Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
Najnowszy Ford Fiesta R5 czeka na oficjalny test w Rajdzie Estonii
Oliver Ciesla zachwycony zaangażowaniem organizatorów Rajdu Safari
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: WRC

OS10: Kubica nokautuje na gigancie!

Robert Kubica, który wyposażył swoją Fiestę WRC w cztery supermiękkie opony zdeklasował rywali na trasie dziesiątego odcinka specjalnego Rajdu Monte Carlo, który stanowił niesamowite wyzwanie dla startujących załóg. Trasa z Lardier et Balenca do Faye liczyła ponad 50 kilometrów.

Pierwszą ofiarą zdradliwych warunków (3 kilometry po śniegu i lodzie, 48 kilometrów mokrego i suchego asfaltu) okazał się otwierający zmagania Sebastien Chardonnet, który wypadł z trasy na piętnastym kilometrze i jako pierwszy na mecie pojawił się Polak. Francuz ostatecznie dotarł do mety odcinka ze stratą ponad 30 minut.

Ja tylko jechałem. Mam dobre opony, a warunki były naprawdę trudne. Nasza załoga szpiegowska zrobiła dobra robotę. To był bardzo ciężki odcinek, ale ładnie go przejechaliśmy – podsumował Kubica.

Było dużo więcej lodu niż spodziewałem się. Na wolnych partiach straciliśmy bardzo dużo czasu. Na lodzie była walka, w której nie miałem żadnych szans – komentował Meeke, który stracił do Kubicy 33,4 sekundy.

Musieliśmy być bardzo ostrożni. Nasze miękkie opony były trochę za twarde. Na lodzie trzeba było zachować ostrożność. Motywacja nie jest już taka sama jak wczoraj – mówił Loeb, wolniejszy od Polaka o 41,2 sekundy.

Przygody na odcinku miał także wicelider rywalizacji – Jari-Matti Latvala, który mimo to odrobił do Sebastiena Ogiera ponad 40 sekund.

Nie wiem dlaczego Ogier jest taki wolny. Ja obracałem się i straciłem około minuty. To wielkie wyzwanie – donosił Latvala (+1:09,0).

Wszystko jest w porządku. Byłem bardzo ostrożny w doborze opon i na każdej oblodzonej sekcji – tłumaczył Ogier (+1:49,5).

Spokojną jazdę zaprezentował także, trzeci w klasyfikacji generalnej, Andreas Mikkelsen, który zanotował o ponad minutę gorszy czas od Kubicy.

Nic nie ryzykowałem. Na oblodzonej części jechałem bardzo powoli. Za nami jest czysty odcinek. Na lodzie lepiej było być po bezpiecznej stronie trasy – mówił Mikkelsen.

W drugiej piątce do mety dotarł Elfyn Evans i Mads Ostberg, którzy prowadzą bezpośredni pojedynek o czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na slicku to był bardzo podstępny odcinek. Było trochę śniegu i lodu – krótko podsumował Ostberg.

Było niesamowicie trudno. Mieliśmy kilka bliskich sytuacji, ale wydaje mi się, że to charakterystyka tego odcinka – oceniał Evans.

Dani Sordo okazał się najszybszym kierowcą Hyundaia i został sklasyfikowany na piątej lokacie, co pozwoliło mu w klasyfikacji generalnej wyprzedzić Martina Prokopa, za którym znajduje się Henning Solberg.

To był dobry odcinek, ale dogoniłem Prokopa, rozkojarzyłem się i wypadłem z trasy. Wydaje mi się, że z samochodem jest wszystko w porządku – informował Sordo.

Straciłem wyczucie już na początku odcinka. Nie byłem w stanie szybko pokonywać zakręty. Jestem szczęśliwy z dotarcia do mety – mówił Prokop.

Z trasy wypadł także Ott Tanak, któremu udało się powrócić na trasę i Lorenzo Bertelli. Robert Kubica dzięki fantastycznej jeździe traci do czołowej dziesiątki trzy minuty i czterdzieści sekund i pomimo przygód i pecha, który dopadł Polaka, ma on szanse na wywiezienie punktów z pierwszej rundy WRC.

Wypadliśmy na oblodzonej partii. Jechałem dość ostrożnie, ale starałem się przyspieszyć i pojechaliśmy na wprost. Widzowie pomogli nam wrócić na trasę. Auto nie jest bardzo uszkodzone – mówił Chardonnet.








Do Góry