Kategoria: RSMP

Mikołaj Marczyk: Rajd Rzeszowski był dużym sprawdzianem dla naszej załogi

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk po pogodnym i gorącym pierwszym dniu rywalizacji w Rajdzie Rzeszowskim, w sobotę musieli zmierzyć się z deszczem, błotem i bardzo trudnymi warunkami na odcinkach specjalnych. Załoga zespołu ŠKODA Polska Motorsport ukończyła zmagania na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej i jest czwartą załogą wśród tych, które w Rzeszowie walczyły o punkty do cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Rozważna i mądra jazda od startu do mety pozwoliły zebrać spory bagaż doświadczeń, a także awansować na trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej krajowego czempionatu.

Załoga Marczyk / Gospodarczyk niebawem rozpocznie przygotowania do dwóch szutrowych rajdów, które zakończą rywalizację w ramach cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. W drugi weekend września zawodnicy powalczą o punkty w Rajdzie Elektreny na Litwie, a dwa tygodnie później pojawią się na mazurskich odcinkach specjalnych, gdzie rozegrany zostanie podwójnie punktowany Rajd Polski, stanowiący w tym roku rundę Rajdowych Mistrzostw Europy (FIA ERC).

Mikołaj Marczyk:

Jesteśmy na mecie Rajdu Rzeszowskiego, w którym w ten weekend debiutowałem. Tak jak mi się wydawało – to było bardzo wymagające wyzwanie. Pierwszego dnia przejechaliśmy klasyczne odcinki specjalne w wysokich temperaturach, które wydawały się dużym wyzwaniem. Sobotnie zmagania zdefiniowały mi na nowo, co znaczy trudny rajd. Spadł duży deszcz, a charakterystyka odcinków stała się jeszcze bardziej skomplikowana. To wszystko dało efekt dużego sprawdzianu dla naszej załogi. Myślę, że możemy być zadowoleni, ponieważ nie popełniliśmy większego błędu i ukończyliśmy rajd na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. Widzę spore deficyty w mojej jeździe, jednak mam nadzieję, że wynikają one z mojej niewielkiej wiedzy o jeździe w trudnych warunkach. Dziękuję wszystkim za wsparcie i do zobaczenia na kolejnym rajdzie.

Szymon Gospodarczyk:

Zakończyliśmy rywalizację w Rzeszowie na piątym miejscu. Jesteśmy zadowoleni. Myślę, że był to dotychczas najtrudniejszy rajd i dobry chrzest bojowy dla Mikołaja. To był mój piąty start w tym rajdzie i nie pamiętam, żeby kiedykolwiek panowały tu takie warunki. Piątkowe upały, sobotnie oberwanie chmury i jazda po bardzo śliskiej i zabłoconej trasie uczyniły tegoroczny Rajd Rzeszowski bardzo wymagającym wyzwaniem. Jechaliśmy swoim tempem, nie ryzykując i potraktowaliśmy ten start jako lekcję. Wiemy teraz dokładnie jakie elementy wymagają naszej uwagi i nad czym będziemy pracować. Cieszymy się bardzo z tego, że jesteśmy na mecie. Taki wynik, przy takich nazwiskach na liście startowej, na początku rajdu bralibyśmy w ciemno.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry