Kategoria: WRC

Niezwykłe zwycięstwo Hyundaia w Rajdzie Argentyny

Rajd Argentyny to jedna z najbardziej elektryzujących i trzymających w napięciu rund w kalendarzu WRC. Zespół Hyundai Motorsport zwyciężył w piątej rundzie FIA Rajdowych Mistrzostw Świata, a triumfatorami byli Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul. Ten rezultat to dla zespołu niezwykły powód do zadowolenia, gdyż jest to ich druga wygrana z rzędu po Rajdzie Korsyki oraz piąte zwycięstwo w rajdowych mistrzostwach świata. 

Trochę mniej szczęścia miały dwie pozostałe załogi Hyundai Shell Mobis World Rally Team. Hayden Paddon i jego pilot John Kennard, pomimo problemów ze wspomaganiem układu kierowniczego na ostatnim odcinku zajęli szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Z kolei Dani Sordo oraz Marc Martí, zmagający się z kapciem na Power Stage’u ukończyli rajd na ósmym miejscu.

Po trudnym początku rajdu Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul rozpoczęli w sobotę heroiczną walkę o zredukowanie różnicy czasowej do lidera Elfyna Evansa. Pomimo minutowej straty do załogi M-Sportu, z jaką załoga rozpoczęła drugi dzień, udało im się jednak zejść na koniec drugiego dnia do 11,5 sekundy. Z taką różnicą wystartowali do niedzielnych odcinków, a jak wiemy, wygrywając odcinek z Mina Clavero do Giulio Cesare, zredukowali różnicę do 0,6 sekundy.

Prawdziwa dramaturgia rozegrała się na odcinku nr 18 – El Condor. Bardzo szybki i czysty przejazd Neuville’a wystarczył, aby triumfować z przewagą 0,7 sekundy. Ten wynik zapisał się w kartach historii jako trzecia, najmniejsza różnica czasowa pomiędzy załogami w historii rajdowych mistrzostw świata, plasując się za Rajdem Jordanii w 2011 roku (0,2 sekundy) i Rajdem Nowej Zelandii w 2007 roku (0,3 sekundy).

Thierry Neuville:

Nie mogę w to uwierzyć. Nigdy nie miałem tak nerwowych momentów w ciągu kilku minut w swojej rajdowej karierze. To niesamowity wynik i chciałbym w pierwszej kolejności podziękować wszystkim z całego mojego zespołu za to, co zrobili. Chciałbym również podziękować Elfynowi za jego niezwykłą walkę w ten weekend. Dałem z siebie naprawdę wszystko na ostatnich odcinkach specjalnych. Po trudnym początku rajdu byłem bardzo szczęśliwy, będąc na drugim miejscu, ale nie ma nic wspanialszego, niż uczucie kolejnej wygranej. Cały rajd był zwariowany – od samego początku do samego końca, ale najwspanialsze jest zwycięstwo. Chcieliśmy powtórzyć ten wyczyn po Rajdzie Korsyki i nie można było wymarzyć sobie lepszej do tego drogi niż teraz. Zwycięstwo na Power Stage’u jest wisienką na torcie. Pozwoliło nam to zająć świetne pozycje zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i producentów mistrzostw świata. Nie mam więcej pytań.

Hayden Paddon:

To, co możemy napisać o tegorocznym rajdzie, jest zupełnie odwrotne w stosunku do tego ubiegłorocznego. Robimy wszystko w swojej karierze, aby było jak najlepiej, ale nasz rezultat tegoroczny psuje tę skalę. Nie mogę uwierzyć w tego pecha. Nasz problem z piątku ciągnął się za nami w nieskończoność. Nie mogliśmy za wiele zrobić, ale chcieliśmy przynajmniej jechać swoim rytmem. Nie miałem dobrego wyczucia samochodu na porannych odcinkach specjalnych, ale punktem kulminacyjnym były problemy na Power Stage’u ze wspomaganiem układu kierowniczego. Szósta pozycja to nie jest miejsce, na którym chcemy być.

Dani Sordo:

To dla nas okropny weekend. Rajd tak szybko, jak się dla nas zaczął, równie dobrze mógłby się skończyć. Kiedy tracisz na początku rajdu tak dużo czasu, a nam się to przytrafiło, to niemożliwe, aby to wszystko nadrobić. Dlatego skoncentrowaliśmy się na tym, aby nie uszkodzić samochodu i dojechać do mety. Niestety, nawet tego nie udało się zrobić. Kapeć na Power Stage’u przytrafił się nam na samym początku odcinka i to przypieczętowało naszego pecha w ten weekend. Szkoda, że tak się to wszystko potoczyło. Czułem, że może to być dla nas dobry weekend. Chcę jednak jak najszybciej o tym zapomnieć i skupić się na Portugalii.

Michel Nandan, szef zespołu:

Cóż za nieprawdopodobny finał rajdu. Nasze ogromne gratulacje dla Thierry’ego i Nicolasa za to zwycięstwo, które zapamiętamy na długo oraz dla Elfyna z M-Sportu za wspaniałą walkę. To niesamowite, aby pokonując 360 km wygrać z tak małą przewagą i nie dziwię się, że jest to jedna z najmniejszych różnic czasowych na mecie. Argentyna to trudny rajd, wiedzieliśmy to, startując tutaj pierwszy raz. Końcówka rajdu była pełna dramaturgii dla Haydena i Daniego. Wyciągnęliśmy z tego rajdu bardzo dużo lekcji, dzięki którym będziemy poprawiać naszego Hyundaia i20 Coupe WRC na kolejnych rajdach na nawierzchni szutrowej. Teraz chcemy się cieszyć z tego ważnego dla nas zwycięstwa. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z faktu, iż jesteśmy pierwszym zespołem, który wygrywa w tym sezonie dwa rajdy, i to z rzędu, i chcemy osiągnąć jeszcze więcej.

 

Polub Rajdy24 na Facebooku:

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top