Craig Breen i Paul Nagle dołączają do Hyundaia w Rajdzie Finalndii 2019!
76. Rajd Polski 2019 to walka nie tylko w „generalce”
„Mam ogromny apetyt na rozwój” – Beata Borowicz podsumowuje start w 4. rundzie MPRC 2019
Kuchar, Mazurkiewicz, Sokulski i Budzyński wygrali finały IV rundy Oponeo MPRC!
4. runda MPRC 2019: zacięta rywalizacja w czasie kwalifikacji w Toruniu
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Rajd Barbórka, Różne

Miko Marczyk ścigał R5-tki w Rajdzie Barbórka

Jednym z ciekawych wydarzeń rozegranego w ostatnią sobotę 54. Rajdu Barbórka było wyjątkowe tempo łódzkiego kierowcy rajdowego Mikołaja Marczyka. Kierowca repliki kultowego Subaru Impreza 22b w załodze z Sebastianem Dwornikiem kilkukrotnie wprawił w zaskoczenie, gdy konstrukcją pochodzącą z lat 90′ uzyskiwał lepsze czasy od kilku zawodników dysponujących rajdowymi samochodami współczesnej klasy R5.

21-latek w tym roku zadebiutował w profesjonalnych rajdach i zaczął od wywalczenia tytułu II wicemistrza Śląska w klasyfikacji generalnej. Start w Barbórce był pierwszym za kółkiem samochodu z napędem na cztery koła. Auto podstawiła podwarszawska stajnia 4Motors.pl. Przed imprezą przeprowadzono serię testów, aby odpowiednio zestroić samochód do szybkiej jazdy i preferencji Marczyka.

Efekty było widać już na pierwszym 4,77-kilometrowym odcinku specjalnym, gdzie „Miko” finiszował w czołowej ósemce m.in. przed Marcinem Szeją (tegoroczny rajdowy mistrz Czech w grupie N), Tomaszem Czopikiem (rajdowy mistrz Polski z 2003 r.), a jedynie 2,5 sekundy za aktualnym mistrzem kraju, Grzegorzem Grzybem. Obiecujący start pośród znanych rywali we współczesnych rajdówkach został jednak szybko przyhamowany przez awarię termicznego bezpiecznika pompy paliwa na drugiej próbie. Autem dało się jechać dopiero po 3 minutach, a taka strata na wyjątkowo krótkim rajdzie oznacza ogromny spadek w klasyfikacji. Mimo braku szans na dobry wynik, Marczyk z Dwornikiem zrewanżowali się w drugim przejeździe pechowej próby, zajmując tam siódme miejsce tuż za Filipem Nivettem (II wicemistrz Polski), Bryanem Bouffierem (3-krotny mistrz Polski) i Jakubem Brzezińskim (wicemistrz Polski).

Miko Marczyk:

Awaria na drugim odcinku zabolała, ale tylko trochę, bo OS1 był dla mnie czymś, czego nie zapomnę przez długie lata – przyznał Mikołaj Marczyk. – W mojej opinii takie tempo to naprawdę coś niezwykłego. Jakbym mógł wybierać, czy dostać się do topowej piętnastki jadąc bez specjalnego tempa, a mieć tempo i tam się nie znaleźć, to wybrałbym opcję z dobrym tempem! Dzięki współpracy z 4Motors.pl, z Panem Krzyśkiem Gołębiem stworzyliśmy w mojej opinii Subaru, które naprawdę chętnie skręca po mokrym, pracuje zawieszeniem i daje się lubić kierowcy. Auto i setup zawieszeniowo-oponowy był w 100% gotowy do walki o najwyższe pozycje Rajdu Barbórka w stawce m.in. 12 aut klasy R5 i 7 aut Proto. Dziękuję bardzo mojemu głównemu partnerowi, firmie Rożek Brokers Group Ubezpieczenia Rajdowe, która zaufała mi i dała tę niezwykłą szansę pokazania się z dobrej strony w tak wyjątkowym pojeździe. Dziękuję także moim dotychczasowym sponsorom Sfera24 i Auto-Voll Części BMW. Doceniam ich bardzo, bo oni zawierzyli mi na słowo, że mam zamiar szybko jeździć autem. Dobre rezultaty to też zasługa cennych rad serwisu „Opony do Sportu”. Przede mną ekscytujący czas przygotowań do nowego sezonu. Mam nadzieję, że startem w Rajdzie Barbórka przekonam do siebie więcej osób, którzy pomogą spełnić marzenie rozpoczęcia 2017 roku na trasach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

54. Rajd Barbórka w klasyfikacji generalnej z kompletem oesowych zwycięstw wygrali dwukrotni Rajdowi Mistrzowie Europy Kajetan Kajetanowicz z Jarosławem Baranem (Ford Fiesta R5+). Załoga Marczyk/Dwornik po kłopotach ze sprzętem została sklasyfikowana dopiero na 45. lokacie, ale gdyby nie awaria to zaprezentowane tempo pozwalałoby realnie myśleć nawet o czołowej szóstce.

Więcej informacji o Mikołaju Marczyku można znaleźć na jego oficjalnej stronie internetowej oraz społecznościowym fanpage’u .








Do Góry