Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Marcin Słobodzian wystartuje Fabią R5 w 28. Rajdzie Rzeszowskim 2019

Dwa dni ścigania i jedenaście odcinków specjalnych na blisko 180 kilometrach łącznej długości czeka na kierowców startujących w 28 Rajdzie Rzeszowskim. Podwójnie punktowana piąta runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, równocześnie zaliczana do Rajdowego Trofeum Europy (FIA ERT) oraz Mistrzostw Strefy Europy Centralnej (FIA CEZ) odbędzie się w dniach 8-10 sierpnia.

Do słynącego z szybkich, wąskich i krętych, technicznych tras rajdu zgłosiły się 52 załogi w klasyfikacji Mistrzostw Polski. Wśród dziesięciu samochodów R5, z „4” na drzwiach wystartuje po raz pierwszy Skodą Fabią R5 załoga Marcin Słobodzian z Kamilem Kozdroniem.

Marcin Słobodzian: Chociaż jesteśmy zgłoszeni Fordem, to jednak startujemy Skodą Fabią R5, wynajętą z Węgier. Miałem kilka ofert, z początku rozważałem inne auto, ale w mojej sytuacji byłem skłonny jechać każdym klasy R5. Była to decyzja podjęta w ciągu półtora dnia. Tak więc duże wyzwanie przed nami, ale z drugiej strony nie codziennie jest okazja, żeby pojechać innym autem tej klasy. Więc chętnie spróbuję zobaczyć różnicę i porównać Skodę do Forda. Dla mnie będzie to na pewno ciekawe doświadczenie i czekam co z tego wyniknie. 

Nasz start w Rajdzie Rzeszowskim stał pod wielkim znakiem zapytania, bowiem odbudowa naszej Fiesty po przygodzie na Rajdzie Polski zajmie więcej czasu niż zakładaliśmy. Z uwagi na to, że ten rajd jak i Dolnośląski są podwójnie punktowane, więc są jeszcze szanse na zajęcie jakiegoś dobrego miejsca na koniec roku. Zadecydowaliśmy wynająć samochód, przede wszystkim dojechać bez problemów Rajd Rzeszowski i zobaczyć jak będzie wyglądała punktacja. Z rajdu rzeszowskiego mam dobre wspomnienia. Trudny, szybki, wymagający od kierowcy i pilota dużej koncentracji. Ale ja lubię jeździć po szybkich asfaltach. Zawsze chciałem pojechać ten rajd samochodem R5 , więc cieszę się, że udało się jakoś to wszystko dopiąć. Trzeba uważać, żeby nie popełnić błędu, bo tam nie ma na to miejsca. Każdy wyjazd po za drogę kończy się rolką lub potężną wizytą w rowie. Więc dla mnie wypadki na ten sezon muszą już być zakończone.








Do Góry