Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: WRC

Łukasz Pieniążek gotowy do startu w Rajdzie Korsyki

Łukasz Pieniążek (Printsport Racing, Škoda Fabia R5) będzie jedynym polskim kierowcą, który wystartuje w 61. Rajdzie Korsyki. Impreza na francuskiej wyspie rozpocznie się w czwartek po południu, natomiast na trasę, we właściwej rywalizacji, kierowcy wyruszą w piątkowy poranek.

Pieniążek, tworzący załogę z doświadczonym pilotem Przemysławem Mazurem, rywalizują w tym sezonie w Rajdowych Mistrzostwach Świata w kategorii WRC 2. Za Polakami na razie jeden start – w lutym zajęli dziewiąte miejsce w swojej kategorii podczas 66. Rajdu Szwecji, zdobywając dwa punkty do klasyfikacji.

Łukasz Pieniążek:

Z tego wyniku nie jesteśmy zadowoleni, ale już po analizie naszego występu widać wiele pozytywów. To był nasz pierwszy start w mistrzostwach świata na śniegu, a trzeba pamiętać, że inni zawodnicy mieli przewagę znajomości tras, czy doświadczenia na tej nawierzchni.

Pod tym względem zawodnik na Korsyce teoretycznie będzie miał nieco łatwiej, bo startował tu w poprzednim sezonie, ale organizatorzy w tym roku znacznie zmienili trasę. Trzy tygodnie po Rajdzie Szwecji odbył się Rajd Meksyku, ale Polacy nie wzięli w nim udziału przygotowując się do rywalizacji na Korsyce.

Spędziliśmy sporo czasu na przestawieniu się z luźnej nawierzchni na asfalt. Dwa tygodnie przed startem na Korsyce mieliśmy okazję testować auto we Włoszech

– dodaje Pieniążek, który jest bardzo zadowolony z przygotowania samochodu. Rok temu, startując w Peugeocie 208, miał duże problemy z mocą auta i jego ustawieniem. Co ciekawe, ubiegłoroczny Rajd Korsyki dla Pieniążka był pierwszym w życiu rajdem w samochodzie z napędem na cztery koła. Polak dojechał do mety, plasując się na dziesiątej pozycji w swojej klasie.

Rajd Korsyki, rozgrywany po raz 61., ma jedną z najbardziej technicznych tras, a kierowcy pokonują tu wysokie wzniesienia po drogach przypominających serpentyny. Nieprzypadkowo impreza ta nazywana jest „rajdem dziesięciu tysięcy zakrętów”. Bazą będzie teren lotniska w Bastii.








Do Góry