Na torze Vilkiciai zobaczymy 72 kierowców Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross
Rally di Roma Capitale 2019: Basso najlepszy w generalce, Poloński w ERC2!
Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: HRSMP, Wywiady

Marek Suder założyciel Gazmot Motorsport – „Bardzo podoba mi się klimat rajdów z lat 90-tych” – wywiad

Gazmot Motorsport jest jednym z najbardziej barwnych zespołów w polskich rajdach. Wszystko przez legendarne samochody i kolorystykę. Wierne odtworzenie zespołu Marlboro Rally Team Poland polskiego mistrza kierownicy Mariana Bublewicza przywołuje wspomnienia i jest spełnieniem marzeń Marka Sudera.   

Zespół Gazmot Motorsport przenosi kibiców rajdów w Polsce w piękne lata 90-te XX wieku. Legendarny zespół Mariana Bublewicza Marlboro Rally Team Poland jest ponownie na odcinkach. Jakie to uczucie mieć własny historyczny team?

Tak to prawda, że nasz zespół przenosi kibiców rajdowych w lata 90, ale nie tylko kibiców – przenosi również mnie i cały mój zespół. Bardzo podoba mi się  klimat rajdów z lat 90 tych . W tamtych czasach moim dziecięcym marzeniem było zasiąść za kierownicą rajdowej Sierry, dlatego też tak mocno ten okres utkwił mi w pamięci . Jedyne czego brakuje, to mobilnych serwisów po mecie każdego oesu. 

Zapewne część osób nie zdaję sobie sprawy, że Marek Suder poznał Mariana Bublewicza i przyglądał się temu, co dzieje się wokół zespołu. Możesz Nam powiedzieć coś o tamtym okresie?

Jesteśmy z rodziną Bublewiczów w bliskim pokrewieństwie, jednak Mariana na własne oczy na żywo widziałem raz w życiu podczas odwiedzin w Olsztynie , miałem wtedy osiem lat. Od dziecka znałem go z opowieści babci i taty, obserwowałem wzmianki w TV i artykuły w gazetach. Gdy byliśmy w odwiedzinach u Bublewiczów, Marian pokazał nam swoją tylnonapędową Sierrę, to spowodowało moje wielkie zauroczenie tym autem .Wtedy zapragnąłem mieć własny serwis samochodowy i jeździć w rajdach tak jak on. Byłem wówczas dzieckiem i bardzo wierzyłem, że uda się te marzenia spełnić. Całe życie interesowałem się motoryzacją i motorsportem, próbowałem nawet kiedyś naśladować Mariana w motocrossie, gdzie odnosiłem nawet małe sukcesy. Po skończeniu technikum  udałem się na studia zaoczne na Politechnice Łódzkiej i zacząłem pracę w serwisie samochodowym. Po roku pracy udało mi się stworzyć mały serwis samochodowy w garażu, zrezygnowałem z pracy na etacie i zacząłem pracę na własny rachunek. Sukcesywnie zarobione pieniądze inwestowałem w firmę, tak udało mi się rozbudować serwis do dziewięciu stanowisk naprawczych, blacharni, lakierni, serwisu podzespołów diesla i turbosprężarek . 

Gdy uznałem, że mogę w reszcie zrobić coś dla siebie postanowiłem zbudować replikę Forda Sierry Cosworth RWD tzw. kropelki pod, którą stałem jako dziecko w wieku ośmiu lat w serwisie Mariana Bublewicza. Projekt ten udało się ukończyć z powodzeniem, auto świetnie wygląda i jeździ, jest bardzo trudne w prowadzeniu, ale taka właśnie była ta Sierra. 

W Twoim garażu jest bardzo dużo samochodów z historią, jednak Ford Sierra, którym podróżujesz po odcinkach jest wyjątkowy. To dawne auto treningowe “Bubla”. Jak znalazło się u Ciebie?

Gdy szukałem części do budowy Sierry RWD, nawiązałem kontakt z większością kierowców, którzy ścigali się Sierrami i Escortami w latach 90-tych. Od jednego kierowcy otrzymywałem kontakt do drugiego i jeśli komuś coś zostało, a chciał sprzedać, to jechałem i dobijałem targu. Gdy byłem u jednego z takich ludzi dostałem kontakt do człowieka, który ma całą Sierrę 4×4 i być może zechce ją sprzedać. Pojechałem również do niego obejrzałem auto, co prawda widać było na nim ząb czasu, ale był to oryginalny biały Cosworth. Nie wiedziałem wtedy z resztą sprzedający też pewnie nie, że była to ex treningówka Mariana Bublewicza. O fakcie tym dowiedziałem się w momencie, kiedy poszedłem zarejestrować auto i brakowało ciągłości umów kupna sprzedaży właścicieli. Po wielkich prośbach pani w wydziale komunikacji, udostępniła mi historię właścicieli, abym mógł odszukać brakujące ogniwo. Tak dowiedziałem się, że pierwszym właścicielem tego auta był Marian Bublewicz. Długo zastanawiałem się, czy przywrócić je do stanu oryginalnego, czy budować na jego bazie rajdówkę. Zdecydowałem jak widać . 

Odtworzenie zespołu rajdowego z epoki zapewne jest dość trudnym zadaniem, czy pomagały Tobie osoby związane z rajdami lat 90-tych?

Chcąc startować w rajdach, postanowiłem zbudować zespół rajdowy o nazwie Gazmot Motorsport. Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy dobrze znali pracę zespołu Mariana, obejrzałem wiele filmów, przeczytałem kilka książek na temat Mariana i jego zespołu. Wiele cennych informacji uzyskałem od szefa serwisu Mariana – Krzysztofa Czepana.

Mam wrażenie, że od momentu, kiedy na odcinkach specjalnych i różnych zawodach w Polsce pojawiły się Fordy Sierra, kilka osób spróbowało wykorzystać je do rajdów amatorskich. Być może powstaną repliki lub nowe projekty. Jaka jest dostępność części?

Dostępność części jak do każdej starej rajdówki jest ograniczona, nawiązałem kontakt z kilkoma firmami w Anglii, u których zaopatruję się w części do motorsportu, zgromadziłem też spory magazyn odkupując wiele rzeczy od ludzi, którzy niegdyś ścigali się Fordami lub mieli je w swoich zapasach i zechcieli odsprzedać .

Wróćmy do korzeni. Stałeś się rozpoznawalny dzięki swoim projektom, które przywołują historię to życia. Miałeś inny kontakt z rajdami przed pomysłem stworzenia zespołu Mariana Bublewicza?

Wcześniej zanim zbudowałem swoją pierwszą rajdówkę nie miałem żadnego bezpośredniego kontaktu z rajdami. Obserwowałem wielu utalentowanych kierowców i najzwyczajniej bardzo gorąco im kibicowałem. 

Opowiedz proszę według jakiej homologacji zbudowane są dwa Fordy Sierra?

Forda Sierrę RWD zbudowałem w oparciu o homologację grupy A z 1987 r z kilkoma późniejszymi rozszerzeniami w dokładnie takiej samej specyfikacji technicznej jak auto Mariana Bublewicza. Natomiast Sierrę 4×4 stworzyłem na podstawie homologacji grupy A z 1990 r w identycznej specyfikacji technicznej, jak auto „Bubla”.

W internecie od pewnego czasu wrzucasz zdjęcia z przygotowania Forda Escorta WRC. Jest to “prawdziwe” WRC, jaka jest jego historia?

Mój Ford Escort WRC to auto zbudowane na bazie Forda Escorta, którego nabyłem od Jerzego Gołembiowskiego. Samochód rozebrałem do ostatniej śrubki i przebudowałem tak, aby było całkowicie zgodne z homologacją WRC z 1999r. Jednostka napędowa, skrzynia biegów, dyferencjały, zawieszenie, to oryginalne części z auta WRC.

Czy w planach są kolejne odbudowy historycznych rajdówek?

Plany na przyszłość są bardzo obszerne, zobaczymy co uda się zrealizować, swoje życie chciałbym poświęcić także w jakimś stopniu jeżdżeniu i bawieniu się tymi wspaniałymi autami, a nie ograniczać się tylko do ich budowania. Na tą chwilę mam zaczęty projekt forda Focusa WRC, poszukuję jednak wielu trudnodostępnych części do tego modelu. Chciałbym, aby również i to auto było jak najbardziej wierne oryginałowi. Ford Sierra i Escort mają wiele podobnych rozwiązań, natomiast Ford Focus znacząco od nich odbiega, ale jestem dobrej myśli, że projekt uda się doprowadzić w relatywnie niedługim czasie  do końca.

Jaki jest cel na 2019 rok?

Plany na sezon 2019 to starty w cyklu HRSMP i walka o jak najwyższe lokaty fordem Sierra 4×4 , dodatkowo jeśli uda się zebrać budżet, to start w Eifel Rally lub Rally Legend Fordem Escortem WRC . 








Do Góry