystko, czego potrzeba, aby dojść do siebie i być w pełni sprawnym na Rajd Sardynii.








Do Góry