Rajd Liepaja 2019: Oliver Solberg na prowadzeniu, Polacy w czołówce
3. Runda MPRC 2019: różnorodnie w kwalifikacjach
„Mam nadzieję, że limit pecha został wyczerpany” – Beata Borowicz przed trzecią rundą MPRC 2019
Kacper Wróblewski dołącza do Orlen Team w samochodzie klasy R5!
Łukasz Habaj jest pewny siebie przed Rajdem Liepaja 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Za lotną

Ogier: „Prawdopodobnie nie będę w 100% zadowolony z samochodu”

Czasu do przygotowania przed pierwszą rundą Rajdowych Mistrzostw Świata jest coraz mniej. Zespoły robią co mogą, żeby zaprezentować się jak najlepiej już od Rajdu Monte Carlo. Jednak aktualny mistrz świata – Sebastian Ogier dostrzega sporo obszarów do poprawy w C3 WRC, których prawdopodobnie nie uda się naprawić zbyt szybko.

Inauguracja sezonu to zawsze pewna niewiadoma. Można śmiało powiedzieć, że wszystkie zespoły (teoretycznie) zaczynają z podobnego poziomu, a każda z ekip oficjalnie podkreśla jak wspaniały jest ich samochód. Niestety w przypadku przynajmniej dwóch graczy na rynku WRC, możemy mieć pewne wątpliwości, co do postępów względem sezonu 2018. Mamy tutaj na myśli przede wszystkim M-Sport oraz Citroen Total World Rally Team.

W przypadku M-Sportu największym problemem prawdopodobnie będą kwestie finansowe. Malcolm Wilson kilkukrotnie podkreślał, że zaangażowanie jego zespołu w sezonie 2019 jest oficjalnie potwierdzone, ale nie oznacza dopięcia wszystkiego na ostatni guzik. Dlatego nastąpiła zmiana na stanowisku szefa zespołu, aktualnie M-Sportem z punktu widzenia rajdów zarządza Richard Millener. Wieloletni szef, Malcolm Wilson będzie koncentrował się na sprawach biznesowych, aby zapewnić jak największe środki finansowe na najbliższy rok.

Nieco inaczej jest z zespołem Citroena. Niemal od początku powstania modelu C3 WRC najnowszej generacji, krążą plotki, że jest to niezbyt udana konstrukcja. Kris Meeke często narzekał na brak stabilności samochodu na nierównościach i przy wyższych prędkościach. Pojawiały się wypadki, często spektakularne i bardzo groźne, w których było sporo szczęścia. Następnie Meeke rozwiązał współpracę z francuską ekipą i dołączył do Toyoty. W czasie rywalizacji w sezonie 2018 większość występów Citroena była przynajmniej średnia. Jedynym startem, gdzie C3 WRC (wg nas) pokazało potencjał, był Rajd Hiszpanii, który zakończył się niespodziewaną wygraną Sebastiena Loeba. Pytanie, ile w tym zwycięstwie było talentu „Super Seba”, a ile możliwości „ce trójki”, tego nie wiemy.

Sebastian Ogier po jednym z najtrudniejszych sezonów w swojej karierze zdecydował się przejść do Citroena. Opuścił M-Sport, z którym zdobył dwa tytuły mistrzowskie. Obecnie „wrócił do domu”, ponieważ Citroenowi zawdzięcza początki kariery i pierwsze sukcesy oraz słynne „tarcia” pomiędzy nim, a Sebastianem Loebem, które prawdopodobnie doprowadziły do nawiązania współpracy z Volkswagenem w 2013 roku. Wtedy to posunięcie niektórym ekspertom wydawało się dziwne. Ostatecznie Ogier razem z inżynierami Volkswagena zbudowali samochód, który momentami był w innej lidze w WRC, „szyta na miarę” maszyna do wygrywania.

Aktualnie Ogier podpisując kontrakt z Citroenem mocno zaryzykował. Jednoznacznie nie możemy określić na jakim etapie są przygotowania do sezonu 2019 w tym do Rajdu Monte Carlo. W sieci pojawiają się nagrania video, na których widać intensywne jazdy testowe w różnych warunkach atmosferycznych. Pewne jest, że Ogier potrafi wypracować rozwiązania odpowiednie dla swojego stylu jazdy i potrafi dojeżdżać do mety w szybkim tempie słabszymi konstrukcjami, a gdy sytuacja tego wymaga, także walczyć na ułamki sekund z najszybszymi kierowcami w teoretycznie lepszych samochodach.

Jednak na miesiąc przed inauguracją sezonu 2019 „Super Seb II” chyba zaczął delikatnie tracić optymizm i przyjął zachowawczą linię wypowiedzi, w której zabezpieczył się na wypadek słabszego startu. W rozmowie z portalem WRC, Francuz tak ocenił etap przygotowania do sezonu:

Mamy kilka rzeczy do zrobienia. Myślę, że to normalne, gdy zmieniasz samochód dostrzegasz różnice. Widzisz pozytywy, a także niektóre negatywy. Zawsze są różnice, do których musisz się dostosować, a niektóre prawdopodobnie możemy poprawić. Właśnie nad tym pracujemy. Są rzeczy, które według mnie należy zmienić. Ten samochód pokazał prędkość w niektórych warunkach. Jednak, tego czego brakuje, gdy sprawdzisz wyniki oraz na podstawie moich odczuć, samochód musi być szybki w większej liczbie warunków, właśnie tego potrzebujemy. Jestem tym (zawodnikiem – przyp. red.), który zmienił zespół, a inni pozostają tam, gdzie byli. To daje im szansę na doskonałe przygotowanie do rozpoczęcia następnego sezonu. Prawdopodobnie nie będę w stu procentach zadowolony z mojego nowego samochodu. Oczywiście spodziewam się, że to będzie dla mnie wyzwanie, ale to także jest motywacja dla mnie.” – komentuje Ogier.  Czy „Super Seb II” znajdzie przyczynę problemów przed startem w Monte Carlo?








Do Góry